<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067</id><updated>2012-02-02T23:55:21.746+01:00</updated><category term='życiowanie'/><category term='problemowo'/><category term='seriale'/><category term='jadło'/><category term='bla'/><title type='text'>i słów wszystkich za wiele bo brakuje słowa</title><subtitle type='html'>To, czym żyje.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>287</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6797594504943784433</id><published>2012-02-02T21:32:00.002+01:00</published><updated>2012-02-02T21:48:44.813+01:00</updated><title type='text'>Ładna to piosenka, tylko głupia taka.</title><content type='html'>Obcięłam włosy i zmieniłam kolor....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj zadzwonili do mnie, bardzo późnym popołudniem, z wiadomością o przedłużeniu mi umowy o pracę. Cholera, ale się ucieszyłam! Myślałam, że głową przebije sufit. Fajne info i super radość i chęć podzielenia sie z kimś bliskim, ale nikt z bliskich nie podnosił telefonu...chciałam więc, pod wpływem impulsu, napisać o tym na blogu i...wstrzymałam się, bo jednak ...ech...nawet czasami w radości bywa się samemu...ten rodzaj samotności jest jednak do zniesienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/Ll06MuucCz0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/CdiKgqv048I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6797594504943784433?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6797594504943784433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/02/adna-to-piosenka-tylko-gupia-taka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6797594504943784433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6797594504943784433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/02/adna-to-piosenka-tylko-gupia-taka.html' title='Ładna to piosenka, tylko głupia taka.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Ll06MuucCz0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8443246434175318634</id><published>2012-01-30T21:59:00.008+01:00</published><updated>2012-01-30T23:11:21.701+01:00</updated><title type='text'>Wyzwala i jest ciekawa?</title><content type='html'>Tkamy swój własny świat na znanych tylko sobie krosnach. Są to nasze przekonania, kształtujące nas doświadczenia i związane z tym przeżycia emocjonalne. Spotkani po drodze ludzie. Zasłyszane opinie, które w danej chwili robią na nas wrażenie...nasze różne sposoby myślenia. Sa tacy, co chca zgłębic, poznać, wwiercić się w samo sedno, złapać pana Boga za nogi lub rogi. Śmiem uważac, że nawet kiedy nie jest to nasz codzienny problem egzystencjonalny, to każdy z nas miał taka chwilę, kiedy to zastanawiał sie nad tym skąd przychodzimy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie musi to sie rozgrywać na poziomie transcendencji....Można  zejść w tych dywagacjach kilka pięter niżej. Niech będzie, że chcemy poznac tylko pewien "urywek" jakiejs prawdy lokalnej, chociazby związanej z pozyciem z partnerem.... tak na prawdę chemy jej, łakniemy....ale czy jest ona warta poznania, czy jest ciekawa i czy wyzwala? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krąży w necie pewna historia o "Bill Doo". Był to chłopak z Nowej Gwinei. Wszyscy go kochali. Mysleli, że za to, iż jest piękny i młody, pokażą mu cywilizowany świat, czyli cywilizację zachodnią. Wsadzili go do samolotu i polecieli do Brisbone w Australii. Zobaczył tam restauracje, samochody, supermarkety, filmy w telewizji, teatry i...nie mógł sobie z tym poradzić. Te realia zniszczyły go psychicznie. Nie był na nie przygotowany do takiego stopnia, że pod wpływem doznanego szoku zmarł...&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;  Warto dążyć do Prawdy i ją poznawać?&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/5fwFTdVhqx4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widzisz Monteki? Tak mi się spodobało, że sobie pozwoliłam wkleić:))&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/oiykAS1kass" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8443246434175318634?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8443246434175318634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/wyzwala-i-jest-ciekawa.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8443246434175318634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8443246434175318634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/wyzwala-i-jest-ciekawa.html' title='Wyzwala i jest ciekawa?'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/5fwFTdVhqx4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-794373837594622524</id><published>2012-01-28T22:20:00.016+01:00</published><updated>2012-01-29T10:37:33.947+01:00</updated><title type='text'>Recenzja.</title><content type='html'>Na zakupach raz byłam i wygrzebałam z kosza przy kasie tanią płytę. Zerknęłam na okładkę...ładna pani i ładny pan ....czemu nie zaryzykować.... może w związku z ładną prezencją, będą też ładnie śpiewać. Kto wie?&lt;br /&gt;Wrzuciłam płytę do odtwarzacza w samochodzie i ......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Wiem dlaczego jestem wariatką i ...zwisa mi to..."&lt;/span&gt; Śpiewa dziewczyna. &lt;br /&gt;Takie to "typowo kobiece". "Literatura kobieca", możnaby było powiedzieć. Z drugiej zaś strony, skoro utwór odzwierciedla jej rozwój, to czemu nie miałaby sobie tego wyartykułować? Każda z nas bywa od czasu, do czasu "wariatką". &lt;br /&gt;Kora kiedyś tak zgrabnie w wywiadzie rzecz ujęła, że każdy twórca, także ten w dziedzinie muzyki,  nie da rady wynaleźć kwadratowego jajka, albo prostokątnego dźwięku...może tylko pokazać czego słucha, jak to na niego wpływa, jak się poprzez to czego słucha, czyta, ogląda rozwija. Wczoraj byłam taka, za parę lat powie ;"jestem taka". &lt;br /&gt;  Płyta podoba mi się średnio...dużo nie zainwestowałam, więc i dużo nie straciłam. Szału to nie robi...może kiedyś będę w takim nastroju, że sobie tę płytę ponownie zapodam- kto wie? &lt;br /&gt;Wypakowałam się z zakupami z auta zostawiając CD w odtwarzaczu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruszyliśmy dzisiaj na większy shopping...dobrze, że eM wybrał się też, bo wtedy to i wodę od razu kupujemy. "Łykamy" zakupy wszelakie za pierwszym podejściem, bo tragarz, w postaci mężczyzny, jest. Muzyczka leciała z odtwarzacza. Trzeci utwór, właśnie, schodził...&lt;br /&gt;-Co to jest?- Dopytuje się mąż.&lt;br /&gt;- Jak to co? Po niemiecku śpiewają.&lt;br /&gt;-E tam... wiem, przecież słyszę...za darmo w sklepie rozdawali, czy jak?&lt;br /&gt;- Nie za darmo, ale... w sumie... kosztowało niewiele.&lt;br /&gt;- Ha! Wiedziałem! - Krzyczy tak, jak Archimedes, prawdopodobnie, wykrzyczał swoją eurekę. - Ona śpiewa dokładnie tak, jak się nazywa.- Czyli w pojęciu eMa nijak. - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Pozwól nam zejść schodami do skrzyżow aaaa ania"&lt;/span&gt;- Przedrzeźnia wokalistkę. - Ależ to skomplikowany tekst.- Drwi.&lt;br /&gt;-Zamknij się. Ona śpiewa ładniej, czyściej..poza tym musisz spróbować spojrzeć na życie jej oczami, poszukać w tym filozoficznej głębi, psychologicznego rysu...to jest kobieta. Zrozum. Nie tak łatwo być kobietą. To skomplikowane.&lt;br /&gt;-No dobrze. Posłuchaj. Jest tu jakaś głębia?- Bierze na tapetę kolejny tekst z płyty.-&lt;span style="font-style:italic;"&gt; "Nie ratuj mnie przed szybkim (bezmyślnym) zakupieniem mebli"&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;-Poetka, nic więcej...ma fantazję dziewczyna... chce se kupic meble i...robi to spontan. Prosi tego kto przy niej, aby ją od owego, jakżesz, oryginalnego pomysłu, nie odwodził. Czy tak trudno to załapać?&lt;br /&gt;- Wiesz co?- Zamyśla się eM. - Lepiej was na shopping samych nie puszczać. Toż się faceci, przy co niektórych z was mogą zatyrać. Poszła po sól, a wraca z meblami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W markecie zaś rozbawił go tekst piosenki płynącej z radiowych głośników.&lt;br /&gt;-Następni idioci. Ci obiecuja, że uratują świat w trzy sekundy.....- Chichocze.&lt;br /&gt;-No, a to jest własnie "literatura męska".&lt;br /&gt;Wychodzi na to, że większość z nas to blondynki i blondyni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/TLV9ZGLg7jI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/qr1PGYAhdVs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-794373837594622524?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/794373837594622524/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/recenzja.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/794373837594622524'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/794373837594622524'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/recenzja.html' title='Recenzja.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/TLV9ZGLg7jI/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3610578905707706592</id><published>2012-01-24T16:40:00.006+01:00</published><updated>2012-01-24T18:09:16.201+01:00</updated><title type='text'>Fajne.</title><content type='html'>Fajnych jest kilka "rzeczy" na świecie....&lt;br /&gt;Scena w "Fortepianie", kiedy to Ada, gnana "rozwichrzonym" wnętrzem, wpada do chaty Baines-a i słyszy najfajniejsze wyznanie miłosne. Baines mówi jej-Adzie, że jeżeli nie ma wobec niego poważnych zamiarów to niech lepiej spada, bo on bardzo cierpi. Myśli o niej ciągle i jeżeli z tego ma nic nie wyjść, to niech se kobieta pójdzie tam, gdzie jej dobrze będzie..... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajny jest fragment w "Wojnie polsko- ruskiej", w którym to dresiarz Silny i jego kumpel bawią się zarąbanymi z Mac Donalda krótkfalówkami. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/MN91ItH3YDQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Silny i Andżela ...też niezłe:)&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/qCyloBgAXxs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajna jest saga "Zmierzch"- romansidełko dla dorastających dziewcząt... też to przewaliłam...chyba właśnie dorastam:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajny jest Kacper...uczeń poznany na praktykach hektary lat temu. Wracaliśmy wtedy ze szkołą z filmu "Piekna i Bestia"...&lt;br /&gt;-Wie pani co?- Nawija 8 letnia Karolina.&lt;br /&gt;-No, mów bo nie wiem.&lt;br /&gt;-Miałam łzy w oczach, kiedy Bestia prawie, że umarła.&lt;br /&gt;-Z dziewczynami jest nudno.- Wtrąca się Kacper.- One tylko o miłości gadaja i myślą. O królewiczach i kieckach nawijają....oraz łzach w oczach. &lt;br /&gt;Ciekawe czy zmienił zdanie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajna jest Marie. Wczoraj wieczorem, przed snem, przygotowała sobie prowiant na noc. Wiaderko po jogurcie pełne paluszków. Ustawiła to, oraz kubek wody, na stoliku nocnym. O drugiej w nocy cos się ciągnie do nas do łóżka. Przełazi przeze mnie i  ładuje się pomiędzy mną i eMem. Słyszę jak eM gada z "przybyszem":&lt;br /&gt;-Coś ty z sobą przywlekła?&lt;br /&gt;-Paluszki...bo co będzie jak zgłodnieję....?&lt;br /&gt;Biedny ojciec szukał w nocy miejsca na to wiadro z paluszkami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/7Tsfu0TyBAY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/z4pWvCj2jB0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3610578905707706592?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3610578905707706592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/fajne.html#comment-form' title='Komentarze (68)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3610578905707706592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3610578905707706592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/fajne.html' title='Fajne.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/MN91ItH3YDQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>68</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-9210261050056384496</id><published>2012-01-21T18:56:00.011+01:00</published><updated>2012-01-21T21:24:36.094+01:00</updated><title type='text'>W zależności od okoliczności.</title><content type='html'>O Marie będzie, więc jakby ktoś miał przesyt, nic na to nie poradzę. Możecie mi dyskretnie na maila dać znać, że trochę za dużo tego rodzinnego obnażania....Tak- najlepiej na maila, tak po cichu, bo jakbyście zeszturmowali mnie publicznie to, być może, bym tego nie wytrzymała i bym się pobeczała. Publicznego ronienia łez chciałabym, pomimo wszystko, uniknąć:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliżał się bilans 4 latków. U lekarza trzeba było wizytę zaklepać. Dwa tygodnie przed, korzystając ze sprzyjających warunków ( obiad taki, jaki Mała lubi), zagajam:&lt;br /&gt;-Wiesz? Musisz za niedługo udać się do pana doktora.&lt;br /&gt;-Po co?&lt;br /&gt;-Na kontrolę. Nie bój się. Tam cię tylko zmierzą, zważą...popytają o pewne rzeczy...pipsa (zastrzyk) nie będzie. Obiecuję. Mam tylko jedna prośbę, kiedy cię zaczna wypytywać, to odpowiadaj. Proszę...nie rób poważnej miny, nie odwracaj głowy, tylko odpowiedz na te pytania. Wiesz tyle, znasz tyle...szkoda by było, żeby ci wpisali, że niefajnie się rozwijasz....Jesteś taka madrą dziewczynką, więc pokaż to. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Marie się nie odzywała tylko przemielała obiad, od czasu do czasu pociągając nosem. &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Po "udanej" wizycie u lekarza ni stąd, ni zowąd;&lt;br /&gt;- I co? Byłam mądra?-Pyta Młoda.  Yes, yes, yes...zapamiętała moją, jakżesz błyskotliwą, tyradę. &lt;br /&gt;-Byłaś super mądra. Słyszałaś sama jak cię pan doktor pochwalił. Jestem z ciebie dumna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* W piątek z rańca prowadzę Marie do przedszkola, ale najpierw musimy, zahaczyć o piekarnię. Nadrabiamy, z tego powodu, drogę. Przechowywany w lodówce chleb ( od miesiąca kupuję, nie piekę) spleśniał. Mała nie ma śniadania. &lt;br /&gt;- Kupisz mi pączka!- Cieszy sie Dziecię.&lt;br /&gt;-Nie, nie dostaniesz pączka. Kupię ci bułkę, taką przez pania posmarowaną, powiesz tylko z czym chcesz.&lt;br /&gt;-Nie chce, chce pączka.-Obstaje przy swoim Córka.&lt;br /&gt;-No coś ty. Jak wychowawczyni zobaczy pączka na śniadanie to od razu będzie, że karmię cię słodyczami.- Próbuje przewidywać myśli wychowawczyń.- Dostaniesz bułę.&lt;br /&gt;-Nie! Nie chce bułki! Nie lubie bułek! Chcę pąąąąąąąączka!&lt;br /&gt;-Marie.- Podnoszę ciut głos, aby zaznaczyć zniecierpliwienie.- Przestań głupoty wygadywać. Jesteś mądra. Przecież rozumiesz ...jesteś w stanie to zrozumieć.&lt;br /&gt;-Nie chce być mądra!!!- Młoda zatrzymuje się, pręży i tupie nogą.- Chce być głupia!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja najmłodsza siostra kiedyś tego słuchała. Disco lat 90. Tak się osłuchałam, że zaczęło mi się, nawet, wtedy podobać:))&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/xLj5xaahdF8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczesny Eminem. Pamiętam jak kiedyś psióła, psióła biolożka, przyszła do mnie i :&lt;br /&gt;- Słuchaj? Kto to jest Eminem?&lt;br /&gt;-Pyf...a dlaczego pytasz?- Troche się zdziwiłam. Była dla mnie ostatnią osoba, która mogła o niego zapytać. SDM, Perfect ...ale Eminem...ciekawe.&lt;br /&gt;-Nie, no bo mam uczennice w szkole, która oznajmiła mi, że kończy to cholerne gimnazjum, wyjeżdża do Stanów i bierze śłub z Eminemem...&lt;br /&gt;-Hm... hm.... Zaraz ci go pokażę. Taki fajny raper blondas...&lt;br /&gt;Odpaliłam MTV. Siedziałyśmy...gadu gadu i czekałyśmy na moment z Eminemem, a że na topie chłopak wtedy był, jako i teraz , to i niedługo trzeba było czekać. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/1_Ti5qeFkOs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/c1_nhsZEBgs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-9210261050056384496?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/9210261050056384496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/w-zaleznosci-od-okolicznosci.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/9210261050056384496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/9210261050056384496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/w-zaleznosci-od-okolicznosci.html' title='W zależności od okoliczności.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/xLj5xaahdF8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5588176511132416549</id><published>2012-01-19T21:42:00.009+01:00</published><updated>2012-01-19T23:15:34.451+01:00</updated><title type='text'>Wspomnienia.</title><content type='html'>-Musimy ci kupić nowe okulary.- Oznajmnia eM prowadząc samochód.&lt;br /&gt;-Dlaczego? &lt;br /&gt;-Bo w tych bez ramek wyglądałaś łagodniej.&lt;br /&gt;- Myślisz, że wraz ze zmiana okularów "wyłagodnieję"? Marzysz, czy jak?&lt;br /&gt;-Oj tam ....- Uśmiecha się eM.- Gdzieżbym śmiał marzyć.... Trzeba było na te okulary bez ramek bardziej uważać. Ty w ogóle ich nie taktowałaś poważnie....&lt;br /&gt;-Traktowałam.&lt;br /&gt;-No wiem.- Wzdycha eM.- Pamiętasz basen w X. i zjeżdżalnię? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się chłopie rozgadało. Pamięta prawie każdy szczegół. Oczywiście ta jego pamięć nie przynosi mi korzyści i chluby...nie ma czym sie chwalić. Basen był duży i długi. Na piętrze znajdowała się zjeżdżalnia...Marie chciała to z nią poszłam. Okulary miałam na nosie..... Na dole zastałyśmy FULL NIESPODZIANKAS-ZASADZKAS.....Czekał na nas ratownik. Kurde, jak oni takie "rzeczy" widzą!!! Są turbo spostrzegawczy? &lt;br /&gt;-Czy pani nie miała przypadkiem okularów?- Padło pytanie.&lt;br /&gt;-Łał! Przed chwilą jeszcze miałam...-Ścieło mnie.&lt;br /&gt;-A gdzie ma je pani teraz?&lt;br /&gt;-Spadły.&lt;br /&gt;-Gdzie spadły?&lt;br /&gt;-Tutaj...no gdzieś tutaj ...w tej wodzie.... spadły...kurna chata.- Tłumaczę się jak przed sądem najwyższym. Grunt to być "władzą". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Durna kobieta... blondynka...nieodpowiedzialna.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymali ślizgawkę. Dzieciaki i ich rodzice stali i czekali cierpliwie, a eM nurkował w Marie goglach i poszukiwał moich okularów. Po piętnastu minutach wyłowił. Oklasków nie było...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Narobiliśmy trochę zamieszania, co?- Pytam skruszona.&lt;br /&gt;-Nie przejmuj się.- Uśmiecha sie eM.- Ludzie z prowincji przyjechali do wielkiego świata i basen pierwszy raz w życiu zobaczyli....czujmy się usprawiedliwieni... zdarza się.... brak światowego obycia i takie tam inne. A ratownicy pod nosem przeklinali:" Cholera! Że też oni akurat do nas musieli przyleźć. Tak spokojnie było."...Wiesz co?- Dodaje po chwili namysłu.&lt;br /&gt;-Nie wiem.&lt;br /&gt;-Pojedziemy w następnym tygodniu do X. na basen.&lt;br /&gt;-Ależ....z największą rozkoszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="301" src="http://www.youtube.com/embed/kkNEmKTuLnA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/FenKVtzRr0I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam coś w stylu dziennika internetowego Krystyny Jandy. Świetna kobieta:)) Jedno z tego dziennika chcę Wam przytoczyć. Nie dosłownie, na tyle na ile zapamietałam. Cezary Pazura jechał swoim wozem z miasta A. do miejscowości B. Zauważył w tylnym lusterku policyjnego koguta, a że prędkośc przekroczył "poważnie" to się zatrzymał na poboczu i zaczął przygotowywać dokumenty do kontroli. Podchodzi do niego naprany policjant i pyta czy z nim pan Cezary nie wypije. Pazura coś w stylu, że on dziękuje, bo on prowadzi i nie bardzo wypada. Policjant zaczał go namawiać na choc jednego, bo on akurat ma co świętować- EMERYTURĘ. Zatrzymywał z tej okazji jadących i namawiał ich na  jednego strzemiennego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5588176511132416549?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5588176511132416549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/wspomnienia.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5588176511132416549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5588176511132416549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/wspomnienia.html' title='Wspomnienia.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/kkNEmKTuLnA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4340630758985431818</id><published>2012-01-16T21:03:00.010+01:00</published><updated>2012-01-16T22:22:36.869+01:00</updated><title type='text'>Rozpieszczanie?</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8suX1A77wVs/TxSDOQcCwaI/AAAAAAAABew/lm6Z3usS_Iw/s1600/CSC_0449.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-8suX1A77wVs/TxSDOQcCwaI/AAAAAAAABew/lm6Z3usS_Iw/s400/CSC_0449.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698323709484515746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Powiesz mojej wychowawczyni, że mnie dzisiaj odbierzesz wcześniej?- Pyta Marie w drodze do przedszkola.&lt;br /&gt;-A mam powiedzieć? Ona wie, że w poniedziałki odbieramy cię wcześniej.&lt;br /&gt;-Nie wie. Musisz jej powiedzieć!- Wymusza Mała.&lt;br /&gt;- Dlaczego? Ją i tak ziębi kto, kogo i kiedy odbiera.&lt;br /&gt;-Powiesz to, o co cię proszę?&lt;br /&gt;-Powiem.&lt;br /&gt; W mojej głowie pojawiło się pytanie: "Na co to Marie? To publiczne i ponowne zawiadamianie, że ona dzisiaj musi wcześniej?". No i stało się jasssssne... Młoda chce, żeby wszyscy w przedszkolu wiedzieli, że w poniedziałki chodzi do szkoły tańca i musi z tego powodu opuścić towarzystwo. W podtekście chodziło o to, żeby jej dzieciaki zazdrościły. Opowiedziałam to eMowi...&lt;br /&gt;-No i oczywiście zrobiłas tak, jak Marie chciała.&lt;br /&gt;-Oczywiście.&lt;br /&gt;-Powiedz mi więc, jak ona ma być nierozpieszczona?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpieściłam ją, czy tylko pozwoliłam jej na podniesienie własnego ego? A może to jedno i to samo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YJLFaDxAvXw/TxSJyjwzxGI/AAAAAAAABe8/PJqLHKRB5ik/s1600/DSC_0486.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 243px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-YJLFaDxAvXw/TxSJyjwzxGI/AAAAAAAABe8/PJqLHKRB5ik/s400/DSC_0486.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698330930216944738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zrobić, kiedy nieprzebaczone sprawy powracają, a osoba, która rani, rani dalej mając gdzieś fakt, że kogoś boli? Jej swiat zawęża się do kilku ważnych osób ...reszta ją nie interesuje, o ile nie wlezie jej w drogę. A wejśc jej w droge nie jest trudno. Wystarczy tylko wyrazić powątpiewanie wobec wyrażanych przez nią opini o innych.. &lt;br /&gt;Narasta we mnie potężny bunt...nie pierwszy raz zresztą.&lt;br /&gt;Wiecie? Świry mają niesamowitą siłę. Jakąś taką ogólna siłę, w przekonywaniu innych do swoich "szaleństw". Nadawaniu swoim bajkom statusu prawdy. Bo cóż to jest prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="400" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/ty4U_jJXDew" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4340630758985431818?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4340630758985431818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/rozpieszczanie.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4340630758985431818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4340630758985431818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/rozpieszczanie.html' title='Rozpieszczanie?'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-8suX1A77wVs/TxSDOQcCwaI/AAAAAAAABew/lm6Z3usS_Iw/s72-c/CSC_0449.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4599891244311748034</id><published>2012-01-13T13:30:00.013+01:00</published><updated>2012-01-13T17:36:38.629+01:00</updated><title type='text'>Nie samym chlebem żyje człowiek.</title><content type='html'>A może, właśnie, samym? Może im starszym się jest, tym bardziej docenia się pełną michę? I skupia się człowiek na tej misce? Gdzieś tam w środku wiem, że nie samym chlebem....ale mam konflikt z tą najstarszą "częścią" naszej rodziny, ta "część" potrzebuje niesamowicie uznania, pochwał.... swiadomości, że my bez niej ani rusz. Skręca nas ciagle na "tory": tutaj, to miejsce, tu priorytet...gdzie tam z "marzeniami" galopujesz? Kilka razy zdarzyło się, że i bez niej poszliśmy do przodu... daliśmy radę. I to nie było fajne dla tej "części". A ja nie chce kłamać i kłamała nie będę, żem "bidulka" niezaradna. &lt;br /&gt;Chciałoby się tak swobodnie, a tu niestety ktoś w tą swobodę wkracza, zaprzeczając od razu, że nie wkracza, że o co ci człowieku chodzi? &lt;br /&gt;Wiem, że w życiu bywa zawsze coś. Jak nie jedno, to drugie.... zawsze coś ściąga człowieka na ziemię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młoda moja robi się coraz bardziej pyskata. Kiedyś jako praktyk w zawodzie uważałam, że przykład dziecko bierze zawsze z domu. Nie mówimy do siebie "niepolitycznymi" zwrotami, a Marie znosi rozmaite "niepoprawne" odzywki i nas nimi raczy. Czterolatka pindzieli do nas w stylu " ale przynudzacie"..noż cholera jasna! Jeszcze gadać dobrze nie potrafi, tzn. nie zawsze poprawnie gramatycznie i nie zawsze wyraźnie, a proszę...i w bardzo dobrym kontekście, w odpowiedniej chwili puszcza tego typu teksty i oczywiście inne też, takie co mnie zaczynają martwić.  &lt;br /&gt;-Dziecko. Z kim ty się zadajesz?- Pytam.&lt;br /&gt;-Z Jonasem.&lt;br /&gt;Tiaaaaa...pamiętam takiego starszego od niej przedszkolnego kolegę. Chyba obecnie jest na wylocie do szkoły. Trudno, trzeba się jeszcze parę miesięcy przemęczyć i potem może będzie spokój?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłam dzisiaj na niedługim spacerze, aby to wszystko przemyśleć. Niedługim, bo pogoda nieciekawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja "osada" jest bardziej na prawo. To przede Wami to oddalona o jakieś 5 km. mieścinka. &lt;br /&gt; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mYobNPe60L4/TxAqI64K79I/AAAAAAAABcs/wXzG9JvnzWM/s1600/DSC_0334.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 195px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-mYobNPe60L4/TxAqI64K79I/AAAAAAAABcs/wXzG9JvnzWM/s400/DSC_0334.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697099861355851730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DXuvCHZCs8c/TxAqkByJtWI/AAAAAAAABc4/mIN-Tto7Ho8/s1600/DSC_0352.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 227px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DXuvCHZCs8c/TxAqkByJtWI/AAAAAAAABc4/mIN-Tto7Ho8/s400/DSC_0352.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697100327066121570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gnEuctAf71Q/TxAq5GPZg5I/AAAAAAAABdE/65QqBIRz3wE/s1600/DSC_0377.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-gnEuctAf71Q/TxAq5GPZg5I/AAAAAAAABdE/65QqBIRz3wE/s400/DSC_0377.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697100689039786898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noski uschłe się ostały.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jj8_M3wXKjs/TxArFYZih8I/AAAAAAAABdQ/7D-TxKcEBa0/s1600/DSC_0387.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 321px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-jj8_M3wXKjs/TxArFYZih8I/AAAAAAAABdQ/7D-TxKcEBa0/s400/DSC_0387.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697100900072589250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I którą droga teraz pójść?&lt;br /&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4OJVlfMm8Jc/TxArTHZMXUI/AAAAAAAABdc/GmYfJQumGsk/s1600/DSC_0404.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4OJVlfMm8Jc/TxArTHZMXUI/AAAAAAAABdc/GmYfJQumGsk/s400/DSC_0404.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697101136025902402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jb9hyMM-4lc/TxArkv8jDJI/AAAAAAAABdo/POoDPe_vwvU/s1600/DSC_0403.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 177px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-jb9hyMM-4lc/TxArkv8jDJI/AAAAAAAABdo/POoDPe_vwvU/s400/DSC_0403.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697101438969384082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6QyYhrWRXEA/TxAsJPT9fQI/AAAAAAAABd0/pcEcG2kKGwo/s1600/DSC_0409.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-6QyYhrWRXEA/TxAsJPT9fQI/AAAAAAAABd0/pcEcG2kKGwo/s400/DSC_0409.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697102065864375554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rHUWFtAdOSA/TxAsYqZg1-I/AAAAAAAABeA/e9zFLGGSswM/s1600/DSC_0420.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-rHUWFtAdOSA/TxAsYqZg1-I/AAAAAAAABeA/e9zFLGGSswM/s400/DSC_0420.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697102330833459170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/LZuOEMFLYrM" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/77jJwr0DKDQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4599891244311748034?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4599891244311748034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/nie-samym-chlebem-zyje-czowiek.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4599891244311748034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4599891244311748034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/nie-samym-chlebem-zyje-czowiek.html' title='Nie samym chlebem żyje człowiek.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-mYobNPe60L4/TxAqI64K79I/AAAAAAAABcs/wXzG9JvnzWM/s72-c/DSC_0334.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6284111448204697186</id><published>2012-01-11T12:57:00.006+01:00</published><updated>2012-01-11T17:25:04.512+01:00</updated><title type='text'>Z czasopisma.</title><content type='html'>Będę cytować. Za moment będę cytować.&lt;br /&gt;Kupiłam w dziale z e-prasą numer "Charakterów" traktujący o medytacji. Numer jest obszerny. Przeczytałam dwa artykuły i spodobało mi się w nich tyle wypowiedzi, że starczyłoby na trzy posty. Bardzo "gadatlliwe" posty. Ogranicze się jednak do dwóch cytatów....a może do trzech?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. Laurence Freeman-Katolicki kapłan, benedyktyn z klasztoru Chrystusa Króla w Cockfosters w Londynie. Był współzałożycielem klasztoru w Montrealu, który zainspirował jeden z nurtów odnowy kontemplacyjnej kościoła. &lt;br /&gt;(Poznałam go kiedyś. Przybył do Polski na zaproszenie gdańskich studentów. Miał wykład o modlitwie).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Niedawno prowadziłem seminarium na Georgetown University. Uczestniczyli w nim biznesmeni praktykujący medytację. Wielu z nich zajmuje ważne stanowiska, odniosło sukcesy. Był wśrod nich twórca jednego z najbardziej skutecznych funduszy hedgingowych na świecie. Powiedział, że każdy sukces- a odniósł ich wiele- zawdzięcza medytacji. (...) Dla mnie medytacja jest sercem wiary chrześcijańskie. Jest modlitwą. Ostatnio napisałem książkę First sight poświęconą różnicom pomiędzy wiarą - faith i przekonaniami religijnymi- belief. Przekonania to dogmaty, doktryny, kodeks moralny, wyznanie wiary- a więc wszystko co tworzy systemy religijne. Często stoją one w sprzeczności, na przykład islam i chrześcijaństwo, katolicyzm i protestantyzm czy nawet różne grupy katolików. Wiara natomiast jest uniwersalna. To zdolność człowieka do przekraczania ego, do miłości i zaangazowania. Święty Ignacy z Antiochii powiedział, że początek to wiara, koniec to miłość, a jedność tych dwóch to Bóg. Medytacja to droga czystej wiary. Stąd możliwa jest wspólna medytacja buddysty, muzułmanina, katolika, protestanta, wyznawcy prawosławia i ateisty. Medytując wszyscy podążają drogą czystej wiary, wolnej od dogmatów i doktryn. (...) Mnie medytacja pozwoliła dostrzec, że to nie przekonania dają zbawienie. Św. Augustyn powiedział, że nawet diabeł wierzy w Boga. Jezus mówi, że zbawia nas wiara. Na portalu You Tube oglądałem film, w którym biskup Desmond Tutu opowiada żart: " Maria i Józef przybywaja do Betlejem. Udaja się do zajazdu. Józef pyta gospodarza, czy ma wolny pokój. Ten odpowiada, że nie. "To nagla sytuacja, moja żona rodzi". -Mówi Józef. Gospodarz na to.- "To nie moja wina". "-Moja też nie"- wyjaśnia Józef. Desmond Tutu zaczyna sie śmiać. Wielu oburzy się, że biskup żartuje z jednego z najcenniejszych dogmatów systemu naszej wiary. Możliwe są dwa wnioski: albo popełnił świętokradztwo, albo ma bardzo silną wiarę. Humor łagodzi napięcia pomiędzy wiarą i przekonaniami religijnymi, jest zaworem bezpieczeństwa, wentylem. Jednak fundamentaliści boja się humoru, ponieważ mają duzo przekonań religijnych, w które zainwestowali mnóstwo energii i wysiłku, nie mają jednak czystej wiary, nie ufają jej."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;roshi Jakusho Kwong (mistrz zen w tradycji japońskiej zen soto. Jeest założycielem i opatem Sonoma Mountain Zen Center w Kalifornii oraz nauczycielem Buddyjskiej Wspólnoty Zen &lt;a href="http://www.kannon.pl/"&gt;Kannon&lt;/a&gt; w Polsce i Natthagi Zen Center w Islandii). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Roshi Katagiri podarował mi kiedyś rakusu, na którym było wykaligrafowane: " Wielkie oświecenie nie ma poczatku, podobnie ułuda nie ma poczatku". Nie można z życia wykluczyć ułudy, ona istnieje. (...) Należałem do pokolenia bitników. Nosilismy długie włosy, ubieraliśmy się inaczej niż wiekszośc ludzi. Czytalismy Ginsberga. Szukaliśmy czegoś. W tym okresie zetknąłem się z nauczaniem Ojców Pustyni- pierwszych mnichów chrześcijańskich. Odnalazłem zdanie, które jest ze mną do dziś: "Najwiekszy lęk Ojców Pustyni to zobaczyć Boga". Kiedy przyjechałem do Polski z mistrzem zen Seung Sahnem w 1987 roku, poznałem ojca Jana Berezę, benedyktyna. Zaprosił mnie do klasztoru w Lubiniu, gdzie prowadził medytację. Jeżdżę tam do dziś. Kontemplacyjna część chrześcijaństwa jest mi bardzo bliska. (...) Nie ma imienia dla Wielkiej Tajemnicy. Nikt jej nie posiada na wyłączność, bo wszyscy ją mamy. Ona nie jest ani buddyjska, ani chrześcijańska. Pierwotnie wszystko, co istnieje jest puste- ma nature Buddy. Porównywanie i zastanawianie się, która tradycja jest lepsza to dualizm, który nas ogranicza i więzi. Kiedy uda się nam ten dualizm przekroczyć, ujrzymy naturę Buddy i będziemy umieli docenic rzeczy takimi, jakie są. Zen to Ostateczny Ruch Zielonych- oszczędzaj, nie niszcz, nie marnuj rzeczy, bo, na bardzo głębokim poziomie, one są tobą. To, co powoduje nasze cierpienie, to dualizm oddzielający nas od rzeczywistości poprzez myslenie: to jest drzewo, a to jestem ja. A przecież wszyscy pochodzimy z jednego, tego samego żródła".&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/UrGEDghvs5g" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/zxv0VgLKm5Q" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6284111448204697186?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6284111448204697186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/z-gazety.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6284111448204697186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6284111448204697186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/z-gazety.html' title='Z czasopisma.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/UrGEDghvs5g/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6472711336100662363</id><published>2012-01-05T20:10:00.002+01:00</published><updated>2012-01-05T20:10:51.483+01:00</updated><title type='text'>Cisza.</title><content type='html'>.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6472711336100662363?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6472711336100662363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/cisza.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6472711336100662363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6472711336100662363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/cisza.html' title='Cisza.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7907800011049499990</id><published>2012-01-04T22:14:00.003+01:00</published><updated>2012-01-04T22:32:01.889+01:00</updated><title type='text'>Żal.</title><content type='html'>Melancholia, żal i inne tego typu zabarwienie emocjonalne mną tarmosi. A cały czas dąże do wolności od niefajnych emocji... tylko mi nie piszcie, że to trochę niedojrzałe, że zycie jest jakie jest i dupa blada. I godzić się trzeba na wielość inwentarza. Niech już tej melancholii będzie. Przylazła to trzeba ją pokochać, ale....ja jeszcze tego nie potrafię. I w ogóle miłość się ma, czy "nada" ją potrafić? Co gracie kiedy jest Wam nie tak, jak "planowaliście", kiedy Wam źle?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/imLBRuvNz2M" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to teraz tak.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/VMvJJv2vsSQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boska Lara i emocjonalna ekstaza.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/0_znmFcLuuU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do podusi.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/FJ8MoJpohsY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;     &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/_7C9KbvSJJQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7907800011049499990?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7907800011049499990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/zal.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7907800011049499990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7907800011049499990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/zal.html' title='Żal.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/imLBRuvNz2M/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8876225665191584342</id><published>2012-01-01T18:45:00.010+01:00</published><updated>2012-01-01T21:15:07.357+01:00</updated><title type='text'>Bunt.</title><content type='html'>Hmmm.... tak na prawdę, to nie wiem jak było. Chyba nikt nie wie. Trudno mi znaleźć "potwierdzenie", które uznałabym za "niepodważalne". W sumie opis w Pismie Świętym by mi wystarczył (p). No.... skoro wierzy się w to, w co się wierzy....wierzy sie temu, co jest napisane tam gdzie jest...więc nie dziwota, że opis zawarty tam gdzie powinien być zawarty, z mojej perspektywy patrzenia na sprawę (p), by mi wystarczył, ale.....takiego opisu brak. Nie mam pojęcia skąd u wiernych, i nie tylko u nich, "wiedza", gadki na temat buntu Aniołów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Motyw buntu Aniołów przewija się ciągle w kulturze chrześcijańskiej ( może jednak lepiej te sprawy uściślić - w kulturze katolickiej, na innych chrześcijanach się nie znam).  Mówią, że kiedy Bóg stworzył Adama poprosił (zażądał) Anioły o oddanie pokłonu Jego stworzeniu. Nie wiadomo, który z nich, jeden z najwyższych, prawdopodobnie Samael, się wkurzył. "Jak to tak? Klękać przed stworzeniem ulepionym z prochu Ziemii?".-Burzył się i kolegów przy okazji. Nagadali Bogu, nawrzucali, zbuntowali się i odlecieli...&lt;br /&gt;Jest tez opis zawarty w Pierwszej Księdze Henocha, zwaną Księgą Czuwających. Pochodzi ona z IV wieku przed naszą erą. Nie weszła  w skład ksiąg ST, a w judaizmie uważana jest jedynie za apokryf, ale...coś nie coś tłumaczy. Nawiązuje do obecności gigantów wśród ludzi, opisanych  w Księdze Rodzaju (ST). Anioły, u Henocha "synowie nieba", zapałali pożądaniem do córek ludzkich i z tego pożądania (oczywiście zrealizowanego, spełnionego) porodzili się giganci, którzy trochę wsród ludzi namieszali, narozrabiali, nieźle nachuliganili.... wiadomo jak jest, po łapach tych ludzi i synow nieba za zabawy genetyką. Nikt jeszcze Boga poprawić nie zdołał (p). Nic więc dziwnego, że się ludzie na tych synów nieba poskarżyli i ......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anioły, te "białe" , "dobre", "niezbuntowane", które w kompetencje Boga nie wchodziły... te które przyjęły do wiadomości wyższość ludzi nad nimi : pełniły wśród nas rolę dydaktyczną, wtajemniczały człowieka w sprawy Boskie, nauczały, ochraniały, opiekowały sie nami...prawdopodobnie nadal to czynia:)) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co o Aniołach mówi Biblia? W potocznym rozumieniu to posłańcy Boży. Jest wymieniony Michał i Gabriel. Jest mowa o Serafinach stojących przed tronem Boga i Cherubach, których wizerunki zdobiły Arkę Przymierza. Cheruby to ci, którzy nosili Boga ( zastanawiam się, czy Haramein aż tak bardzo myli się w swoich domysłach?). W Piśmie Świętym mozna znaleźć też opisy, jak oni wyglądali. Czy to jednak aż tak istotne?&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Co na to zwykli śmiertelnicy? Baje to, czy prawda? Wiadomo że różne odpowiedzi otrzymamy. Jedni wierza, drudzy nie. Niektórzy spotkali..... Zaznaczę może profilaktycznie, że Anioła nie widziałam, ale...czasami wydaje mi się, że Go czuję (p), bo ja uczuciwa bywam:)))  Znam jednak osobę zdrowa na ciele i umyśle, niewierzącą w nauki KK, nie wiem czy w ogóle wierzy,  która ...no dobra. To mężczyzna jest. Taki co w Afganistanie sie "bił". Polski chłopak wychowany tutaj. Dostali raz, "na wojence" niezły łomot.....&lt;br /&gt;-I wtedy To mnie uratowało.&lt;br /&gt;-Tzn. co cię uratowało?&lt;br /&gt;-Hm... jak by ci to uzmysłowić.- Zastanawiał się mój współrozmówca.- To było, cos tak nieziemskiego...to....no kurczę, jakby to ugryźć??? Wiesz?.... Używając twojego słownictwa to..... był to anioł.  &lt;br /&gt;-A może Bóg?&lt;br /&gt;- Nie, nie....to nie Bóg. Nie mieszaj w to Boga. Bóg to jeszcze większa potęga.&lt;br /&gt;COŚ go tam spotkało. COŚ takiego, pod wpływem czego zmienił totalnie zapatrywanie na sprawy. Zmienił poglady ( spoko- nie wierzy nadal w nauki KK, nie podbiegł do pierwszego napotkanego kapłana i nie ochrzcił się), zmienił styl życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówia , że każdy z nas ma swojego Anioła. Nazywa się Stróżem. Duchem opiekuńczym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Wtedy ujrzałam przy sobie jednego z siedmiu duchów, tak jak dawniej rozpromienionego, w postaci świetlanej: stale go widziałam przy sobie, kiedy jechałam pociągiem. Widziałam jak na każdym z mijanych kosciołów stał anioł, jednak w bledszym świetle od ducha tego, który mi towarzyszył w podróży. A każdy z duchów, którzy strzegli świątyni, skłaniał się duchowi temu, który był przy mnie. &lt;br /&gt;Kiedy weszłam do furty w Warszawie, duch ten znikł. Dziękowałam Bogu za Jego dobroć, że nam daje aniołów za towarzyszy..." &lt;br /&gt;Św. Faustyna. "Dzienniczek"&lt;/span&gt;.  &lt;br /&gt; &lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/MUQHY8mAnwA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tymi Aniołami jest chyba coś na rzeczy. Iluż twórców pisze o nich, maluje i śpiewa....&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/qOEgMLLwqOE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/BS-llUfuvpw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/NRnTev04eRs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten jest super...idzie mi o głos wykonawcy.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/pi53ynwcHjY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/Mlz6VKOfjeY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8876225665191584342?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8876225665191584342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/bunt.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8876225665191584342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8876225665191584342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2012/01/bunt.html' title='Bunt.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/MUQHY8mAnwA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1078659633165762531</id><published>2011-12-30T12:16:00.013+01:00</published><updated>2011-12-30T14:54:58.458+01:00</updated><title type='text'>Lenistwo.</title><content type='html'>Powinnam zacząć sie krzątać....obiad ważyć, ale ucieszyło mnie, że eM stwiedził, iż jeszcze nie jest głodny. Powinnam zacząć sałatki kroić, ale..... kombinuje sobie, że mam czas. Hm...pewnie, że się wyrobie. Powinnam sobie "twarz" na jutro juz przygotowywać, ale ...zrobię to wieczorem, kiedy Młoda polegnie, bo w innym przypadku będzie się Córka próbowała smarować mazidłami wraz ze mną. Najwyżej zrobię koński ogon, co by mi zmarszczki gumką z tyłu głowy ponaciągał....  E nie...przyłoże się...postaram. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce mi się świętować Sylwestra. Oj jak mi się nie chce.  &lt;br /&gt;Co poza tym? Nic wielkiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marie pięknie maluje, ale... o tym już tutaj było. Chodzi do szkoły tańca. Bryka se i...lubi to. &lt;br /&gt; Niektóre obrazki zamieszczam specjalnie niewyraźne.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-d1jP-kNfmQQ/Tv2gfNVn5pI/AAAAAAAABaY/Ls1GX0YnNZ0/s1600/DSC_0197.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-d1jP-kNfmQQ/Tv2gfNVn5pI/AAAAAAAABaY/Ls1GX0YnNZ0/s400/DSC_0197.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691881962082920082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LxZlxil8BgY/Tv2grvfaGPI/AAAAAAAABak/O_UqKMShtHc/s1600/CSC_0182.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 265px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LxZlxil8BgY/Tv2grvfaGPI/AAAAAAAABak/O_UqKMShtHc/s400/CSC_0182.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691882177409194226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spacerujemy. Młoda, jak na dziecię "dobrze wychowane" przystało, dokarmia zwierzątka zimą. Serce ma ci Ona wrażliwe:)))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pFPDteSayzg/Tv2hH5o7hsI/AAAAAAAABaw/0TQz6n1toEU/s1600/CSC_0287.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 357px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-pFPDteSayzg/Tv2hH5o7hsI/AAAAAAAABaw/0TQz6n1toEU/s400/CSC_0287.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691882661169825474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aJYRGTprR6Y/Tv2hRk8F75I/AAAAAAAABa8/poD4tcNs79I/s1600/DSC_0267.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-aJYRGTprR6Y/Tv2hRk8F75I/AAAAAAAABa8/poD4tcNs79I/s400/DSC_0267.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691882827411746706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego zaś, Dziecię me, niezbyt dokarmiać chciało.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bc6HUc6zGy8/Tv2hgFMu8ZI/AAAAAAAABbI/fmFT7yVgIoY/s1600/DSC_0252.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-bc6HUc6zGy8/Tv2hgFMu8ZI/AAAAAAAABbI/fmFT7yVgIoY/s400/DSC_0252.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691883076589646226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U Kasi, ksywa Kuutamo, na blogu widziałyśmy raz piernikowy domek. Zbudowała dziewczyna piękna chatkę. Potem nam nadarzyła sie okazja takie piernikowe pudło do układania nabyć. Nabyliśmy. Dzisiaj Marie z tatą kleiła. On złożył części, ona ozdobiła, a ja masę klejącą przygotowałam. Młoda się pyskata robi i marudzacego ojca (nie dotykaj, zostaw, poczekaj, zaraz w łapę strzelę...) od starych chłopów nazwała. Sam sobie winien, bo czesto kwękał, że się starzeje, a Mała podchwyciła...tylko, że uzycie w odpowiednim kontekscie, trafienie w  odpowiednią sytuację mnie, doprawdy, zadziwiło. W sensie ironicznym określenia użyła:" Ot...stary facet!"- Westchnęła i powietrze spuściła.  Bronić przed zakazami jakoś się musiała, no nie? Ojciec "przystanął" i ...sprawę przemyślał. Kurcze, jak z nią trzeba uważać. Ciagnie z nas Mała , oj ciagnie przykład..trzeba się chyba ciut sprężyć. Co nie znaczy, ze my akurat takim slownictwem do siebie walimy, tym bardziej wiec czulam sie zaskoczona "wyczuciem" sytuacji przez Marie:)))&lt;br /&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0zzVRtmGdf4/Tv2hpoo1dmI/AAAAAAAABbU/EdvPiQbOdqc/s1600/DSC_0280.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-0zzVRtmGdf4/Tv2hpoo1dmI/AAAAAAAABbU/EdvPiQbOdqc/s400/DSC_0280.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691883240721577570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nwKNySHBfws/Tv2j2afQE9I/AAAAAAAABbg/GTvi9Gy63JU/s1600/DSC_0293.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-nwKNySHBfws/Tv2j2afQE9I/AAAAAAAABbg/GTvi9Gy63JU/s400/DSC_0293.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691885659284837330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęśliwa posiadaczka piernikowego domku.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wgPH1YwOLYg/Tv2kSCSs4SI/AAAAAAAABbs/hFIdrDpWeyw/s1600/DSC_0295.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 311px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wgPH1YwOLYg/Tv2kSCSs4SI/AAAAAAAABbs/hFIdrDpWeyw/s400/DSC_0295.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691886133826085154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udanego Sylwestra Wam życzę. I co złego w tym roku...to nie ja (p) :)))&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/kYo227GhtTc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/UZuIk1rENP4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1078659633165762531?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1078659633165762531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/lenistwo.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1078659633165762531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1078659633165762531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/lenistwo.html' title='Lenistwo.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-d1jP-kNfmQQ/Tv2gfNVn5pI/AAAAAAAABaY/Ls1GX0YnNZ0/s72-c/DSC_0197.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7024084906028464934</id><published>2011-12-27T23:11:00.002+01:00</published><updated>2011-12-27T23:45:25.540+01:00</updated><title type='text'>Ojciec Pio.</title><content type='html'>&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/ClvLebgakYY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/O0x3vnhGv1U" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7024084906028464934?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7024084906028464934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/ojciec-pio.html#comment-form' title='Komentarze (50)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7024084906028464934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7024084906028464934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/ojciec-pio.html' title='Ojciec Pio.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ClvLebgakYY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>50</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-812272911128213586</id><published>2011-12-26T17:29:00.010+01:00</published><updated>2011-12-26T18:13:12.023+01:00</updated><title type='text'>Po Świętach...</title><content type='html'>...brzuchy nam rosną. W Niemczech niby oszczędniej, bez przeżerania się, ale....obżarta jestem. Sałatki za dużo zrobiłam i ...ta ryba cholerna. Nie powinna się zmarnować, a że innych chętnych na nią nie było, więc wszamałam. Normalnie to ja...metody w te święta na nie jedzenie nie posiadam. &lt;br /&gt;eM kima na rozkładanym fotelu. Marie maluje. Maluje na serio swietnie. Wyprzedza równolatków sporo ( pochwały dostaje od fachowców). Coś z tym malowanie, rysowaniem na rzeczy u niej jest. W momentach, kiedy jest trochę stresująco, albo ogólnie jakos tak, niedobrze jej na dusz to mówi:" Mami, ja sobie pomaluje". Teraz jest jej akurat dobrze. Siedzi w swoim dziecięcym raju i ....maluje:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&lt;ahref="http://1.bp.blogspot.com/-6fLLNnJEPwE/TvijD8bXSHI/AAAAAAAABY4/pclJykuGz2U/s1600/DSC_0233.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 171px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-6fLLNnJEPwE/TvijD8bXSHI/AAAAAAAABY4/pclJykuGz2U/s400/DSC_0233.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690477417338456178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;eM znosił i znosił z piwnicy popakowane prezenty. W tym roku to on był głównym pakowaczem. Dziwniłam się skąd tego az tyle.Powinny byc trzy paczki. Dwie dla Małej , jedna dla jego matki. Ustaliliśmy, że sobie nic nie kupujemy. Potem zaczęłam kombinowac, że popakował każdy najgłupszy nawet prezent oddzielnie i wyszło sporo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AqDL-V9YdUc/TvikIQ3aLpI/AAAAAAAABZE/81Hmm5C427c/s1600/DSC_0234.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 264px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-AqDL-V9YdUc/TvikIQ3aLpI/AAAAAAAABZE/81Hmm5C427c/s400/DSC_0234.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690478591055900306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Marie, koń i jego przeurocza grzywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-C2UYsqGR3I8/TvikdrLiPkI/AAAAAAAABZQ/Bc9-cIBdumI/s1600/DSC_0244.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-C2UYsqGR3I8/TvikdrLiPkI/AAAAAAAABZQ/Bc9-cIBdumI/s400/DSC_0244.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690478958896889410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Granie graniem, ale nie ma to, jak kawał czekolady w ręku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-emxPaG6M5fo/TvikrvMkOgI/AAAAAAAABZc/CR9dy89nZ5Y/s1600/DSC_0238.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 311px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-emxPaG6M5fo/TvikrvMkOgI/AAAAAAAABZc/CR9dy89nZ5Y/s400/DSC_0238.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690479200493124098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co za czasy! Nawet biżuterię można konsumować, co tez Dziecię leżąc, późnym wieczorem, w łóżku uczyniło. Podgryzało sobie słodka branzoletę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fbRFvJle-go/TvilRAnEzUI/AAAAAAAABZo/eJa8sjaDE6A/s1600/DSC_0246.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 271px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-fbRFvJle-go/TvilRAnEzUI/AAAAAAAABZo/eJa8sjaDE6A/s400/DSC_0246.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690479840822873410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wczesnym rankiem....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TgdBhbtrlss/TviljIGl6FI/AAAAAAAABZ0/-2GacyxRb6Q/s1600/DSC_0249.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-TgdBhbtrlss/TviljIGl6FI/AAAAAAAABZ0/-2GacyxRb6Q/s400/DSC_0249.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690480152071759954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziecięcy raj... a raczej pobojowisko, oraz koń z rozwichrzoną już nieco grzywą. Umówmy się, że to koń w pędzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w7lpBnedv6g/TvimLjHTW6I/AAAAAAAABaA/TBYZONfbNLs/s1600/DSC_0237.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-w7lpBnedv6g/TvimLjHTW6I/AAAAAAAABaA/TBYZONfbNLs/s400/DSC_0237.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5690480846517263266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mi tez przypadło cos od Mikołaja. Marie sypnęła, że to nie od Mikołaja tylko to ona i tata kupili. No i jak tu dziecku legendy do głowy wkładać, kiedy potem nie mają one  rąk i nóg? Kupy się nie trzymają. Zaskoczył mnie małżonek- ustalwenia były inne.&lt;br /&gt;Garrett jest boski. Młody człowiek tak fajny fizycznie, ubierający sie w wykwintna marynarę i rapowe spodnie i mistrzowsko grający na skrzypcach. Taki ktoś kto obecnie zachęca młodych do klasyki i udawadnia, że to wcale nie musi być nudne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/4tUrn-EESBc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/zBEo5ZGGsO4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-812272911128213586?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/812272911128213586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/po-swietach.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/812272911128213586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/812272911128213586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/po-swietach.html' title='Po Świętach...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6fLLNnJEPwE/TvijD8bXSHI/AAAAAAAABY4/pclJykuGz2U/s72-c/DSC_0233.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4475322919153492752</id><published>2011-12-23T19:32:00.007+01:00</published><updated>2011-12-23T22:27:38.599+01:00</updated><title type='text'>W sumie.</title><content type='html'>W SUMIE miałam już nie pisać. Jutro wigilia, więc kobiecie wypada w tym przedświątecznym czasie być zarobioną na maxa. A ja? A ja się właśnie wyrobiłam. W domu ogarnięte. Ryba w lodówce przyprawiona czeka na jutrzejsze smażenie i zapiekanie w śmietanie. Warzywa na sałatkę się gotują, zaś pierogi kupione w rosyjskim sklepie mrożą się. Zrobię do nich słodki sos śmietanowo- cynamonowo- waniliowy i starczy. Co tu więcej wydziwiać? Jutro eM dokupi małą resztę. Wieczorem świętujemy. Zanim to jednak nastapi musze jeszcze do pracy. E tam...mały pikuś, jakoś będzie...przeżyję:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj jeździlismy za rybą. Nie powinniśmy jeżdzić. Powinniśmy zajechać na znany nam rynek i rybę nabyć bez problemu, ale.... mój eM "problemowy" się zrobił. Objeździlismy Kraków i maków, aż w końcu zawitaliśmy jednak na naszym rynku ...rybę dostaliśmy. Czyli jest dobrze. W SUMIE ta ryba zakonczyła nasz cichy dzień, a gotowało się we mnie jak cholera. W melancholijno- przygnębiające nastroje popadam ostatnio. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Wczoraj eM dostał rozliczenie swojej emerytury. Ile, co i za jaki czas. Mówię mu, że i ja za moment powinnam zostać takowym listem zaszczycona, W SUMIE juz rok jak pracuję. &lt;br /&gt;-Nie dostaniesz, bo to niewielki job.- Zauważył.&lt;br /&gt;-Jak to nie dostanę??? Przecież odciągają mi składki emerytalne.&lt;br /&gt;-To jest tylko ubezpieczenie, a nie składki emerytalne.&lt;br /&gt;- Co ty pleciesz!? Mi mówili co innego...&lt;br /&gt;-Oj. Ja bym nie był taki pewny. &lt;br /&gt;-W takim razie muszę jakąś sumę zacząć składać. Muszę pomysleć o jakims funduszu na stare lata.&lt;br /&gt;- Nie rozumiem??- Zdziwił sie eM.- Po co ci fundusz?? Dostaniesz wszystko po mnie. &lt;br /&gt;- A jak nie dostanę?&lt;br /&gt;- Dostaniesz...- Przerwał, zamyślił się i...-Zamierzasz ode mnie odejść ?!!- Niby zapytał, ale tak na prawdę krzyknął jakby jakąś fatamorganę zobaczył. &lt;br /&gt;-Nie zamierzam!!!!!- Odkrzyknęłam.- Ale człowiek nigdy nie wie, co mu życie przyniesie. Przecież tobie może się też to zdarzyć. Możesz zechcieć kiedyś zwinąć żagle. W życiu nic nie jest pewne.&lt;br /&gt;eM wymemlał pod nosem coś na styl "pierdolisz"- co prawda oni nie mają takiej różnorodności przekleństw jak, chociażby my. Jednak po emocjach i ogólnym nastawieniu to było nasze "pieprzysz, smęcisz...." . Zeźliłam się. Pomyślałam, że ( ostro pomyslałam) pa..anta mam pod bokiem. Strzelilismy oboje fochy. Każdy poszedł na swoje poletko. Gadka nie szła cały dzień...aż na drugi, przy tej rybie puściło. Po udanych zakupach zabrał mnie mąż na bułkę i kawę. W SUMIE zafundował nam zestaw śniadaniowy. Ładny, pięknie podany...tyle tylko, że prawie o 14.00 w południe. Fajne mi śniadanie, no nie? Jak to kobieta, wróciłam do, poprzedniej rozmowy. Bo my-kobiety- tak już mamy, kiedy cos boli i nie przerobione do końca to musimy o tym rozmawiać, wrócić, przewalić jeszcze raz. Dla mnie było ważne, ażeby to przegadać.  &lt;br /&gt;-Zobacz co sie przytrafiło twojej kuzynce X. Zostawił ja mąż na lodzie, a tak długo nie zanosiło się na cos podobnego. Chce się zabezpieczyć.&lt;br /&gt;- Rób  to, co uważasz za słuszne.- Otrzymałam mężowskie błogosławieństwo...uffff...- Tylko...dlaczego nie patrzysz na te dobre przykłady związków? Dlaczego dla ciebie najbardziej  wyraziste są te akurat złe?&lt;br /&gt;-Bo zło rzuca się w oczy. Jest krzykliwe. Jest wyraziste. Pomyśl...gada sie częściej o związkach dobrych, czy o tych, w których coś pieprznęło? O dobrych nie mówi się wcale....nuda. A tam gdzie coś nie tak, od razu rzuca się owe "nie tak" w oczy. Wiesz przeciez sam... słyszałeś nie raz, że co trzeci ślub kończy się rozwodem.&lt;br /&gt;-Czyli i tak przeważają ci, którzy się pobrali i chcą brnąć dalej wspólnie. 3:1.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalsza rozmowa nie była istotna. Oprócz tego, że eM opitolił jakąś babkę, która kazała mu uważać na siebie. Stała za nim i próbowała przejść z pełną tacą. eM jej na to, że niech ona uważa. On nie musi. On nie posiada trzeciego oka z tyłu głowy. Zaczęli wymieniać ze soba niezbyt kurtuazyjne zdania. Potem eMa wnerwiło, że ciężarówka mu na drogę wyjechała. "Ja to mam szczescie"- marudził.... Ścigał się z BMW, aż mi włosy dęba stanęły. &lt;br /&gt;-Nie rozumiem. Po co oni kupują te dobre samochody skoro jeżdzić nimi nie potrafią.-Komentował. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W SUMIE do stołu wigilijnego zasiądziemy bez dąsania się, ale nie lubię, nie znoszę przeprowadzać ważnych rozmów z moim mężem!!!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesołych Świąt:)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4475322919153492752?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4475322919153492752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/w-sumie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4475322919153492752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4475322919153492752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/w-sumie.html' title='W sumie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2986793571605402721</id><published>2011-12-22T22:53:00.002+01:00</published><updated>2011-12-22T23:27:35.559+01:00</updated><title type='text'>Wpadki.</title><content type='html'>6.&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/vdiuRz8Pmfo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Qr109EuPxHg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Qqf53v7YT34" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/0qWpg9p0BrU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/B2vjRFh-Awc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/lB8HXgrMY0U" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2986793571605402721?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2986793571605402721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/wpadki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2986793571605402721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2986793571605402721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/wpadki.html' title='Wpadki.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/vdiuRz8Pmfo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-218691516416559318</id><published>2011-12-20T23:14:00.012+01:00</published><updated>2011-12-21T12:31:06.789+01:00</updated><title type='text'>Słuchacie?  I nie tylko...</title><content type='html'>Słuchacie dobrych rad? Uczycie się na błędach innych, czy jesteście zwolennikami teorii, że uczyć trzeba się na własnych potknięciach? Zdarza się Wam czerpać z kogoś? Nie chodzi mi o posiadanie autorytetu...bo o to obecnie bardzo trudno, ale ot tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmyślam sobie właśnie nad tym ile razy kogoś posłuchałam i postąpiłam według jego sugestii? I wychodzą mi z tego rozmyślania małe sprawy. Kiedyś posłuchałam S., że nie powinno podawać się dziecku herbatki z kopru włoskiego, bo to trucizna. Ani nie sprawdziłam prawdziwości owej informacji, ani nie usłyszałam jakiegoś przypadkowego potwierdzenia. Zaczełam unikać tej herbaty , jak diabeł święconej wody. Mała dostaje  czaj rumiankowy, anyżowy, leśny, ale nie ten o nazwie "koper włoski". Maja kiedys na blogu podrzuciła mi pomysł na kawe z kardamonem. No i poszłam za ciosem. Kawa niezła. Emilka nauczyła mnie kulek z mascarpone.....Zycie to WIELKA wymiana informacji. Sa tacy, którzy twierdzą, że można słuzyc na dwa sposoby. Sobie- zbierajac i garnąc do siebie (egoizm, którym zbyt daleko sie nie zajdzie) i innym. Jedna z form służenia innym może byc dzielenie się wieściami. Co zrobic, aby własne zycie i zycie drugich dzwignąć do góry...Nie chodzi, chociaz w sumie o to też chodzi, o wymiane wiadomości na temat: w  którym sklepie, najtaniej i gdzie rzucą przed świętami schab, a w ktorym znajdzie sie ser o największych dziurach. Skrywacie czasmi podobny rodzaj  wiedzy? Niech się potrudzi i sam poszuka? Wpuszczacie jednym uchem, a drugim wypuszczacie gadki innych o ich problemach? Może czasami warto udzielic rady? Wyrazic opinię? Nie obawiać się, że posłucha, postapi według zalecenia, a jak nie wyjdzie to przylezie i będzie smęcił, że to przeze mnie? &lt;br /&gt;  W dywagacjach o słuchaniu weźmy na tapetę chociażby stan wojenny...czyż nie biegało się do kościoła , bo tam można było usłyszeć "prawę" o tym co na świecie i u nas? Po nadzieje się tam nie biegało? &lt;br /&gt;Wydaje mi się, że słucham ludzi zbyt mało. Chociaz.... nie, to nie tak. Słuchać a usłyszeć oto jest pytanie. Mozna słuchać, a nie słyszeć. Mentalnie być głuchym jak pień. Ale czy to ważne, skoro najlepsza nauka jest wtedy kiedy się "zadupi"? Doświadczy na własnym karku? &lt;br /&gt; Oglądałam program o Korei Północnej. Ci ludzie dopiero mają przechlapane. Reporterzy ze świata nie mogą na spoko porozmawiać z tubylcami, bo tam jeden drugiego ciśnie aby nie wdawać się w dyskusje z obcymi. Za to grozi,oj grozi....zresztą taki reporter na ogon. Za przewinienie do obozu pracy może być wysłany nie tylko ten, który "zawinił", ale jego sąsiedzi, przyjaciele, rodzina...bo tam uważa się, że za wychowanie obywatela odpowiedzialne jest też środowisko, w którym ten obywatel przebywa. Jezeli zawinił, to znaczy, że "wy", ci z którymi się stykał źle na niego wpływaliście. Nie daliście mu odpowiedniego wzorca. Tam to się siebie słuchaja nawzajem , jak nigdzie indziej. Tylko innych, tych z zewnątrz, nie słuchają. No i z drugiej strony nie dziwota. &lt;br /&gt;  &lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/hx0azVzCEuM" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Wraca do nas to, co innym dajemy? &lt;br /&gt;W Niemczech jest pewien znany raper. Współpracował z Peją. Zrobili kilka wspólnych kawałków. Raper jak raper. Jednych wzrusza, innych nie...mi sie "nawet" podoba, bo "wydał" mi się mądry. Pojechał rzeczowo po Bohlenie. Wiecie po kim, no nie?  Tym od Modern Talking. Bohlen to ktoś na styl naszego Wojewódzkiego w tych wszystkich programach typu: Mam talent, Idol etc. &lt;br /&gt;Chłopak pojechał sobie po panu B. za co zebrał burze oklasków, sugerujacą ludzka temperature uczuć, ludzka zgodę na to o czym prawi, ale.... Minęly dwa lata, bodajże, i znalazł się ów rapowy twórca na tapecie. Oj niefajnie mu było...nie zdobył takiego uznania, jak za pierwszym razem, a między innymi za sprawą tego oto teledysku ( nie wiem, czy Wam się otworzy). Teledysku uznanego za preferowanie przemocy. Gośc się tłumaczył, że to tak, jak Stallone, jak filmy akcji, które dzieciaki oglądaja w domach bez problemu. Nie było zmiłuj się. Wszystko to sprawa retoryki i ludzkiej "przychylności", a w zyciu te rzeczy są bardzo zmienne.&lt;br /&gt;Postanowiłam wstawic inny teledysk, chociaz tego samego wykonawcy. Tamten miał informację poprzedzającą, że przed rozpowszechnianiem trzeba sie zastanaowić, czyli nie dla dzieci i inne..... No więc sie zastanowiłam, że lepiej nie. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/4j3AOJV1J8I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;To zaś uważam za świetne:)&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. Cały czas zachęcam do konkursu:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-218691516416559318?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/218691516416559318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/suchacie-i-nie-tylko.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/218691516416559318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/218691516416559318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/suchacie-i-nie-tylko.html' title='Słuchacie?  I nie tylko...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/hx0azVzCEuM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3572407769331477620</id><published>2011-12-15T10:59:00.010+01:00</published><updated>2011-12-15T17:01:22.458+01:00</updated><title type='text'>Co było pierwsze kura, czy  jajko? I pytania konkursowe.</title><content type='html'>Istnieje pewna modlitwa w KK, którą wypowiada się podczas rytuału Mszy Św. Jest nazywana spowiedzia powszechną, albo inaczej mówiąc, jest używana w momencie spowiedzi powszechnej. Człek klepie ze wszystkimi i czuje się "rozgrzeszony". Często ją odklepywałam i nie zdawałam sobie sprawy z tego co klepię. Rozjaśnienie w moim czerepie nastapiło pod wpływem zgormadzonej wiedzy, zebranych doświadczeń i innych bla, bla, bla...&lt;br /&gt;Przytoczę tę modlitwę, bo wydaje mi się ona istotna, przynajmniej pierwsza jej część:&lt;br /&gt;"Spowiadam się Bogu Wszechmogacemu i wam barcia i siostry, że bardzo zgrzeszyłam, myśla, mową, uczynkiem i zaniedbaniem...."&lt;br /&gt;Jak uważacie? Często zdarza się człowiekowi myśleć co innego, mówić co innego i czynić co innego? &lt;br /&gt;Mi sie wydaje, że trzeźwych duchowo ludzi niewielu pomyka po tym łez padole. Przypuśćmy ot taką, chociażby, sytuacje.&lt;br /&gt;Odwiedzasz dom, w którym znajduje się noworodek. Wchodzisz i widzisz małego łyska, zaślinionego śliniaka. Normalny? Brzydki? Bywają noworodki na serio ładne, ale powiedzmy sobie, że ten znajduje się w grupie noworodków brzydali. Przyglądasz się maluchowi, pochylasz nad kołyską i szczebioczesz:&lt;br /&gt;-Jakiż słodziutki, piękny...cudo!!! - I uradowanym rodzicom, którzy w tym momencie są potężnie zaślepieni, wciskasz tego typu kity, bo.... nie potrafisz inaczej wybrnąć z sytuacji. A nie powiedzieć nic o maluchu nie wypada- chyba żeś facet, wtedy ci płazem ujdzie. Widzisz i myślisz zgodnie z twoim poczuciem "piękna", a gadasz co innego. &lt;br /&gt;Nam takie kity wciskano. Stanowiliśmy ów standard zaślepionych w swoim dziecku. Dopiero kiedy Marie skończyła trzy latka, eM patrząc na jej zdjęcie bobasa stwierdził:&lt;br /&gt;-Kurcze. Mysleliśmy, że to najcudowniejszy dzidziuś, a ona ...brzydka była.&lt;br /&gt;I miał rację. Marie jako bobo do piekności nie należała, a my otumanieni, czymś tam, widzieliśmy wtedy najśliczniejszą dziewczynkę świata. I ludzie wokół dawali nam to poczucie. Kłamcy :))) Nasza ułuda i ich kłamstwo zostanie wybaczone...bo co mieli zrobić? Poranić nas? To rodzaj kłamstwa w białych rękawiczkach. Chciałam sie tylko posłużyc przykładem jak można postepować niezgodnie z własnym wnętrzem i w jakich błahych sprawach kłamiemy. Działamy na opak. Nie znosimy, chociażby, szefa, a gadamy mu komplementy. Nie jest jednak moim celem, ani zamierzeniem posta, doprowadzać do dyskusji etycznych, co i kiedy jest ok. Chcę z tym powędrować trochę dalej....z tym "grzeszeniem". Chcę powrócić do prezentowanej wcześniej modlitwy i ciut ją poprawić ( dla wierzącego katolika to zgroza, nie powinno porawiać się kościoła, który dzierży w swych rękach nauczycielskie zadanie- rolę, władzę). Pokombinuje jednak, jak koń pod górę. &lt;br /&gt;"Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i wam bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłam myślą, emocją, uczynkiem i zaniedbaniem....". Miejsce mowy zastąpiłabym emocją. Mowa podchodzi mi pod czyn, czynienie, uczynek. &lt;br /&gt;No właśnie. Jak myślicie? Co jest w "grzeszeniu" pierwsze: myśl, czy emocja? Jak to działa? Emocja ciągnie myśl, czy myśl ciągnie emocję? Czuję się źle więc zaczynam źle myśleć, walić mięchem na prawo i lewo, rozstawiać ludzi po kątach? Czy też myślę niewłaściwie, to pociąga niewłaściwą emocję, a za tym idzie jak po sznurku niewłaściwa reakcja na problem? Kura czy jajko, jajko czy kura?&lt;br /&gt;  Dadam!!! Dla mnie kura!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wolność kojarzyła mi się zawsze z wolnością od złych emocji. Z wolnością od gniewu, złości, zazdrości, lęku, strachu....dopiszcie sobie do listy to co jeszcze chcecie. W sumie dążymy do tego wszyscy. Do tego żeby było fajnie, radośnie, spokojnie, lekko, żeby była miłość, zrozumienie wzajemne..... a fajnie, radośnie, spokojnie, lekko znaczy fajnie wewnętrznie.  Różnie sobie ludzie z tym radzą. Jeden idzie w używki, drugi w pasjonujące go zającie, pomaga sobie sztuką, trzeci się modli, ćwiczy się duchowo.....różnie to bywa. Bardzo cząsto są to jednak używki, bo nie wymagają zbytniego wysiłku, a efekt dają natychmiastowy. Słyszałam , że na tym łez padole powinniśmy doświadczyć całej możliwej palety uczuć i emocji, że to wszystko potrzebne jest do naszego rozwoju-wzrostu. Do miłości, stanu przez nas pożądanego, do którego zostaliśmy stworzeni trzeba dorastać. Zanim się dorośnie należy zaznajomić się z prawie wszystkim, co złudnie nam miłość przypomina: z pożądaniem, z tym do czego ono może prowadzić (zniewolenie), z  chwilową emocją, którą za miłość bierzemy, a trwać ona może długo, długo... 10 lat, a nawet dłużej... potem, co niektóre związki się walą, bo emocji zabrakło. Z zazdrością wynikającą z braku upragnionej miłości powinniśmy się zaznajomić, z bólem związanym z utratą "kochanej" osoby...no po prostu ze wszystkimi możliwymi konfiguracjami wewnętrznymi, żeby nauczyć się rozróżniać, poznawać, zrozumieć.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze się zastanawiałam , co robić, ażeby w środku zagrało. Dziwiło mnie na kursie językowym podejście ludzi do sprawy wolności. Kurdowie np.: zgodnie twierdzili, że bez demokracji się nie da. Nie wiem czego oni tam u siebie zaznali, ale to czego doświadczali w Niemczech uznawali za demokrację, za to czego szukali...hm... Zastanawiający był pewien Japończyk, rozumiejący wolność podobnie, jak Kurdowie. Wykształcony, znający świat kolo i za nic nie chcący powrócić do Japoni, w której nie czuł się pod tym względem bezpiecznie. Dziwiło mnie podejście tych panów do sprawy, nie mówię że trzeba trwać wiernie w kraju, w którym jest wojna, trza nawiewać jeżeli tylko nadarzy się sposobność, ale takie podejście jakie oni reprezentowali kojarzyło mi się z pewnego rodzaju niepewnością, bo niech się tylko zmieni coś w nowym miejscu  ich przebywania i apiać musi człowiek szukać  nowego, utopijnego lądu. Swojego lądu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powróćmy jednak do pojmowania wolności przeze mnie. Według mnie wszystkiemu "winna" jest myśl. Myślimy non-stop, to istne szaleństwo. Mózg nigdy nie zaznaje odpoczynku, nawet podczas snu. Myślimy o wszystkim: o forsie, o pracy, o ładnym tyłku koleżanki spod trójki, o tym co zjeść, na kogo głosować, skąd sąsiad zorganizował kasę na nowy samochód, dlaczego Zośka powiedziała to, co powiedziała, o pogodzie, o mającej nadejść sobocie i niedzieli i planach z tym związanych, o cioci Józi i wujku Zenku, o dwói syna w szkole, o wrednym szefie, o pochwale od proboszcza, o rozgrywkach koszykówki, o schudnięciu, o tym co zrobić, ażeby jeść jak prosiak a pomimo to chudnąć,..... Bardzo cząsto trudno jest uświadomoć sobie to, o czym w danej chwili myślimy, czym się napędzamy. Szczekaczka zwąca się "mózg" szczeka cały czas i jest bardzo szybka. &lt;br /&gt;-O czym myślisz?&lt;br /&gt;-O niczym. Czy zawsze trzeba o czymś myśleć? Oglądam tylko.&lt;br /&gt;Myśleć nie trzeba zawsze, ale...."samo" się myśli i zawsze się myśli, wybiega to często poza naszą możliwość uświadomienia sobie tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myśl ciągnie za sobą emocję. O ile myśl bywa nieuchwytna ( można w sobie wyćwiczyć "chwytanie" myśli, a wiadomo-ćwiczenia czynią mistrza), bo jest szybka, tak emocji można się przyjrzeć. Jest dłuższa- trwa dłużej. Dlaczego mnie poniosło? Skąd ta złość? Matko i znowu melancholia mnie dopadła! &lt;br /&gt;Wszyscy mamy w sobie wypracowany mechanizm zakłamywania. O złych emocjach się nie mówi, są one społecznie nieakceptowane, rzucają na przyznającego się do nich brzydkie światło. Powiedzcie komuś lub sobie samemu:&lt;br /&gt;-A co to, zazdrość cię użądliła? Brzydkie jest to twoje pożądanie, zaśliniłeś/zaśliniłaś się. Nos ci poczeriwniał ze złości.&lt;br /&gt;Ja myślicie ilu ludzi powie, że trafiliście w punkt? Nikt....założę się, że prawie wszyscy będą się wypierać i gadać, że się mylicie. Nawet samemu przed sobą ciężko jest się do tego typu stanów przyznać, a co wymagać od innych. &lt;br /&gt;Emocja potrafi być cholernie silna i ciągnie za sobą działanie, czyn, reakcję. Pod wpływem silnych, niewłaściwych emocji ludzie bardzo często fizycznie i słownie się nawalają, rozwalają budki telefoniczne, wybijają szyby w sklepach. Wracają do domu i burczą na żony, dzieci, lub na mężów, a jeżeli współpartnerzy też mieli ciężki dzień to walka gotowa.. ..jest to niekonstruktywne rozładowywanie napięć. Można to przeprowadzić mniej szkodliwie. Zapisać się na boks, wybiegać, uciąć sobie z żoną sesję pod nazwą seks, wykrzyczeć się....&lt;br /&gt;Moje działanie dokonane pod wpływem moich myśli i emocji pociąga za sobą myśli, emocje i działanie innych. Wiadomo, że opowiedzialności za cały świat wziąć nie możemy. Ale jeżeli powiem komuś coś dobrego, chociażby, o jego pracy, ale prawdziwie dobrego, to myśli tej osoby ułożą się ok, będą grały w tej osobie właściwie emocje, a za tym pójdą reakcje. Daj ludziom "wpieprz", to jeżeli ktoś nie jest akurat duchowym Tyson'em i nie radzi sobie z tym co na zewnątrz, pociągnie to jego myśli, emocje i reakcje...podzieli się swoim wqrwem z kimś innym. &lt;br /&gt;Jedno co możemy zrobić i co od nas zależy to panowanie nad własnymi myślami. Sytuacje , które nas spotykają są niezależne od nas, ale myśli, które pod ich wpływem powstają są jak najbardziej w naszej mocy. Tylko trzeba nauczyć się uświadamiać je sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stworzyłam raz niedogodną sytuację dla mojej znajomej. Nieświadomie stworzyłam, niechcący. Dziewczyna miała trudności finansowe, ciągle pod górę. Samotnie wychowywała dziecko. Ludzie, bliscy ludzie, wspomagali ją. Nigdy nie zaszłam do niej bez torby różności Pewien znajomy nagrał jej robotę. Sąsiadka opał na zimę za groszę załatwiła....dbali o nią ci z sąsiedztwa.  &lt;br /&gt;Pamiętam jak eM przywiózł mi piec. Stary , kaflowy padł. Trzeba go było przebudowywać. Elektrycznym słoneczkiem grzałam mieszkanie zimą, bo na przebudowę pieca pieniędzy akurat nie miałam. Przywiózł mi eM piec wiosną( też oszczędzał). Fajny z szybą. Zamontowaliśmy go. Znajoma przybyła , oblukała i .....poniosło kobietę. Nie tak od razu poniosło, panować nad sobą próbowała. Kawę z "zaciśniętymi" zębami piła. Co tam się jej w głowie kołatało? Pojącia nie mam, ale znakiem widomym owego kołatania było wrzeszczenie z byle powodu na dziecko i w konsekwencji mu wpierniczyła.&lt;br /&gt;-Opanuj się dziewczyno. Zazdrośnico okropna!- Mówię. &lt;br /&gt;-Nie jestem zazdrosna, za dużo sobie pozwalsz.&lt;br /&gt;-Jesteś. &lt;br /&gt;-Bo ty masz zawsze dobrze. Zawsze spadniesz na cztery łapy. &lt;br /&gt;-Jezu! O co ci chodzi? A tobie to nie dobrze? Z wałówą do cię zaginam za każdym razem. X dba o twój opał na zimę. Y za robotą się dla ciebie rozejrzał. Zastanów się trochę! Pało zakuta. Przemyśl. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na sytacje, które nas spotykają wpływu nie mamy. Na myśli, które się pod ich wpływem rodzą możemy wpływać. Opanuj myśli, przemieniaj je w pozytyw, a skończy się grzech i udręka. I mówią jeszcze, że świat się wtedy zmienia:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z nadchodzącymi świętami, życzę Wam wielu pozytywnych myśli i emocji:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs. &lt;br /&gt;Miałam te pytania podać 18 grudnia, ale okazuje się, że muszę w tym czasie iść do pracy. Czekam na Wasze odpowiedzi pod mailem abigail1@onet.eu (abigail jeden małpa onet kropka eu)&lt;br /&gt;Należy odpowiedzieć na wszystkie pytania i zaznaczyć, o którą z dwóch płyt Wam "chodzi", którą chcielibyście wygrać:). 31 grudnia o godzinie 14 zorganizuje losowanie, jeżeli kandydatów bądzie więcej niż jeden. &lt;br /&gt;Wszystkim życzę powodzenia i trzymam za Was kciuki. Nie odpowiadajcie na pytania konkursowe w komentarzach. Komentarze niech dotyczą posta li tylko:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. David Garrett jest wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Podajcie za co i w którym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Czy muzyka chrześcijańska w Polsce ma swoją nagrodę, coś na styl Fryderyków? Nie mylcie z festiwalami muzyki chrześcijańskiej, bo tego jest trochę. Jeżeli tak to podajcie nazwę tej nagrody i wymieńcie przynajmniej trzech "tegorocznych" (2010) laureatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/FCJBDPElxII" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3572407769331477620?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3572407769331477620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/co-byo-pierwsze-kura-czy-jajko-i.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3572407769331477620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3572407769331477620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/co-byo-pierwsze-kura-czy-jajko-i.html' title='Co było pierwsze kura, czy  jajko? I pytania konkursowe.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/FCJBDPElxII/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1749931818695319798</id><published>2011-12-09T16:15:00.011+01:00</published><updated>2011-12-09T18:08:01.260+01:00</updated><title type='text'>Sen.</title><content type='html'>Pierwszy raz legendę o św. Mikołaju usłyszałam na praktykach, kiedy studiowałam teologie- to był tylko epizod w moim życiu....zrezygnowałam. Miałam już jeden dyplom w kieszeni i pomyślałam, że nie chce więcej przechodzić przez egzaminacyjny stres...choć sama wiedza mnie kręciła i kręci nadal. &lt;br /&gt;Nie będę wam przytaczać legendy. Zainteresownych odsyłam do "wujaszka google":). Spodobała mi się  historyjka o świętym , rozdającym prezenty, opowiadana przez katechetkę dzieciom. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Lubię dawać i przygotowywać upominki. Uwielbiam moment, kiedy obdarowana osoba cieszy się bardzo i kiedy trafiłam/trafiliśmy w punkt. Lubię  łażenie po sklepach w poszukiwaniu drobiazgów dla bliskich. Dostaje wypieków na twarzy z wrażenia. Wczoraj mieliśmy taki wieczór. Wieczór z wypiekami. Chodziliśmy za prezentem dla Marie.  &lt;br /&gt;  Zabawki full wypas. Lalki co jedna to lepsza, tylko te ceny!!!&lt;br /&gt;-Nie musimy dzisiaj kupować?- Upewnia się eM.&lt;br /&gt;-Nie, nie musimy. To wieczór rozpoznawczy: gdzie, co i za ile.&lt;br /&gt;- Cienko to widzę. Spójrz?! Majątek dzieciaki rodzicom z portfela wyciągają. &lt;br /&gt;-Zerknij, tutaj, ooooo....? Takiego konika właśnie Marie chciała.&lt;br /&gt;-Jeny!!! Ładny mi konik, za 50 euro. -Z dezaprobatą pokiwał głową eM. - Wejdę w neta i może sprowadzę takiego samego za 30.&lt;br /&gt;-Przyjrzyj się uważnie, bo to musi być taka sam zabawka. Musi mrugać okiem, rżeć i kiwać głową. &lt;br /&gt;-Chodź.- Wyciąga mnie eM ze sklepu.- Trzeba znaleźć tańszą metę. Mała pobawi się kilka razy i zostawi konia odłogiem. Poza tym, wredni ci sprzedawcy. Ceny jak z kosmosu. Popodnosili przed świętami. Ja rozumiem zarobek, ale bez przesady. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajechaliśmy do innego sklepu. Sklepu dużego. Baaaaardzo dużego. Sceptycznie podchodziłam do zakupów w nim."Taaaa..taniej będzie...? Ale spróbować można". &lt;br /&gt;No i znaleźliśmy...lalki znaleźliśmy....ładne lale... niestety, nie Barbie. Steffi  się nazywały. Fajne i tanie..&lt;br /&gt;-No to co? Bierzemy?- Pyta eM.&lt;br /&gt;-Bierzemy.&lt;br /&gt;Problem mieliśmy jak zwykle z wyborem, bo tata chciał inną lalę- inaczej odzianą, a mama miała pomysł na inną. Dogadać się to, na serio, wielka sztuka kompromisu. &lt;br /&gt;-Co ci w tej np.: nie leźy?- Pokazuje mężowi wybrany model.&lt;br /&gt;-Nie wiem.- Odpowiada zgodnie z prawdą.- Ten koń przy niej, chyba. Co to za koń? Z nienormalną grzywą. Fioletowo różową?&lt;br /&gt;-Oj! Bo ty się nie znasz. Właśnie cały urok tkwi w tej grzywie. O to chodzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiliśmy dwie lalki i klawisze dziecięce, nie będzie Córka moich podbierała i koncertów dzikich na moim sprzęcie robiła. Zapłaciliśmy o 20 euro mniej niż cena konia w sklepie typowo zabawkarskim. Uradowani powróciliśmy do domu, śniła mi się całą noc kolorowa grzywa konia.  &lt;br /&gt;  Młoda, oglądając dzisiaj program dla dzieci i przyglądając się reklamom stwierdziła, że ona chce tylko farbki. To jej marzenie! Bogu dziękować wypada! Jakież tanie dziecko nam się trafiło. I ona nie chce lalek!!!!  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie, tłuste, obrzydliwe upssssssssssssssssssssssss!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze. Ja tu sobie gadu- gadu ucinam, przejdźmy jednak do rzeczy. Dla Was też "coś" nabyłam. Okazjonalnie, myślę, że fajnie i tanio.....ale nie ma nic za "darmo"...takie życie. Konkursik chcę zrobić...nie, nie teraz...za chwilę święta. Przygotować się trzeba etc. ...Mam zamiar 18 grudnia podać "zadanie konkursowe"- trudne nie będzie. Powiedzmy, że w Sylwestra nastąpi "rozwiązanie". Jeżeli chętnych będzie więcej niż jedna osoba, zorganizuje losowanie ...&lt;br /&gt;Może zanim weźmiecie udział, warto przypatrzeć się nagrodzie. Zwycięzca będzie mógł wybrać jednę z dwóch pozycji- Nówki, nie tknięte przez laser. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-A-Icj_LV7Rk/TuIxOpFvqtI/AAAAAAAABYY/bn_Kz2J0x08/s1600/DSC_0169.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 387px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-A-Icj_LV7Rk/TuIxOpFvqtI/AAAAAAAABYY/bn_Kz2J0x08/s400/DSC_0169.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684159807312866002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to gra? Hmmm...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;David Garrett&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/5Ipq_tIrbnE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Serenada jest na zakupionym "krążku".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chant Mystica Gregoriana-Die Mönche der Benediktiner Abtei Ettal "gra" mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/krrvQuesZRI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście ci powyżej, to nie ci z dwóch CD zaprezentowanych na zdjęciu, śpiewają jednak podobnie:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1749931818695319798?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1749931818695319798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/sen.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1749931818695319798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1749931818695319798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/sen.html' title='Sen.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-A-Icj_LV7Rk/TuIxOpFvqtI/AAAAAAAABYY/bn_Kz2J0x08/s72-c/DSC_0169.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7127343795638317168</id><published>2011-12-05T19:28:00.004+01:00</published><updated>2011-12-05T21:59:37.274+01:00</updated><title type='text'>Tradycja.</title><content type='html'>... takie imię istnieje prawdopodobnie, ale pewna nie jestem. Poza tym , kto rozsądny nazwałby tak dziecko? &lt;br /&gt; Każdy z nas ma ją inną, tradycje znaczy się. U mnie będzie zlepek polsko niemiecki, wieczór wigilijny typowo polski, zaś dwa dni świąt tak, jak się same ułożą, czyli rodzinnie ale po niemiecku. Chyba w takim dniu jak wigilja docenia człowiek fakt, że ma rodzinę.&lt;br /&gt;Upiekłam wiadro ciastek świątecznych- tutejszy zwyczaj.  W garze waży się czerwona kapusta przyrządzona na niemiecki styl. Czerwona kapusta specjanie  do dziczyzny. Ze wzglądu na święta dodałam do jednej porcji cynamon. Pościele już zmienione i .....ogólnie na co to? Po co te przygotowania?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;eM wiesza Mikołaja wdrapującego się po drabinie i chcącego dostać się do domu z prezentami. Niemcy nie mają takiego hopla, bardzo delikatnie zdobią swoje domostwa. eM podpatrzył mikołajowy szał  w Polsce i ze względu na Marie działa. Jeszcze działa, bo drabina nie chce świecić. Korki przed chwilą siadły. Młoda już śpi, ale zanim zasnęła próbowała do ojca na strych się dostać. &lt;br /&gt;Stoję na dole, gdyż przypadło mi w udziale miotłą ciągniętego na górę Mikołaja naprowadzić, co to by się o rynne nie zahaczył, albo nie okręcił za bardzo. Miotłę w ręku dzierżę, jak na prawdziwę czarownice przystało i słyszę eMa.&lt;br /&gt;- Gdzie cię tu licho niesie. Tu jest zimno. Idz spać!!! - Stanowczo rozkazuje córce. Córka sobie widocznie nic z tego nie robi, bo ojciec podnosi jeszcze bardziej głos i wręcz krzyczy. -Spać! Co jest! Jutro przedszkole! Spadaj już. &lt;br /&gt;Młoda się poryczała i chyba odeszła,  a ja zatkała bym mu japę czymś , oby tylko o pół tonu niżej gadał. &lt;br /&gt;Przy tej naszej akcji wieszania napatoczyło się auto sąsiadów z naprzeciwka. &lt;br /&gt;-Kurdę i ci się przywlekli. Akurat teraz. Ja to mam szczęście.- Wcale nie cicho komentuje eM.- Będą się teraz wszyscy gapić. &lt;br /&gt;-Trzeba było to robić w ciągu dnia, byłoby inaczej. &lt;br /&gt;-Byłoby jeszcze gorzej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech tam , eM nie znosi, kiedy ktoś przygląda się jego pracy, dlatego to póżńo wieczorne działanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszają się te tradycje, mieszają. Choinka przywędrowała z Niemiec. Siano pod wigilijnym obrusem to nasza "sprawa". A od kogo zaczerpneliśmy zwyczaj całowania się pod jemiołą? &lt;br /&gt;Jeżeli ktoś ma ochotę i zgadnie, bądzie czekał na niego prezent niespodzianka. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/R7UIb1RYPfg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7127343795638317168?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7127343795638317168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/tradycja.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7127343795638317168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7127343795638317168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/tradycja.html' title='Tradycja.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/R7UIb1RYPfg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6489748551373102256</id><published>2011-12-03T19:43:00.010+01:00</published><updated>2011-12-04T14:06:08.351+01:00</updated><title type='text'>Jak nas widzą.</title><content type='html'>eM mówi, że lubi Polaków. Jeździł po świecie zanim się ustatkował i twierdzi, iż najwiekszej gościnności i swobody zaznał wśród nas. Pierwszy jego "pobyt" w Polsce nie należa do udanych. Podróżował wówczas z grupa teatralną, woził im sprzęt nagłaśniajacy, kostiumy...całe artystyczne zaplecze. W nocy, nasi rodacy, zapierdzielili mu koło. Stało się pomimo tego, że eM  spał w samochodzie. Nic to- zdarza się. Nie zniechęciło go to wcale do ponownego przyjazdu do naszym kraju. &lt;br /&gt;Drugi raz był również niestandardowy. Natknął się na dziadka w maluchu wiszącego nad rowem. Dziadek siedział sztywno i ani się poruszył, bo każde poruszenie sprawiało, że auto przechylało sie w strone rowu i mogło "zaczubić", wbić się na ostro. Jak się dziadek nad tym rowem znalazł? Nie dogadali się. eMa zainteresowało dziwne ustawienie samochodu i bezruch w nim. Postanowił sprawdzić. Zapytał tylko&lt;br /&gt;- Hilfe? Pomoc?&lt;br /&gt;Na co dziadek przytaknął i potem jeszcze , kiedy go eM wypychał, dodał staruszek coś o "chlebie" i , że to rano było. Może wyjechał po chleb rano i go zarzuciło? Swoją droga, jeżeli to prawda, to postał se dziadzio trochę, kiedy go mój wówczas jeszcze nie mąż odkrył było coś koło drugiej po obiedzie. A może ten chleb i rano oznaczało zaproszenie na pajdę swojskiego chleba z miodem na drugi dzień z rańca? Trudno zgadnąć. Ocalony z pojazdu nie wyszedł i nie uścisnął dłoni eMa, tylko zapyrkał silnikiem i  wjechał w jakąś polna drogę- być może wziął namiary na dom? W szoku był człowiek- tak przypuszczam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, a jak nas widzą inni? Ci co mieszkają u nas juz jakiś czas i mogą o nas to i owo powiedzieć? &lt;br /&gt;Może na poczatek nasza artystka, o codziennym języku polskim i nie tylko. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/tHYl42ez0kc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/nAVn4VJWr5Y" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/hIhtmWdEOF4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im dalej na wschód tym widzą nas lepiej. Mariko, chyba, pisała bloga na onecie...czytałam ja czasami.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/PXM1bebsSHQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/OjCQ5JdNsRk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/tZNVH3e0RcY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Dla jednych jesteśmy gościnni i otwarci, dla innych zamknięci. Każdy ocenia nas z perspektywy swojej mentalności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/T6bbD_rYOs4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/sKVLq7LSotw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6489748551373102256?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6489748551373102256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/jak-nas-widza.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6489748551373102256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6489748551373102256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/jak-nas-widza.html' title='Jak nas widzą.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/tHYl42ez0kc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1731951810143285522</id><published>2011-12-01T10:14:00.010+01:00</published><updated>2011-12-01T18:31:12.330+01:00</updated><title type='text'>Nie wypada.</title><content type='html'>Ileż to rzeczy czowiekowi w życiu nie wypada robić, mówić, pokazywać.... No chociażby starsi ludzie nie powinni wiedzieć co to jest "fakolec" i nie powinni umieć go "stosować". Powinni dokształcać się w danym temacie u wnuków, a jeżeli wiedzą i używają tej wiedzy, to..... jest to trochę dziwne. W sumie, bardzo rzadko spotykane. I z pewnością bardziej "potępiane" niż u młodzieży...Co wolno smrodowi, to nie tobie wojewodo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżdżę z moją Młodą do parku zwierzącego. Niedaleko nas. Sporo tam kóz, dziwnego ptactwa, saren, jeleni. Są łosie.... Młoda lubi karmić zwierzaki. Zbieramy suchy chleb. Od pewnego dziadka, w X- mieście powiatowym, będęc raz na lodach, podłapałyśmy metodę krojenia chleba w kostkę. Kroimy chleb w równą kostkę, pakujemy w torebkę. Euraka przy sobie też trzeba posiadać, bo Małej nigdy karmienia dosyć i z reguły karmę z automatu trzeba dokupić. &lt;br /&gt;Młoda dwa razy próbowała jeleniom obiad przyszamać.... na pluciu się skończyło. No i spokój nastał. Szybko się uczy. Do dwóch razy sztuka. A nie, jak to w porzekadle mówią, że do trzech-czyli mądra. &lt;br /&gt; Patrzę sobie czasami na tę społeczność jeleni, czy jak ich tam zwać (?). Wszystko tam super poukładane. Młody kozioł na milimetr przed starego nie wyjdzie i non-stop się pilnuje, czy oby gafy nie strzelił, bo go stary odpowiednio potraktuje. Młode jedzą ostatnie, aż się te stare napasą, a stare, czasami, potrafią wciągnąć wszystko. Nawet pohasać se dzieciaki zbytnio tak, jak chcą nie mogą, bo "stary" patrzy i sama czasami nie wiem, za co rogami traktuje młodzież(?). Porządek musi być.   Kiedyś pomyślałam:" Tam też mają problem z wolnością. I jak niewiele im można, jak niewiele wypada."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoimy kiedyś pod sklepem. Pakujemy zakupy do bagażnika. Podjeżdża lekko zdezelowane auto. Uchylone okienko. Łokieć za szybą, łomot z głośników samochodowych nieprzeciątny. Spodziewasz się kogoś młodego, w glanach, z pieszczochą na szyi, czarny T-shirt..... &lt;br /&gt;-No pięknie.- M. komentuje dochodzący hałas z samochodowych głośników.&lt;br /&gt;-Co pięknie? Młodzi. Zapomniał wół, jak cielęciem był?- Mówię mu, oczywiście, w tej chwili coś innego, coś bardziej dla niego zrozumiałego, ale o to właśnie idzie. &lt;br /&gt;Z samochodu wysiada..... prawie 60 letnia kobieta. Ubrana dość "normalnie". Z lekką, dopasowaną do wieku, nadwagą. Z fajką w buzi, którą rzuca na asfalt koło samochodu i przydeptuje butem.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-A nie mówiłem, że pięknie.- Ironicznie stwierdza eM.&lt;br /&gt;Przyznam - sytuacją poczułam się lekko zakłopotana, bo..... rozumien, że nawet w wieku 60 lat można lubić takowe rytmy, można lubić fajki i maniętnie je jarać. Jazda na łokcia też chyba przejdzie...ale ten cały kontekst z "obnażeniem" się. Z tym młodzieżowym image, który przypisamy jest dla pewnej grupy wiekowej, mnie powalił. NIE WYPADA !!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja będę taką babcią, która, o ile słuch pozwoli, metalu będzie słuchała przez słuchawki, ku rozpaczy, żyjącego jeszcze, być może, eMa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, bo to wszystko zaczęło się przez moich uczniów, ze szkoły specjalnej ( nie będę zdradzała gdzie). Oni mi zapodali pierwszy rap, a potem już poszło. &lt;br /&gt;Pan "Kikut" jest niesamowity. Dobry rockowy głos (jednym "chuchem" mógłby rozłożyć kolegów od rapu) i ...co on wyprawia z tą gitarą (?)...przyznajcie panie same. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/zVTeZjcA3J8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; "Pan Kikut" przywołał mi wspomnienie. W LO mieliśmy nauczyciela od chemii, nauczyciela żyletę. Młodzi go Karakan przezywali, bo wredny był i wiadomo. Kiedyś kumpela zagrożona u niego była, zresztą kto takowej przyjemności nie miał (?), niewielu. Matkę wysłała na rozmowę. Matka wali na przerwie do pokoju nauczycielskiego i pyta uprzejmnie.&lt;br /&gt;-Przepraszam. Chciałabym rozmawiać z panem Karakanem.- Uuuuuuuuups!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jeszcze coś z Pneumy. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/JI59V6eQvOE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To też lubię. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/X9pP2jNzbr4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/68dc5T76n2A" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1731951810143285522?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1731951810143285522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/nie-wypada.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1731951810143285522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1731951810143285522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/12/nie-wypada.html' title='Nie wypada.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/zVTeZjcA3J8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5228023958767531546</id><published>2011-11-29T10:31:00.007+01:00</published><updated>2011-11-29T11:55:27.939+01:00</updated><title type='text'>Samce i samice.</title><content type='html'>Wiadomo jak jest. Przyganiał kocioł garnkowi. Jedni i drudzy mają sporo za uszami. &lt;br /&gt;  Doświadczenia ostatnich kilku dni potwierdziły mi teorię, że samce są ,jednak, jakieś inne. Ogólnie to większość z nich lubi walczyć, bez względu na wiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzisz u lekarza, ledwo żyjesz, bo angina zablokowała ci skutecznie drogi oddechowo-artykulacyjne. Wydaje ci się, że wszyscy tak mają, czyli ledwo żyją, w końcu to poczekalnia u lekarza... sami chorzy. &lt;br /&gt;Na przeciwko siedzi kobieta i czyta gazetę, jedną z takich, których pełno w poczekalniach u lekarzy, babską taką czyta...z przepisami. Obok ciebie miejsce zajmuje niemłody juz pan, niemłody tzn. 70 letni, i obserwuje.&lt;br /&gt;Pani w pewnym momencie wyrywa stronę w czytanym czasopiśmie, składa i wkłada do koszyka.&lt;br /&gt;-Czy to było konieczne!?- Autorytatywnie pyta pan. Pani się zreflektowała, że kurdę tak przy wszystkich i ktoś to widział. Zarumieniła się i...-Przepraszam.-Rzekła. &lt;br /&gt;-Jakie przepraszam!? Proszę tę kartkę natychmiast wkleić,.... oddać! To nie należy do pani!&lt;br /&gt;-To należy do wszystkich, którzy tu przychodzą.&lt;br /&gt;-Nie, to należ do tego kto za to zapłacił, żeby pani miała umilony czas oczekiwania.&lt;br /&gt;-Nie chciałby pan zakończyć tej kłótni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan się poddał, ale co powiedział to powiedział. W sumie miał rację. Sama nie lubię czytać gazet z powyrywanymi kartkami. Lecz .... mój ty Boże...na takie zatargi to trzeba mieć zdrowie. Znajdując się w "ich okolicy", aż mi się chciało krzyknąć za Albercikiem z "Seksmisji" :"...u mnie agresja zero...!!!". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małpim gaju świetnie widać różnice pomiędzy samcami "zaobrączkowanymi" i tymi co to się o samicę starają. Ci zaobrączkowani puszczają dzieciaki na żywioł. Kobieta kazała przewietrzyć pociechy to się robi. One buszują, a on siedzi i pije kawę. Po paru godzinach krzyknie, że na chatę i pisklaki idą, jedne chętnie, drugie mniej, za ojcem. Nie chce niesprawiedliwie oceniać, bywaja tez ojcowie oddani swoim młodym, jednak procent takowych nie jest powalający. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samce starające się, kiedy dorwą kobitę z dzieckiem, albo taką co to ma chrześniaka, siostrzeńców i licho wie jakie jeszcze dzieciaki w rodzinie. Idąc z nią i "jej" młodymi do małpiego gaju wyginają się jak należy. Bawią się, wymyślają zabawy, skaczą , ćwiczą przewroty, full wypas...&lt;br /&gt;Aż mi się chce za pewną Kaśką, będącą w szczęśliwym związku, powtórzyć: &lt;br /&gt;-Ty mu się uważnie przyjrzyj, bo "po" to on będzie miał ci do zaoferowania jakieś 30% normy z tego co pokazuje "przed".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U nas było tak, że my, chyba, nie "udawaliśmy", ale mogę się bardzo mylić i oceniać subiektywnie.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/ZGNrbGxr3dk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5228023958767531546?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5228023958767531546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/samce-i-samice.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5228023958767531546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5228023958767531546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/samce-i-samice.html' title='Samce i samice.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ZGNrbGxr3dk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6081276030062624891</id><published>2011-11-22T19:39:00.003+01:00</published><updated>2011-11-23T09:09:50.893+01:00</updated><title type='text'>Paranoicy (?)</title><content type='html'>Nie będe wiele gadać, prawie wcale, bo nie ma i o czym. Niech materiał filmowy sam przemówi. Współczesny, nagradzany już (bo wcześniej tak nie było, przecież zwykle trwa trochę zanim się ludzie do pewnych nowości przyzwyczają i w sumie dobrze)fizyk. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/pN63KT7ZLR0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla zainteresowanych wykłady Haramein'a&lt;br /&gt; &lt;a href="http://youtu.be/WL7jsZI_d9M"&gt;Pierwsza część wykładu I&lt;/a&gt; (potem trzeba wciskać kolejne odcinki części I)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://youtu.be/goSRONBr7DM"&gt;Pierwsza część wykładu II&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://youtu.be/50VZDDpStdY"&gt;Piewrsza część wykładu III&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://youtu.be/WgJDymJGy5A"&gt;Część pierwsza wykładu IV&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że dużo tego, ale na prawdę warto.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6081276030062624891?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6081276030062624891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/paranoicy.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6081276030062624891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6081276030062624891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/paranoicy.html' title='Paranoicy (?)'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/pN63KT7ZLR0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6519523903480302642</id><published>2011-11-21T22:01:00.004+01:00</published><updated>2011-11-21T22:19:53.160+01:00</updated><title type='text'>Pesymistycznie.</title><content type='html'>Pierwsze wino wypił w wieku 10 lat. Grali z chłopakami w nogę, był jednym z najmłodszych. Po "udanym" meczu starsi postawili tanie wino. Wypił wraz ze wszystkimi, po czym przespał się dwie godziny na murawie i wrócił do domu. Nikt nie zauważył. Często nikt z domowników nie zauważał, bo i często zaczęło się to zdarzać. W końcu zauważyli. Miał jakieś 17 lat, wrócił nagrzany z dyskoteki. Otrzymał reprymendę od matki i pouczenie, żeby sie gówna strzegł. Przykładu z  ojca niech nie bierze, nie warto iść w jego ślady. &lt;br /&gt;No a potem? A potem matka płakała, naprany ojciec uczył napranego syna rozumu, albo....stawiał kolejkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wieku 25 lat zgłosił się do neurologa na wszycie tabletek.&lt;br /&gt;- Synu. Ja ci życzę dobrze, ale jeżeli to genetyczna sprawa, to se nie poradzisz i żadne wszywki ci nie pomogą. Jedyny ratunek, w takim układzie, to nie zaczynać, no ale zacząłeś.- Szczerze do sprawy podszedł lekarz i popełnił , chyba, powazny błąd. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 20 latach "chłopak" pije nadal, bo...genetyki nie da się oszukać, no i przykład ojca również swoje zrobił. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/vx7_o72QtB0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6519523903480302642?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6519523903480302642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/pesymistycznie.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6519523903480302642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6519523903480302642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/pesymistycznie.html' title='Pesymistycznie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/vx7_o72QtB0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1427120869756030713</id><published>2011-11-18T12:35:00.005+01:00</published><updated>2011-11-18T13:32:09.583+01:00</updated><title type='text'>Dysharmonia.</title><content type='html'>Widze ją "oczami duszy" we mnie i odczuwam ją we mnie. Na zewnątrz spokój. Ludzie chodzą do pracy, robią zakupy, gotuja obiady, odbierają dzieci z przedszkola i szkoły, załatwiają sprawy, wkurzają się na polityków, śmieja się na komediach, ..... Toczy się normalne życie. I u mnie, tez tak jest, ale....co mogą najbliżsi poradzić tobie, człowieku, na wnętrze? Jaką tabletkę można sobie zaaplikować, żeby fajnie było? Bo niby jest fajnie, ale.... też nie jest. A co jest? No, co? Gdybym wiedziała , to bym wiedziała i chyba byłoby mi lepiej? A może nie? &lt;br /&gt;Nie mogę znaleźć miejsca. Czuję, że nie pasuję, że jestem niepasującym do reszty puzzlem. Wszystko co robię , mówię, piszę to totalne badziewie. Nie sprawdzam się w niczym i...ogólnie jest beeeeee...... &lt;br /&gt;Może by się w coś zaangazować? Tylko, że ja społecznicą nigdy nie była. A może pora? Może pora odkryć w sobie pasję? Inną pasję niż...dziecko, mąż, rodzina, blog, haftowanie, gotowanie, sprzatanie, dzierganie, przejmowanie się innymi...... matko, co mnie inni obchodzą ????!!  &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Margaux Kier. Aktorka urodzona w Bydgoszczy. Jej rodzice kiedyś tam wyprowadzili się do Niemiec. Życie pędzi, owa pani, zawieszone pomiędzy dwoma krajami. Nawet nieźle śpiewa. Czy tak zawieszeni ludzie nie odczuwają dysharmonii?&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/B0qWSFS7wko" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/sT4FtG9G_Ok" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/kFRvh0M25ms" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy 40 letni człowiek nie powinien uważać się za spełnionego i nie powinien odcinać kuponów od tego, co zrobił- nazwijmy to szumnie- DOKONAŁ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1427120869756030713?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1427120869756030713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/dysharmonia.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1427120869756030713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1427120869756030713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/dysharmonia.html' title='Dysharmonia.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/B0qWSFS7wko/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1610807231443445231</id><published>2011-11-17T22:07:00.002+01:00</published><updated>2011-11-17T22:12:48.623+01:00</updated><title type='text'>Zmartwienie.</title><content type='html'>Mam zmartwienie. Nie, nie napiszę Wam jakie. Jest sobie i....nie mam pojęcia jak to rozwiązać.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/A0TKXyUbxPw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1610807231443445231?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1610807231443445231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/zmartwienie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1610807231443445231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1610807231443445231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/zmartwienie.html' title='Zmartwienie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/A0TKXyUbxPw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5734791420717716431</id><published>2011-11-15T19:41:00.006+01:00</published><updated>2011-11-15T21:20:24.658+01:00</updated><title type='text'>Odkrycie.</title><content type='html'>Marie ma się całkiem dobrze. Dzisiaj musiałyśmy zaliczyć końcową kontrolę, a ponieważ załapało się Dziecię me bardzo rano i to jako pierwsze do lekarza, więc po "błogosławionych" słowach pana doktora, że wszystko jest w  porządku. Płuca pracują jak miechy i może Dziecię spoko do "swoich"  wrócić, to i wróciło. I to w trybie natychmiastowym. Szybkie pakowanie plecaka, buła i inne, no i marsz..... &lt;br /&gt; No bo istniała obawa, że "psióły" o Małej zapomną...trzeba było zapominalstwu "psiół" zapobiec i towarzysko ponownie zaistnieć. &lt;br /&gt;Zanim jednak do lekarza i przedszkola doszło, to toaletę poranną odwaliłyśmy, tak normalnie, jak to się w przeciętnych rodzinach z rańca robi. Dzieciaki tutejsze nie mają gąbek do mycia, jakby to szalenie istotne było, no nie (?), tylko myjki z materiału. "Nasza" myja to zając. Zając kukiełka. Czasami ten zając na mamy ręku spoczywa i gada z Marie, o tym, że mydło dzisiaj niesmaczne, abo niefajnie pachnie (szare)...Młoda chętniej poddaje się, wówczas, toalecie. Zając coś tam dzisiaj ,ględzi, ględzi....a Mała coraz bardziej  wpatrzona i zainteresowana swoim odbiciem w lustrze, powstrzymuje gadulstwo zająca i stwierdza.&lt;br /&gt;- Łał !!! Mam cudowne, niebieskie oczy!! &lt;br /&gt;Hm... w sumie ma, ale.... gdzie ta wrodzona, odziedziczona po mamusi skromność?? Gdzie to czekanie w kąciku na pochwały innych, a nie owo "bezwstydne" samochwalstwo? &lt;br /&gt;-No masz...masz. Całkiem niezłe te ślepia masz. Ale...- coby Dziecię me w zbytni samozachwyt nie popadło, dodałam -  twoje "psióły" to też niczego sobie "ślepki". Jak uważasz? &lt;br /&gt;-Tak...mają ładne oczy, ale ja mam ładniejsze. &lt;br /&gt;Na razie temat zostawiłyśmy nieprzerobiony. Poczekamy na inny, dogodniejszy moment. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TVP Trwam oglądałam i się trochę przestraszyłam, jak zwykle przy oglądaniu jakichkolwiek wiadomości . Rozprawiali tam o &lt;a href="http://interia360.pl/artykul/podatek-katastralny-wykonczy-nas-polakow,40132"&gt;podatku katastralnym&lt;/a&gt;. Nie słyszałam, przeoczyłam informacje o tym w programach wyborczych,  a prawdopodobnie wzmianka była. Jeżeli wzmianka była, patria chcąca go wprowadzić może czuć się jak najbardziej w porządku. Nie podoba mi się pomysł na ten podatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/NF2lpIAOuYk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/GDCP_s90a_Q" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/r5V3FT3RXx4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5734791420717716431?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5734791420717716431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/odkrycie.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5734791420717716431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5734791420717716431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/odkrycie.html' title='Odkrycie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/NF2lpIAOuYk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4675450502824247221</id><published>2011-11-09T21:42:00.003+01:00</published><updated>2011-11-09T21:53:17.760+01:00</updated><title type='text'>Jeny.</title><content type='html'>Wiem, temat nie dla facetów, ale tutaj większość to kobiety. Bez fizjologii będzie.&lt;br /&gt;Ta to ma porody. Drugie dziecko więc powinno pójść szybko. A ona rodziła 25 godzin.&lt;br /&gt;Pierwsze 30, drugie 25...ma dziewczyna zacięcie. &lt;br /&gt;Ważne, że już po wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/fmYB_gONCtg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/gd03zWc7lyA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4675450502824247221?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4675450502824247221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/jeny.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4675450502824247221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4675450502824247221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/jeny.html' title='Jeny.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/fmYB_gONCtg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-202505387351166030</id><published>2011-11-08T20:42:00.003+01:00</published><updated>2011-11-08T21:16:22.200+01:00</updated><title type='text'>Właśnie.</title><content type='html'>Właśnie wczoraj wróciłyśmy z Marie ze szpitala. Zapalenie płuc się jej przypałętało. Siedziałam z nią tam do soboty. W sobotę i mnie rozłożyło, dostałam gorączki i ...skończyło się na tym, że musiał mnie podmienić M. Dzieciak przy ojcu jakoś dziarsko się trzymał. Nie tak, jak z mamą...kolorowanki , plastelina, układanki, gry Memo...Z ojcem rozgrywali na korzytarzu szpitala mecze. A za piłkę służyły im te plastikowe "pozostałości" po jajku niespodziance. &lt;br /&gt;- Na pewno "przypociłeś" dzieciaka na amen!&lt;br /&gt;-Nie przypociłem, ale.....zasnęła już o 17.00 na dobre. &lt;br /&gt;- A tata mógł mieć swój święty spokój.&lt;br /&gt;-No. &lt;br /&gt;W poniedziałek w związku z musem udania się do pracy i w związku z kryzysem chorobowym w naszej rodzinie, M. wyprosił u lekarza wypisanie Małej ze szpitala. Lekarz nie bardzo oponował. Przystał od ręki. Po takich rozgrywkach nie trudno uwierzyć, że dziecku coraz lepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie dostałam smsa, że Audrey rodzi. Łał! Za chwilę będą lulali nowego członka rodziny  (synka). Trzymajcie się dzielnie Audreyowscy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/CawohvJr_UA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/bMm3voS6Djg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-202505387351166030?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/202505387351166030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/wasnie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/202505387351166030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/202505387351166030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/wasnie.html' title='Właśnie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/CawohvJr_UA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4652196853814696277</id><published>2011-11-07T21:58:00.003+01:00</published><updated>2011-11-08T10:12:37.722+01:00</updated><title type='text'>W najlepszym wydaniu...</title><content type='html'>Niezły rap &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/UyQT_6i2GrI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/lEYjYBjiRxI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4652196853814696277?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4652196853814696277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/w-najlepszym-wydaniu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4652196853814696277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4652196853814696277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/w-najlepszym-wydaniu.html' title='W najlepszym wydaniu...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/UyQT_6i2GrI/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3339774590537340830</id><published>2011-11-06T16:13:00.002+01:00</published><updated>2011-11-06T16:25:52.525+01:00</updated><title type='text'>Ludzie są popindoleni...</title><content type='html'>I sami utrudniają sobie życie. Obejrzałam film "Baby są jakieś inne". Rzęziłam ze śmiechu. Kobiety pokazane w krzywym zwierciadle. No cóż..bywa:))) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzkie popindolenie:&lt;br /&gt;5.&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/iDEZ7Afnkss" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/3rX_S9eoV7I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/DqBuIaa2-_s" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/ScFo_hGYKXk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&lt;iframe width="350" height="267" src="http://www.youtube.com/embed/974cfTy0Sco" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3339774590537340830?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3339774590537340830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/ludzie-sa-popindoleni.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3339774590537340830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3339774590537340830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/ludzie-sa-popindoleni.html' title='Ludzie są popindoleni...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/iDEZ7Afnkss/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1409647092326615658</id><published>2011-11-02T12:45:00.002+01:00</published><updated>2011-11-02T12:54:38.827+01:00</updated><title type='text'>Może warto (?)</title><content type='html'>&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/rtaXmbbRO6s" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/Jzdf_EOIyGI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/v0BhpcOWYUc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/g_wfR0n7zp8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/powiGJMfiMs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam świadectwo L. Dokowicza, twórcy powyższego materiału z youtube.&lt;a href="http://youtu.be/j6YPniHfhrY"&gt; Tutaj&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1409647092326615658?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1409647092326615658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/moze-warto.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1409647092326615658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1409647092326615658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/11/moze-warto.html' title='Może warto (?)'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/rtaXmbbRO6s/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4106120587692810184</id><published>2011-10-31T20:04:00.003+01:00</published><updated>2011-10-31T21:23:58.169+01:00</updated><title type='text'>Nigdy więcej.</title><content type='html'>W Polsce kupiłam wór książek. Nie mogłam się wręcz oprzeć. Wchodziłam do przypadkowych księgarni, a sporo ich było, i wychodziłam z czymś w rękach. W moim rodzinnym mieście jest pewna , istniejąca w sumie od zawsze i to się chwali, bo nie poddała się rozmaitym kryzysom, przetrwała. Tam dorawłam półkę z książkami przecenionymi i ...wyszłam z zakupioną pozycją. Czytam ją dość powoli...szybko nie można. Treść tam trudna i ...no nie jest to czytadło na jedną noc. Tak żal przy okazji, że tego typu rzeczy nie schodzą. Ludzie czują albo przesyt , albo po prostu trudne to do ogarnięcia. Najchetniej nawialiby przed wszelkiego rodzaju "obciążeniami"....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Wspominam z wyraźna ulgą, że pewnego razu starałem się dodać odwagi ( w chwili gdy sadziłem, że sam ją mam) osiemnastoletniemu Włochowi,który własnie przyjechał i był pogrążony w bezradnej rozpaczy własciwej pierwszym dniom pobytu w obozie- nie pamiętam, co mu wtedy powiedziałem, na pewno jakieś słowa otuchy, może jakieś kłamstwa stosowne dla "nowego", wypowiadane autorytatywnie z pozycji moich dwudziestu pięciu lat życia i trzech miesięcy pobytu w obozie: w każdym bądź razie podarowałem mu chwilę niezbędnej uwagi. Ale wspominam tez z przykrością, że znacznie częściej w podobnych okolicznościach wzruszałem z niecierpliwością ramionami, zbywając w ten sposób prośby innych, i to wtedy, kiedy miałem za sobą prawie rok pobytu w obozie, więc gdy już zgromadziłem  w sobie dostatecznie dużo doświadczenia, ale też zarazem przyswoiłem sobie główna regułę obozową, która nakazywała troszczyć się przede wsyzstkim o siebie. Tę regułę, ujętą z przerażającą szczerością, znalazłem potem w książce Elli Lingens- Reiner "Prisoners of Fear" ( Victor Gollancz, Londyn 1958)- gdzie przytoczona później wypowiedź została przypisana lekarce, która wbrew swojej zasadzie okazała się życzliwa i odważna, i uratowała zycie wielu ludziom:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Jak mogłam przeżyć w Auschwitz? Moja zasada przedstawiala się nastepująco: po pierwsze, po drugie i po trzecie liczę się tylko ja. Potem nikt. I jeszcze raz ja. A dopiero potem wszyscy inni."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zmiana kodeksu moralnego zawsze wiele kosztuje- wiedzą o tym wszyscy heretycy, odstępcy i dysydenci. Nie jesteśmy już wtedy zdolni osądzać własnego zachowania i zachowania innych zgodnie z kodeksem z dawnych czasów, oceniamy je zgodnie z kodeksem teraźniejszym. Ale chyba słusznie ogarnia nas złość, kiedy spostrzegamy, że ktoś z tych "innych" czuje się upoważniony do osądzania nas, którzy już jesteśmy "odstępcami", czy raczej na nowo nawróconymi. &lt;br /&gt;  Wstydzisz się, bo żyjesz zamiast kogoś innego? A dokładniej mówiąc, zamiast człowieka szlachetniejszego, wrażliwszego, mądrzejszego, pożyteczniejszego, więc bardziej zasługującego na zycie niż ty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ocalali" z obozu wcale nie byli jednostkami najwartościowszymi, czyniącymi wyłącznie dobro, przekazującymi jakieś przeslanie, zgodnie z tym co widziałem i przeżyłem było całkiem inaczej. Zachowywali zycie najczęściej gorsi, egoistyczni, brutalni, niewrażliwi, kolaboranci z "szarej strefy" donosiciele. Nie było to regułą ścisłą ( nie ma w sprawach ludzkich reguł ścisłych), ale jednak było regułą. Naturalnie czułem się niewinny, ale byłem policzony między ocalałych i dlatego stale szukałem usprawiedliwienia w oczach własnych i w oczach innych. Przeżyli gorsi, to znaczy ci, którzy się lepiej dostosowywali- wszyscy najlepsi zginęli. &lt;br /&gt;  Nie żyje Chaim, zegarmistrz z Krakowa, pobożny Żyd, który pomimo trudności językowych robił wszystko, żeby się ze mną porozumieć i wyjaśnić mnie, cudzoziemcowi, jakie są podstawowe zasady przetrwania w pierwszych, decydujących dniach obozowej udręki. Zginął Szabo, milczący chłop węgierski, który miał prawie dwa metry wzrostu i dlatego odczuwał głód dotkliwiej niż my wszyscy, a jednak, póki miał siły, bez wahania podnosił na duchu słabszych współtowarzyszy. Nie ma też Roberta, profesora Sorbony, z którego promieniowała odwaga i ufność, który mówił pięcioma językami i wciąż starał się rejestrować wszystko w swej wspaniałej pamięci (...)Także Baruch zginął, ten tragarz z portu w Livorno został zabity natychmiast, pierwszego dnia- odpowiedział ciosami na pierwszy otrzymany cios, więc zmasakrowali go trzej kapo.&lt;br /&gt;Wszyscy oni i wielu im podobnych stracili zycie, chociaż byli więcej warci od innych i własnie na skutek tej swojej większej wartości."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Primo Levi " Pogrążeni i ocaleni".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam film "Lektor"&lt;br /&gt;&lt;iframe width="350" height="208" src="http://www.youtube.com/embed/FtmxEN7MjaA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4106120587692810184?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4106120587692810184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/nigdy-wiecej.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4106120587692810184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4106120587692810184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/nigdy-wiecej.html' title='Nigdy więcej.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/FtmxEN7MjaA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2405229971151592974</id><published>2011-10-28T17:49:00.003+02:00</published><updated>2011-10-28T18:19:03.453+02:00</updated><title type='text'>E-mail.</title><content type='html'>&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/So53IoIx2dg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywiozłam książkę z Polski,nie jedną zresztą... z księgarni katolickiej. "E-mail od Pana Boga do kobiet" Claire Cloninger.&lt;br /&gt;Otworzyłam na chybił trafił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie wątp!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Moja córko!&lt;br /&gt;Czy wiedziałaś, że nawet najmniejsza wątpliwość może rozedzrzeć żagle twojej wiary i wyrzucić cię z regat? Każdy czasami wątpi. Dlatego ważne jest, aby wiedzieć, jak sobie z tym radzić.&lt;br /&gt;Po pierwsze, nie udawaj. Nazywaj rzeczy po imieniu. Natępnie, każdą najmniejszą wątpliwość wynoś na światło i proś Mnie o większą wiarę. Módl się jak człowiek, który powiedział:"Wierzę! Zaradz memu niedowiarstwu!". To jest modlitwa, na którą uwielbiam odpowiadać. Nie ma potrzeby aby lękać się i być wstydliwym. Znam twoje serce i mogę uspokoić twoje wątpliwości. Dam ci tyle wiary, ile potrzebujesz, i wtedy, kiedy jej potrzebujesz. Obiecuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostawca Wiary.&lt;br /&gt;Bóg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/BL1aNn_wXmo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/UgbcuKbUEtY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2405229971151592974?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2405229971151592974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/e-mail.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2405229971151592974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2405229971151592974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/e-mail.html' title='E-mail.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/So53IoIx2dg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-349220190889509990</id><published>2011-10-26T21:31:00.009+02:00</published><updated>2011-10-26T22:58:22.902+02:00</updated><title type='text'>Zdradzam.</title><content type='html'>Męża za chwili zdradzę, ale o tym to za moment...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka polska rodzina mieszkająca "chyba" w Niemczech i mająca swój show w niemieckiej TV ....oraz coraz więcej fanów.&lt;br /&gt;Sporo w niej zdolnych muzyko-aktortów. Wspięli się widocznie na odpowiednią wysokość drabiny sukcesu, skoro wchodzą w duety ze znanymi. &lt;br /&gt;Rodzina Popolskich i przystojny skrzypek- David Garrett. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/Z_FpsrZiRz0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na TVP Kultura oglądałam raz program o przełamywaniu barier i pewnego stereotypowego spojrzenia Niemców na Polaków . Rozprawiali tam fachowcy o jakiejś wstawie w Berlinie związanej z polskością. Wystawie przygotowanej przez Polaków. Co konkretnie było reprezentowane tego nie wiem, myślę, że polskie malarstwo poszło na tapetę, muzyka...może twórczość pisarska....za późno tv uruchomiłam i na początek się nie załapałam. W każdym bądź razie doszli rozmawiający do pewnego wniosku, iż ok...niech takie wystawy mają szanse zaistnieć. Obejrzało ową wystawę tubylcze środowisko opiniotwórcze. Niemieccy artyści, studenci, ludzie kultury...ale i tak najwięcej w temacie mogą zrobić ludzie w małżeństwach mieszanych , czyli w małżeństwach polsko- niemieckich. Wygląda to tak. EM przekonuje mnie do swojej kultury i narodu, ja go do mojej. &lt;br /&gt;Coś w tym jest. Bo eM ma bardzo pozytywny stosunek do Polski i Polaków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zerknijcie tutaj. Fajny materiał reklamujący, promujący książkę i jej autor. Jak to się stało, że tak "dobrze" posługuje się ów pisarz naszym językiem? Otóż....jego żona jest Polką. Te trzy filmiki nie są długie. NIE LęKAJCIE SIę!&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/BClHgc12T7I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/fm8rIfqmG2w" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/XmF81WGaBNg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba jestem nielojalna wobec "mojego" eMa ( zdradzam go (p) ), bo....śmieszy mnie , tak jak i większość naszych wspólnych znajomych jego polski, a szczególnie wymawianie imienia "Marie" po polsku.&lt;br /&gt;-Marysza komm.&lt;br /&gt;-Marysia-Koryguję.&lt;br /&gt;-No przecież mówię... Marysza.&lt;br /&gt;-Marysia.&lt;br /&gt;-Co? To Marysza nie brzmi Marysza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to mówi nasz polski znajomy zwracając się do Marie ...&lt;br /&gt;-Marysza. Idź pobawić się z Patrycją. - I uśmiecha się pod nosem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż. Wychodzi na to, że tata załatwi córeczce w Polsce ksywę "Marysza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/Z1nuzOGoJjw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Ten główny, kierownik zespołu, próbuje udowodnić w gawędzeniu pomiędzy, że najlepsza muzyka popowa wywodzi się z Polski.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-349220190889509990?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/349220190889509990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/zdradzam.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/349220190889509990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/349220190889509990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/zdradzam.html' title='Zdradzam.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Z_FpsrZiRz0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-661962824647706441</id><published>2011-10-24T21:59:00.015+02:00</published><updated>2011-10-25T05:11:37.640+02:00</updated><title type='text'>Skojarzenia.</title><content type='html'>Pogrzebałam ostatnio tu i ówdzie i dogrzebałam się....myslę, że do fajnych rzeczy się dogrzebałam. Pokojarzyło mi się trochę z tym i owym, no i...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Byłam kiedys w Związku Radzieckim u znajomych-kto nie był, ręka do góry? Miało to miejsce  w roku pańskim 1993- nie mam pojęcia, czy "istniała" już wtedy Rosja, czy Związek Radziecki? Ech tam.... nie ważne. Znajomi, do których zawitaliśmy, słuchali Tani Bułanowej. Nie powiem , wtedy kobitka swoim ciepłym, spokojnym głosem mnie też urzekła. &lt;br /&gt;Hicior to "tęgi" u naszych wschodnich sąsiadów. Wygrał "on" ranking na przeboj dziesięciolecia, rankingi rozmaitych "radyj" i temu podobne. Śpiewa się to prawdopodobnie i dzisiaj. Wiecie sami jak to jest- "Kolorowe jarmarki", czy  "Niech żyje bal" każdy z nas potrafi zanucić.&lt;br /&gt;Otóż skojarzyła mi się owa pieśń z ...hm... z czymś, co razu pewnego "przerabialiśmy" na jednym z blogów, a raczej na rozprawianie o tym mimochodem zeszło. A zeszło na rosyjską kobietę. Dzielne to niewiasty. Gotowe do niesienia pomocy, silne i ....wiecznie same. Oparcie w swoich mężczyznach raczej niewielkie mają. Oczywiście nie sposób uniknąć w danym temacie pewnego rodzaju uogólnień.&lt;br /&gt; &lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/vNxggzwcM20" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A o czym ona śpiewa? Ano- starsze pokolenie rozumie, a temu młodszemu trzeba chyba krótko streścić. &lt;br /&gt;Ona dodaje otuchy swojemu facetowi. Mówi, żeby nie płakał...a co ja się  będę męczyła. Tutaj macie wersję z karaoke.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/yyRFS-jobAQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękna to piosenka i mówiąca pięknie o uczuciu kobiety do mężczyzny....Mi jednak zgrzyta. Ja, chyba, nie byłabym w stanie pocieszać "tak" faceta. Dodawać mu "tak" otuchy. Wspierać...ocierac nosek. Pierwsza "klepać"- kocham , kocham...tak bardzo kocham....poradzę se, udźwignę. Oczekiwałabym, chyba, pocieszenia. No i zapewnień, że jestem tą jedną jedyną...i w ogóle ...beze mnie to już tylko celibat dozgonny, wzdychania,tęsknota, dno rozpaczy. &lt;br /&gt;A nie, że: "głowa do góry, nie płacz Jasiu...popatrz na moje łzy, które upewnia cię, że bez ciebie to "totalna nicość". Bez przesady-fason trzeba trzymać, no nie?:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/XuAaVVPEGoY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Drugie kojarzenie ...Eminem mi napatoczył. Był pewien Piotrek u mnie w szkole,tzn. w pracy-chodzi o ucznia. Fajna chłopinka. Sierota, o której starzy zapomnieli totalnie. Ile ten dzieciak przechodził emocjonalnych jazd przed różnego rodzaju swiętami, kiedy wszyscy, no prawie wszyscy, jechali na chatę, a on musiał siedzieć w ośrodku i...na wigilję zabierała go pani pedagog, SZKODA GADAĆ!! &lt;br /&gt;Potem Poitrek dorósł i .....przyzwyczaił się.&lt;br /&gt;-Za stary jestem. Nikt mnie nie przygarnie.- Dziwnie brzmiały te słowa w wypowiedziach 14 latka.  To w takim wieku można być juz na coś za starym? Niestety mozna. Piotrek trafił w końcu do rodziny zastepczej. Nie była to pełnia szczęścia, ale zawsze coś. &lt;br /&gt;No dobra, ale co ten Eminem mam wspólnego z Piotrkiem_ W sumie to nic. Oprócz zamiłowania do raperki. No i podobnego stylu ubierania się. Właśnie sobie Eminema podglądam i...te spodnie. Wiszący prawie do kolan krok. Można powiedzieć, że: "stara się czepneła". A własnie, że nie. To tylko ze względu na zdrowie dzieci się czepnęła. &lt;br /&gt;Kiedyś,  na lekcji,  pogadałam se z owym ulubionym uczniem o jego "spodenkach". &lt;br /&gt;-Piter. Chyba ci niezby wygodnie w takim kroju gaci, co?&lt;br /&gt;-A niby dlaczego? Bardzo wygodnie. Nic nie uwiera. Wszystko swobodnie dynda. To bardzo zdrowy krój gaci.&lt;br /&gt;Czasami podejrzewałam, że to dziecię trafiło do naszego ośrodka przez przypadek. Niedopatrzenie, niefachować badających....gdzieś go, przeciez upchnąc trzeba było.&lt;br /&gt;No a teraz Eminem i jego majty. Patrzcie na zadek. O ile Wam się uda.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/z-DUxRlbZfU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurczę. Podziwiam faceta. On jest jakieś trzy lata młodszy ode mnie i śpiewa dla trzeciego już pokolenia . Ile w tym emocji, ile w nim siły....ile on z siebie daje. Raperskie kawałki stają się rozbudowane. Wchodzą głosy kobiece (prawdopodobnie faceci od rapu nie potrafia spiewac....nie wierzę), dodatkowe instrumenty...orkiestra....nieźle to brzmi i wygląda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-661962824647706441?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/661962824647706441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/skojarzenia.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/661962824647706441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/661962824647706441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/skojarzenia.html' title='Skojarzenia.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/vNxggzwcM20/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6548133419772085084</id><published>2011-10-21T14:16:00.016+02:00</published><updated>2011-10-21T15:05:35.758+02:00</updated><title type='text'>Z niemocy zaśnięcia.</title><content type='html'>Wrócilismy w nocy. Nie idzie nam spanie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urodziny z miesięcznym wyprzedzeniem i ...PRODUKT zdolnej cioci Dione.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-MZZPqQqan3k/TqFmGqiNzjI/AAAAAAAABVc/Z3SfOAFJ9Ys/s1600/DSC_0027.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 299px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-MZZPqQqan3k/TqFmGqiNzjI/AAAAAAAABVc/Z3SfOAFJ9Ys/s400/DSC_0027.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665922070891843122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urodzinowe tańce wygibańce....&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-DV9CJBIiPtw/TqFmjDsuO6I/AAAAAAAABVo/zZKBkE-9BC4/s1600/DSC_0045.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-DV9CJBIiPtw/TqFmjDsuO6I/AAAAAAAABVo/zZKBkE-9BC4/s400/DSC_0045.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665922558683134882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... prezenty.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-iDeODg--Rjs/TqFmwRZ_zQI/AAAAAAAABV0/qL7p3Bi0wEg/s1600/DSC_0048.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 272px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-iDeODg--Rjs/TqFmwRZ_zQI/AAAAAAAABV0/qL7p3Bi0wEg/s400/DSC_0048.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665922785700990210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciocią i "bracholami" w teatrzyku lalek.... Było by nawet bezstresowo, gdyby nie smok.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-eFbN4vyFt5s/TqFnUQHfRUI/AAAAAAAABWA/qql7cOmXBNY/s1600/CSC_0114.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-eFbN4vyFt5s/TqFnUQHfRUI/AAAAAAAABWA/qql7cOmXBNY/s400/CSC_0114.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665923403830216002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-VIkO_B04Quo/TqFngYDRieI/AAAAAAAABWM/A_2zsFMOOKs/s1600/DSC_0069.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 329px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VIkO_B04Quo/TqFngYDRieI/AAAAAAAABWM/A_2zsFMOOKs/s400/DSC_0069.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665923612118452706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z torebką mamy na zakupy.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-U0OvMHx1b1g/TqFnuY1dnzI/AAAAAAAABWY/gfxlzKOzQ3w/s1600/DSC_0099.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 172px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-U0OvMHx1b1g/TqFnuY1dnzI/AAAAAAAABWY/gfxlzKOzQ3w/s400/DSC_0099.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665923852847128370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabawy w chowanego w malutkim mieszkaniu.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-UJeJL2cXgXE/TqFn-4Hwl-I/AAAAAAAABWk/47l_0u9ey80/s1600/DSC_0112.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UJeJL2cXgXE/TqFn-4Hwl-I/AAAAAAAABWk/47l_0u9ey80/s400/DSC_0112.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665924136123275234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powrót do Niemiec.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-D25oQqTDG3Y/TqFobLIc7FI/AAAAAAAABWw/Zg3kzmM08UI/s1600/DSC_0118.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-D25oQqTDG3Y/TqFobLIc7FI/AAAAAAAABWw/Zg3kzmM08UI/s400/DSC_0118.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665924622262791250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym- mocno się przeziębilismy. Tesknie i nie mogę znaleźć sobie miejsca. Odżyły, przydeptane czasem i obowiązkami, plany związane z zamieszkaniem "kiedys" w Polsce....ale zbyt sporo słyszę opini na "nie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/Kt-uv4BNJL8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/1ZmHl_Hcbes" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6548133419772085084?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6548133419772085084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/z-niemocy-zasniecia.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6548133419772085084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6548133419772085084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/z-niemocy-zasniecia.html' title='Z niemocy zaśnięcia.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MZZPqQqan3k/TqFmGqiNzjI/AAAAAAAABVc/Z3SfOAFJ9Ys/s72-c/DSC_0027.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5151605098087789450</id><published>2011-10-09T20:26:00.004+02:00</published><updated>2011-10-09T20:38:22.534+02:00</updated><title type='text'>Byłam.</title><content type='html'>Bylam dzisiaj na wyborach w Polsce. Od bardzo wielu lat, po raz pierwszy. Prawa wyborczego nie utracilam, no bo niby jak? Skorzystałam. Wiem, wiem...nie powinnam. Żyję w innym państwie i co mogę wiedzieć o problemach tutejszych? Może nie odczuwam na własnej skórze, ale wiem. I chcę, żeby ludziom, no dobra zawęźmy krąg- moim bliskim, żylo się w kraju nad Wisłą godnie. Ojej! Ale patosem powiało! No i co z tego?&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/6KQGDqlG8Es" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5151605098087789450?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5151605098087789450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/byam.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5151605098087789450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5151605098087789450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/10/byam.html' title='Byłam.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/6KQGDqlG8Es/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4056028162017941351</id><published>2011-09-29T14:16:00.008+02:00</published><updated>2011-09-29T15:20:10.232+02:00</updated><title type='text'>Demencja demencji nie rowna.</title><content type='html'>Dziadek, piec lat przed smiercia (mial) "chorowal" na demencje. Trudno czasami z nim bywalo, czasami zabawnie. Ogolnie jednak, oprocz babci, nikt nie odczuwal skutkow tej przypadlosci dotkliwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dziadku zobacz.- Szturcha dziadka ziec.- Ta Teresa, ta zza plota, jak sie wyrobila! Schudla. Niczego sobie kobieta.&lt;br /&gt;-E tam. Wzrok u mnie nie ten. To juz nie dla mnie, ale kiedys...kiedys to ....&lt;br /&gt;-Co?- Podpuszcza ziec.&lt;br /&gt;-No co, co? Wiadomo co......- Po chwili, widzac babcie wychylajaca sie przez okno, dodaje.- Kiedys to malo co, od tej "milosci", nie popadalismy jak muchy, kiedy nas chcica naszla. &lt;br /&gt;-O matko droga!!- Wtraca sie babcia.- Musisz te pierdoly opowiadac? Ty to masz fanatzje!&lt;br /&gt;-Jaka znowu fantazje? Nie zmyslam. W koncu trojki dzieci sie dorobilismy, no nie? To nie fantazjowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dziadku. Skoro sie zwierzasz, to..... ile ty dziewczyn przed babcia miales?- Pyta ciekawski 23 letni wnuk.&lt;br /&gt;-Jak miales?&lt;br /&gt;-Oj. Przeciez wiesz o co chodzi.&lt;br /&gt;-Hm...- Staruszek usmiecha sie tajemniczo.- Nie pamietam....jak moge pamietac skoro  mam demencje?   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Tesciowa wkurzona, ze nie miala racji czeka na swoje piec minut i .....doczekac sie nie moze. Razu pewnego wychodzi do ogrodka. Widzi mnie tam podlewajaca pomidory. Odkreca sie na piecie i biegnie do piwnicy....Rusztowan tu kupa, wiec jedyne sensowne wyjscie i wejscie do domu wiedzie przez piwnice.....&lt;br /&gt;  Chwytam za klamke. Piwnica zamknieta. Krzycze do eMa, ale on nie slyszy, jest widocznie w innym pomieszczeniu. Dzwonka u dzwi wejsciowych niet, bo trzeba bylo rozmontowac. W koncu dostaje sie do chaty....pod rusztowaniem, po rusztowaniu, po akrobatycznych wyczynach. Uffff, jestem w srodku.&lt;br /&gt;-Dlaczego zamknelas drzwi? Przeciez widzialas, ze jestem na zewnatrz? &lt;br /&gt;-Taaak? Bylas na zewnatrz?&lt;br /&gt;-Prosze....nie klam.&lt;br /&gt;-No cozzzzz, czasami nie wiem co robie. Mam demencje.-Odwraca sie urazona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/206pzHPu9lg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/NM08N-T9sLI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4056028162017941351?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4056028162017941351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/demencja-demencji-nie-rowna.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4056028162017941351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4056028162017941351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/demencja-demencji-nie-rowna.html' title='Demencja demencji nie rowna.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/206pzHPu9lg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1722457382113315169</id><published>2011-09-26T14:38:00.008+02:00</published><updated>2011-09-26T19:47:20.355+02:00</updated><title type='text'>No i jak go nie lubic ?</title><content type='html'>Slucham tego prawie od rana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="182" src="http://www.youtube.com/embed/N5UxzcMvkGA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jak go nie lubic? Swietny teksciarz. Jego uwtory przebijaja nadzieja, miloscia i swoistego rodzaju zacheta....&lt;br /&gt;" Prosze , nie porzucaj marzen o swoim lepszym swiecie.&lt;br /&gt;Zacznijmy porzadkowac go tak, jak ci sie podoba...&lt;br /&gt;Jestes przyszloscia, szczesciem.&lt;br /&gt;Kierujesz marzenia do nieba (w gore). One wracaja do ciebie.&lt;br /&gt;Jestem dla ciebie, a ty dla mnie.&lt;br /&gt;Od twojego pierwszego tchnienia( od twojej pierwszej godziny) wierze w ciebie...."&lt;br /&gt;Tlumaczenie biedniutkie, wiem. Nie jestem zawodowym tlumaczem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xavier Naidoo- no i jak go nie lubic skoro chlopak tyle dobra mowi o  tobie, o mnie, o nim, o niej, O NAS? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz kiedys pisalam, ze gust muzyczny eMa i moj to jak dwie odlegle galaktyki. Jezeli zas chodzi o tego tworce jestesmy zgodni. Dla nas ten gosc jest boski. Teraz uwaga- chwale sie: to ja "pokazalam" , "puscilam" eMowi utwory Naidoo. Kurcze, co on by beze mnie zrobil na tym swiecie? Nie odkrylby Xaviera? Co za strata (p)!!! Kobiety sa mezczyznom do bardzo wielu rzeczy potrzebne. Nie tylko do tego teges...:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to co? Marzmy! Nieprzestawajmy marzyc o lepszym swiecie. My juz zaczelismy. Teraz marzymy o biletach na koncert tego tworcy. Powaznie marzymy, czyli istnieje duze prawdopodobienstwo, ze sie spelni. Bo marzenie nasze wysylamy do "gory", a ono powroci do nas:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1722457382113315169?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1722457382113315169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/no-i-jak-go-nie-lubic.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1722457382113315169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1722457382113315169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/no-i-jak-go-nie-lubic.html' title='No i jak go nie lubic ?'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/N5UxzcMvkGA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2026812657907667765</id><published>2011-09-23T21:43:00.003+02:00</published><updated>2011-09-23T22:08:57.296+02:00</updated><title type='text'>Przebaczenie.</title><content type='html'>Jest ktos, kto chodzil mi prawie poltora roku po pietach. W iluz trudnych sytuacjach mnie ten ktos postawil, nie bede wyliczac i nie chce o nich pisac.  Bez sciemy, byly to trudne momenty.  &lt;br /&gt;W koncu, po tonach modlitw, nabozenstw, po tonach modlitw wstawienniczych, ten ktos sie opamietal. To, co ktos dawal zaczelo do niego powracac. Ktos chce rozejmu. Rozejm bezslowny zostal zawarty, ale..... "on" chce, zebym nagle o wszystkim zapomniala, nie zywila uraz, zachowywala sie tak, jakby nigdy nic sie nie stalo. Mam "go" kochac milosicia bezmierna. &lt;br /&gt;Nie dam rady...niech sobie idzie z Bogiem i da mi od siebie odpoczac, a wtedy moze wroci wszystko do normy. Niech sie z nagla dobrocia, do ktorej nie jestem przyzwyczajona, nie narzuca. &lt;br /&gt;No jak to? Czyzbym chciala zywic urazy? Przebaczenie to brniecie z "nim" dalej, pod reke...ramie w ramie.  &lt;br /&gt;Nie...ja tak nie potrafie. Nie potrafie, juz nawet nie w kwestii umiejetnosci przebaczenia, ale...nie potrafie zaufac i uwazam, ze lepiej i zdrowiej jest sie odsunac.&lt;br /&gt;A moze to ze mna cos jest nie tak?&lt;br /&gt; &lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/-8AgIfgt7zs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2026812657907667765?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2026812657907667765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/przebaczenie.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2026812657907667765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2026812657907667765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/przebaczenie.html' title='Przebaczenie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-8AgIfgt7zs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7660281343529926141</id><published>2011-09-21T12:41:00.008+02:00</published><updated>2011-09-21T16:11:47.405+02:00</updated><title type='text'>Dialogi.</title><content type='html'>*Rozumna i zazdrosna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie, tak być nie powinno. Dostałaś od Sandry ciacho, dała ci się napić.... skorzystałaś z jej kibelka. I nagle odwracasz się i biegniesz do Diany. Zostawiasz jedną dziewczynkę, która chce się z toba bawić i walisz do następnej. Wydaje mi się, że Sandra nie czuła się dobrze z tym co zrobiłaś. Trzeba było Dianę zawołać i mogłyście bawić się we trzy. &lt;br /&gt;- Ale Diana nie chce bawić się z Sandrą....bubububu ...hy,hy,hy....bububu...-Buczy Mała.- Mamo. Nie chce z tobą o tym gadać.&lt;br /&gt;-Dobra kończymy, tylko jeszcze jedno, tak na przyszłość. Jeżeli księżniczka Diana nie chce bawić się z Sandrą, a z tobą chce, to niech poczeka na ciebie, kiedy ty i Sandra uznacie, że już się nabawiłyście. Niech księżniczka Diana nauczy się czekać.&lt;br /&gt;-Buuuuuuuuu....- rozpłakała się Marie na dobre.&lt;br /&gt;- Dlaczego buczysz? Nie płacz. Już nie gadam. Temat skończony.&lt;br /&gt;- Bo ona nie jest księżniczką. Ja jestem księżniczką.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/UIdhX95RAiY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Dyplomatyczny i brawurowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Dzisiaj prowadzę ja. - Odsuwam M. od drzwi samochodu, od strony kierowcy.&lt;br /&gt;-Coś zrobiłem? Niby dlaczego?- Pyta zdziwiony.&lt;br /&gt;- Nic nie zrobiłeś. Chce dzisiaj prowadzić. &lt;br /&gt;M. siada grzecznie do wozu. Po stu, ujechanych, metrach mijamy sąsiadów. Kiwamy główkami w kurtuazyjnym "dzień dobry" - No....teraz będą gadki, że prawo jazdy mi zabrali.- Kombinuje M.&lt;br /&gt;- Nie spekuluj. Poczuj sie jak gość. W razie co powiesz, że masz szofera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 5 minutach pasażer czuje się totalnie znudzony.&lt;br /&gt;-Nie. Ja tak nie potrafię. Siedzieć i nic nie robić i tylko jechać. Nie mam czym rąk zająć.&lt;br /&gt;- To zajmij sie czymś. Klep mnie po kolanie. Podrywaj.&lt;br /&gt;-Co??? - .... Po chwili, po widocznym przemyśleniu propozycji, poprawia zawadiacko czapkę. Dodaje.- E, nie....wypadek z tego może być. &lt;br /&gt;- Człowieku. To już nie te czasy kiedy mnie ciężarówki naładowane po brzegi i jadące pod górę wyprzedzały...... Zdzierżę, zniose te klepanki. Twarda będę.-Chełpie się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 10 minutach eMowi coraz bardziej nie podoba się nowa dla niego sytuacja. Tworzy "dziwną" emocjonalną atmosferę, taką, która powoduje, że dwa razy nie wchodzi mi właściwy bieg.&lt;br /&gt;-Skończ z tym!- Rozkazuje.&lt;br /&gt;-Z czym?&lt;br /&gt;- Ze złościa w środku skończ. Zrelaksuj się. &lt;br /&gt;eM. odpuszcza. Jedziemy jak po maśle, bez schodów...z górki...zakręt...120 na liczniku... 130 - startujemy...następny zakręt.... 140....fruniemy ...płynnie...wyprzedżamy....&lt;br /&gt;- Tego też bierz, wrzuć piątkę.- Podpowiada M. - Teraz.....o a ten robi ci miejsce, bierz i tego.- Zapala światła w drogowym "dziękuje". &lt;br /&gt;Na przeciwko pomyka białe audi....świstnęło... pojechało. &lt;br /&gt;-Z tym bym sie spokojnie zmierzył.- Marzy małżonek.&lt;br /&gt;-Niby jak? On pruł jakieś 300 na godzinę.&lt;br /&gt;-No to ja 310.&lt;br /&gt;-Nie możesz.&lt;br /&gt;-Mogę...no oczywiście gdybym był sam.-Próbuje dyplomatycznie i rozważnie wybrnąć.&lt;br /&gt;- Nie możesz, bo na liczniku masz tylko 260....to twoja górna granica, której ten wóz i tak, raczej, nie wyciągnie.....&lt;br /&gt;-Wyciągnie- Po chwili sie reflektuje. Spuszcza z tonu. Dodaje "cienkim" głosem.- No...trzeba by było sprawdzić.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/1pz0YlODeoE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/j0PSWF0-aqI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7660281343529926141?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7660281343529926141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/dialogi.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7660281343529926141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7660281343529926141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/dialogi.html' title='Dialogi.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/UIdhX95RAiY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-350889242483322902</id><published>2011-09-20T22:48:00.002+02:00</published><updated>2011-09-21T09:48:59.843+02:00</updated><title type='text'>Dla feministek ?</title><content type='html'>Drodzy Panowie! Dziękuję i....chyba czuję sie usatysfakcjonowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/5F0psT6Zwos" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-350889242483322902?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/350889242483322902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/dla-feministek.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/350889242483322902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/350889242483322902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/dla-feministek.html' title='Dla feministek ?'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/5F0psT6Zwos/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1952025294092149380</id><published>2011-09-19T02:18:00.002+02:00</published><updated>2011-09-19T02:52:36.904+02:00</updated><title type='text'>Jest coś na rzeczy?</title><content type='html'>Może nic nie jest na rzeczy, a może jest? Z szukania dalej i głebiej nie powinno sie rezygnować. To zainteresowanie Watykanu tematem jest zastanawiające. Nie tak dawno rehabilitowano Galileusza. Zrobił to Jan Paweł II.  A tu proszę.&lt;br /&gt;1. &lt;a href="http://www.se.pl/wydarzenia/ciekawostki/watykan-tez-szuka-ufo-wiara-w-boga-nie-kloci-sie-z_154908.html"&gt;Krótki artykuł&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.Krótki film&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="233" src="http://www.youtube.com/embed/1V6_8HLTUeg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;a href="http://strefatajemnic.onet.pl/wideo/co-widza-polskie-wojskowe-radary,1,4227912,artykul.html"&gt; Po polsku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;a href="http://januszzagorski.pl/1998/10/11/wywiad-z-plk-r-grundmanem-nt-ufo/"&gt;I jeszcze to&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1952025294092149380?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1952025294092149380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/jest-cos-na-rzeczy.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1952025294092149380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1952025294092149380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/jest-cos-na-rzeczy.html' title='Jest coś na rzeczy?'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/1V6_8HLTUeg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5459499468512242762</id><published>2011-09-13T11:39:00.009+02:00</published><updated>2011-09-13T13:58:11.621+02:00</updated><title type='text'>Dziecko.</title><content type='html'>Dzisiaj post kronikarsko- pamiętnikarski. Nie wszystkich kręci czytanie wypocin o życiu jakiejś tam, średniej jakości, rodzinki. Niektórzy mogą stwierdzić, że to dopiero jest ekshibicjonizm i widocznie nie wszyscy mają dobrze poukładane w głowach, ale.... w końcu to mój kawałek przestrzeni i mogę z nim robić co chcę. A może nie powinnam? &lt;br /&gt;Ech...dylematy ....kobiece niezdecydowanie (p):)) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że są tacy, którzy na tego typu posty czekają. Moja mama będzie niesamowicie zadowolona, więc ze względu na mamę warto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Remont dachu powoli dobiega końca. Za jakiś czas będzie można porządnie posprzatać obejście. Teraz zęby w parapet i .....oszczędzanie, oszczędzanie, ażeby wyjść na prostą.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-EcE4jtm1bCQ/Tm8m4nX2sdI/AAAAAAAABSo/pvYmRQdpH9E/s1600/DSC_1023.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 167px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-EcE4jtm1bCQ/Tm8m4nX2sdI/AAAAAAAABSo/pvYmRQdpH9E/s400/DSC_1023.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651778811456827858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalnie wrdapałam się na wyżyny, ażeby zrobić to unikatowe zdjęcie. Widzicie? ....o, o, tam....tak ...środek nas interesuje... to czerwone cudo to własnie to. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-_9ChCCUIoKM/Tm8nc0KMFQI/AAAAAAAABSw/Z_f7J2PpL20/s1600/CSC_0058.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_9ChCCUIoKM/Tm8nc0KMFQI/AAAAAAAABSw/Z_f7J2PpL20/s400/CSC_0058.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651779433364460802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marie nie interesowało to, co interesowało jej mamę. Młoda w tym czasie pogawędki ze ślimakiem uskuteczniała i.... za czorta nie dała się ruszyć z miejsca, dopóki ślimak nie będzie odpowiednio na noc przygotowany, tzn. okryty, umyty (zęby też wchodziły w rachubę), ukołysany....... Biedny ślimak!!! Dzięki jego obecności mama mogła spokojnie robić zdjęcia. Dobrze, że nie widziała tego pani z przedszkola. Dzieciaki przedszkolne ostatnio mają jazdę na zbieranie slimaków i znoszenie ich na przedszkolna trawę. Potem te ślimory zagłaskuja na śmierć, a pani wychowawczyni, kiedy ją nerwa strzeli, cipieje i daje maluchom do wiwatu. Ja ją poniekąd rozumiem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-c5fPNd5UCFE/Tm8pNawm4BI/AAAAAAAABS4/t6ZbbYXEugw/s1600/DSC_0059.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 313px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-c5fPNd5UCFE/Tm8pNawm4BI/AAAAAAAABS4/t6ZbbYXEugw/s400/DSC_0059.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651781367871496210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, Dziecię ma się już dobrze. Szaleje z lala na rowerku.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--ZYFdoqg8pw/Tm8pvTWdw7I/AAAAAAAABTA/5pr4FCAx0p0/s1600/DSC_0039.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 387px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--ZYFdoqg8pw/Tm8pvTWdw7I/AAAAAAAABTA/5pr4FCAx0p0/s400/DSC_0039.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651781949998351282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi do przedszkola.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-r0_H1KWnh1M/Tm8qIfzdTSI/AAAAAAAABTI/SshhN8YUKuY/s1600/2824.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 341px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-r0_H1KWnh1M/Tm8qIfzdTSI/AAAAAAAABTI/SshhN8YUKuY/s400/2824.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651782382837910818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I .... "naciąga" nas na gadżety z Hello Kitty. O....jaka szkoda! W przedszkolu kapcie zakryły postać kota. No i jak te dzieciaki dowiedzą się, że ona Go ma?!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-n1DP08kpMHE/Tm8q-oG_GXI/AAAAAAAABTQ/d0jLBrJoRGE/s1600/2823.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 305px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-n1DP08kpMHE/Tm8q-oG_GXI/AAAAAAAABTQ/d0jLBrJoRGE/s400/2823.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651783312780237170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/bBDy0Mvwb6w" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5459499468512242762?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5459499468512242762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/dziecko.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5459499468512242762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5459499468512242762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/dziecko.html' title='Dziecko.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-EcE4jtm1bCQ/Tm8m4nX2sdI/AAAAAAAABSo/pvYmRQdpH9E/s72-c/DSC_1023.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8192895342495631472</id><published>2011-09-11T13:16:00.009+02:00</published><updated>2011-09-11T15:58:08.495+02:00</updated><title type='text'>"Sprzedawczyk."</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;" Kiedy wojownikowi dzieje się krzywda, to zazwyczaj stroni od ludzi, by nie obarczać ich swoim cierpieniem. Jest to postępowanie dobre i złe zarazem. Pozwolić, aby w sercu goiły się rany- to jedno. Natomiast na całe dnie pogrążać się w smutku, z obawy, by nie obnażać własnej słabości-to całkiem inna sprawa. W każdym z nas istnieje i anioł i diabeł, a ich głosy są bardzo do siebie podobne. Wobec trudności diabeł przekonuje, że łatwo nas zranić, a anioł prosi, bysmy zastanowili sie nad sobą, i czasami musi włożyć swoje słowa w usta obcych ludzi. Wojownik utrzymuje równowagę pomiędzy samotnością i uzależnieniem od innych."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Czasami w drodze dopada wojownika rutyna. Wtedy korzysta on z nauki Nachmana z Bracławia: "Jeśli nie udaje ci się modlić, postaraj sie powtarzać jedno proste słowo- przynosi to duszy wiele dobrego. Nie mów nic więcej, powtarzaj tylko to jedno słowo, bez przerwy, niezliczona ilość razy. W końcu utraci ono swój sens i zdobędzie nowe znaczenie. Bóg otworzy swoje bramy, a wtedy tym jednym słowem wysłowisz wszystko, co zechcesz." Kiedy wojownik musi wykonywać tę samą czynność wiele razy z rzędu, może zrobić z nią to, co radzi Nachman i przemienić ją w modlitwę."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Podręcznik Wojownika Światła" Paulo Coelho. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Sportowo u nas dzisiaj. Właśnie Formuła 1 "nadejszła", ale rozgrzewka rozpoczęła się  już przy obiedzie. &lt;br /&gt;- Musisz coś zjeść. -Poucza tata córkę.- Co to za życie na słodyczach? &lt;br /&gt;-Słodkie.- Wtrąca swe pięć groszy mama i zostaje zgromiona "tatusia" wzrokiem. &lt;br /&gt;- Mi się wydawało, że z nauczycielką się hajtnąłem...takim belfrem...no wiesz, takim co wie, jak dzieci trzeba wychowywać i liczyłem na wsparcie.- Po czym zwraca się znowu do Małej.- Jeżeli będziesz jadła, to będziesz miała takie muskuły jak tata i....-wykonuje bokserskie uniki i przecina powietrze "muskularnymi pięściami"... "pufa"- uf, uf...ufufuf, ... uf, uf...- No widzisz, tak, jak Kliczko i Adamek.&lt;br /&gt;-Ok... ona jest Kliczko, a ty Adamek.- Mamusia znowu wtrąca swe złote pięć groszy.&lt;br /&gt;-E, nie...ona jest za mała, żeby Kliczką zostać. Chłopaki w pracy nawijali, że to facet prawie dwumetrowy. &lt;br /&gt;-No i po co Adamkowi to lanie mordy? Na cholerę się wystawiał?- Dziwi się zatroskana matka Polka.&lt;br /&gt;-Za tę forsę też bym się wystawił. Umówiłbym się  tylko z Kilczo jak ma bić i po kilku ciosach dobrowolnie ległbym na deskach. Forsa niemała. Rodzina zadowolona...co mi tam.&lt;br /&gt;- Ale to takie .... no ... niesportowe. Sprzedajne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Jedno co mnie "ucieszyło" w tym meczu, to moment kiedy Kliczko zarwał ciosa i przyklęknął. Nie dlatego, że źle mu życzyłam. Ale.... jak to może być, żeby większy i silniejszy porywał się na mniejszego i słabszego? No dobrze...wiem, wiem...to ten mniejszy pozwał większego. &lt;br /&gt;Kliczko jest facetem bardzo wysokiej kultury. Po ringu, w TV niemieckiej wypowiedział wiele "ciepłych" słów na temat swego rywala. Że to bardzo dobry bokser, bardzo szybki, ale niestety nie w jego kategorii wagowej ... Czyli wynik meczu był, według mnie, "przesądzony"- o czym, prawdopodobnie, Kliczko szczerze rozmawiał z ludźmi Adamka. No cóż... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to dla mojego zaradnego M., który teoretycznie wie, jak kasę powinno się na chatę ściagnąć. Niech sobie poluka... ale tylko dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/IrERT9cFKtY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I coś dla mnie. Oł, oł. oł....&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/wMPzcHB5xXI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiadomo...muzyka towarzyszaca "wyjsciu" boksera w barwach biało- czerwonych.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/MBqUK8Xq7bQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8192895342495631472?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8192895342495631472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/sprzedawczyk.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8192895342495631472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8192895342495631472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/sprzedawczyk.html' title='&quot;Sprzedawczyk.&quot;'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/IrERT9cFKtY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8047807800250584073</id><published>2011-09-08T08:35:00.013+02:00</published><updated>2011-09-08T17:54:27.106+02:00</updated><title type='text'>Nie każdy może być Maryją i Józefem.</title><content type='html'>Taki wzór...niedościgniony , albo dościgniony dla niewielu. "Tradycja", z której zrobiono dogmat o wiecznym dziewictwie Matki Zbawiciela,  podaje, że Maryja po powiciu Jezusa pozostała dziewicą do ostatnich swoich dni. Tak, jak na Matkę Zbawiciela przystało, nieprawdaż? W związku z tym Józef nie zblizył się seksualnie nigdy do swej małżonki, czyli ich małżeństwo pozostało nieskonsumowane. Pozostawiono ludziom, w to wierzącym, wzór małżeńskiego pożycia. A jeżeli nie wzór, to przynajmniej "zakręcono" trochę w tej dziedzinie życia.&lt;br /&gt;  Katolik, w sumie, nie ma wyboru... nie, nie o taki brak wyboru mi chodzi, że on lub ona musi dywagować czy z żoną-mężem "teges" mozna, czy modlitwa i oczy ku Bogu i wołanie: " Panie wybaw mnie od tego", kiedy ją lub jego chuć dopadnie. Nie o to biega. &lt;br /&gt;Katolik w sumie nie ma wyboru na innym poletku. Jeżeli wierzy i mieni się katolikiem, to musi wierzyć w Wieczne Dziewictwo Maryji. Jak mu się to nie klei, to modlitwami, powierzaniem swego niezrozumienia Panu, ma to skleić i po wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Nowym Testamencie (NT) nie ma konkretnych, jednoznacznych wskazówek, że tak faktycznie było. Zwolennicy Wiecznego Dziewictwa Maryji mają swoje argumenty oparte na "swoim" rozumieniu słów z Pisma Św., przeciwnicy swoje.  I  masz babo placek. Gdyby było to takie jasne, nie byłoby tylu schizm na łonie kościoła katolickiego.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednego jednak zarzucić Maryji nie można ( bo raz  usłyszałam z ust pewnego baptysty:" Jezus by sobie spoko poradził gdyby jego matką była prostytutką. Taką Bóg też mógł się bez problemu posłuzyć"), opierając sie na Księdze, w którą wierzą chrześcijanie, była kobietą prowadzącą się bez zarzutu i poczęcie Jezusa odbyło się poprzez Boiską Ingerencję. Męża nie znała, czyli tłumacząc na nasze, nie odbyła przedślubnej kontroli, czy nie kupuje przypadkiem ( ona lub on)  kota w worku. A potem....? A potem to wszystko kwestia interpretacji. Jóżef prawdopodobnie nie zbliżył się do niej DOPÓKI Jezus nie został narodzony. To "DOPÓKI" "spędza" sen z powiek przeciwnikom uznania Maryji za Wieczną Dziewicę. DOPÓKI znaczy do pewnego momentu, potem jest potem i nie ma DOPÓKI. W NT jest mowa o braciach i siostrach Jezusa, czyli wypadałoby przypuszczać, że Jezus miał rodzeństwo, na co katolicy odpowiadają, że w tamtej społeczności na kuzynów typu "piąta woda po kisielu" mówiło się też brat i siostra. Przeciwnicy znowu twierdzą, że nasze przekłady opierają się na tekstach greckich,a w tamtejszej kulturze istniało "słowne" ( znaczeniowe) rozgraniczenie rodzeństwa jako "rodzeństwa" i rodzeństwa jako kuzynów. Skoro tekst grecki tego nie uczynił to znaczy, że ci nazywani braćmi i siostrami Jezusa faktycznie nimi byli.&lt;br /&gt;Nie rozbierzesz tego człowieku. Kłócić się o to można w nieskończoność. Katolicy uważają,że jeżeli Jezus oddał stojącą pod krzyżem Matkę Janowi, ażeby ten się Nią opiekował, to znaczy, że nie było w rodzinie mężczyzn, którzy mógliby to po jego śmierci czynić. Przeciwnicy tej teorii znowu jako argument podają przypuszczenie, że przecież nikt bliski (rodzeństwo Jezusa) nie wierzył w Niego, oprócz Maryji, więc logiczne, że Zbawiciel nie oddał jej w ręce, które uważał za "niewłaściwe". &lt;br /&gt;Można przerzucać sobie kamyki argumentów z jednej strony płotu na drugą. A przecież to nic innego jak tylko i wyłącznie kwestia WIARY, a nie wiedzy. Katolicy w to WIERZĄ, oni tego NIE WIEDZĄ. Tak samo jak jednoznacznie tego nie moga rozpracować nie katolicy. Nie katolicy w to NIE WIERZĄ, ale oni też NIE WIEDZĄ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa dziewictwa, ogólnie pojętego, zaczęła mnie interesować. Bo nie zaprzeczajmy, że  zostało ono w "naszej" religii dośc mocno zaakcentowane i przykład jakby spłynął z góry, nakładajac na ludzi pewien wzór zachowania. Dziewictwo zostało podniesione i wystawione na wyżyny, pokłon dla tych , którzy to potrafią, natomiast małżeństwo, przez bardzo długi czas, może nie było niepochwalane, ale nie było tez w jakikolwiek sposób podniesione do rangi czegoś wyjątkowego. Ot- taki tam standart dla mas. Zawdzięczamy to Pawłowi, który, co prawda zaznaczył, że każdy ma swój dar. Jeden do zycia w celibacie, drugi do małżeństwa, ale porady dawane chociażby wdowom, o pozostaniu nimi, bo tak będzie dla nich lepiej-wywyższały stan wolny, który pozwalał bardziej zaangażować się w to co Boże. Odsuwał od człowieka troskę o codzienność, o bliskich, czym ich dzisiaj nakarmić, w co odziać.  W ideę dziewictwa zostali w katolicyzmie wciągnięci także mężczyźni. Co równość, to równość. No nareszcie:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewictwo to nie wymysł katolików- chrześcijan. To zjawisko trwające długo wcześniej. I plucie z tego powodu, z powodu hamowania i blokowania ludzikch potrzeb fizycznych, na Kościół nie jest fair.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osho mówił, że dziewictwo kobiet, to nic innego jak dawny wymysł mężczyzn. Na początku tak nie było. Wystarczy sobie pomyśleć o ludziach pierwotnych. Z pewnościa do ich priorytetów nleżało zaspakajnanie potrzeb fizycznych- fizjologiczny, w tym mieścił się seks. Z pewnością nie mieli takiego poczucia własności, że ta samica jest moja i tylko moja i niech się który do niej zbliży to...popamięta ( facety są silniejsi, więc prawo pięści górą). Może tworzyli związki oparte na nietrwałych emocjach tylko na jakiś czas? Guru uważa, że w chwili pojawienia się własności prywatnej,kiedy pierwszy człek nazbierał sobie  skorup, zębów słoni, zbudował pierwszy szałas i postanowił zamieszkać w nim  na dłużej, udomowił konie, kozy i inne...zaczął myśleć bardziej materialnie: "kurna to ja się tyle natrudziłem, żeby to zgromadzić i co? Kto po mnie to weźmie? Komu to w łapy przypadnie?". Mężczyzna chciał być pewny, że trafi to w ręce JEGO POTOMKA. Nie potomka po Fredku z szałasu obok. Nałożono więc szlaban na kobiety. A, że słabsze to se mogły nagwizdać i wkręcono je w dziewictwo i straszne kary jakby któraś nie uchowała tego dla tego JEDYNEGO. Nastąpiło pewnego rodzaju zakłamanie, poplątanie. Bo facet powinien dążyć, nie ograniczać się i szukać seksualnego spełnienia, zdobywać doświadczenie w dziedzinie. Natomiast kobieta powinna pozostać bez doświadczeń w danym temacie. On powinien zdobywać, a one powinny nie dawać, bo ręka noga mózg na ścianie. To z kim on miał to doświadczenie jednak zdobyć? &lt;br /&gt;I sprawy nie idzie od wieków odkręcić.  A może nie potrzeba?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/bawDFY8G-o4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8047807800250584073?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8047807800250584073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/nie-kazdy-moze-byc-maryja-i-jozefem.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8047807800250584073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8047807800250584073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/nie-kazdy-moze-byc-maryja-i-jozefem.html' title='Nie każdy może być Maryją i Józefem.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/bawDFY8G-o4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1536895087109282561</id><published>2011-09-05T16:40:00.022+02:00</published><updated>2011-09-05T17:42:33.986+02:00</updated><title type='text'>Kupa.</title><content type='html'>Kupa zdjęć będzie, więc jak ktoś nie lubi to.... nie zachęcam:) &lt;br /&gt; Przemyślenia z dzisiejszego dnia, z dzisiejszego spaceru. Należy mi się, chyba, po przepracowanej sobocie i niedzieli, co? Nie, nie przemyślenia ( zresztą niezbyt odkrywcze), a spacer. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widoki, nie powiem, niczego sobie były. Jak to w życiu. Widoki człowiek na początku ma niezłe... potem coś się pierniczy. Nie tak wychodzi, jak zamierzaliśmy, ale... tez dobrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trawka na lewo:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-BO0h--es5TQ/TmTitMqgW9I/AAAAAAAABQg/lAobz3rgtAU/s1600/DSC_0882.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 251px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BO0h--es5TQ/TmTitMqgW9I/AAAAAAAABQg/lAobz3rgtAU/s400/DSC_0882.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648889098750942162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trawka na prawo:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-KOFryZHHRCo/TmTjVE2S_RI/AAAAAAAABQo/lXzqFSjmnMQ/s1600/DSC_0886.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-KOFryZHHRCo/TmTjVE2S_RI/AAAAAAAABQo/lXzqFSjmnMQ/s400/DSC_0886.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648889783847681298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw jest, wiadomo jak, miodzio. Potem się zaczyna.&lt;br /&gt;Kamienisty szlak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-hD02I9L5WGs/TmTjtSn1XPI/AAAAAAAABQw/AeHtMPVpc8w/s1600/CSC_0974.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-hD02I9L5WGs/TmTjtSn1XPI/AAAAAAAABQw/AeHtMPVpc8w/s400/CSC_0974.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648890199861976306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie cię człowieku zaprowadzi, ta ścieżyna. Co za horyzontem?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-LAcRV1f3H1Q/TmTkC9YXXZI/AAAAAAAABQ4/DHifUPeBnJg/s1600/DSC_0912.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-LAcRV1f3H1Q/TmTkC9YXXZI/AAAAAAAABQ4/DHifUPeBnJg/s400/DSC_0912.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648890572117073298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A za horyzontem... zero niespodzianek- ech niestety. Żadnego UFO, nawet psa z kulawą nogą szczekającego na powitanie. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-QigU0TVRDNI/TmTkWUfH8EI/AAAAAAAABRA/pXl4s7JIAg0/s1600/DSC_0919.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QigU0TVRDNI/TmTkWUfH8EI/AAAAAAAABRA/pXl4s7JIAg0/s400/DSC_0919.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648890904736952386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiatr w oczy:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-QJJYzuSNUO0/TmTk6_3bo9I/AAAAAAAABRI/MKc0eG9pvCY/s1600/DSC_0914.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-QJJYzuSNUO0/TmTk6_3bo9I/AAAAAAAABRI/MKc0eG9pvCY/s400/DSC_0914.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648891534856922066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śliniące się stworki:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-9F1vY7UbKwk/TmTl4FpQTwI/AAAAAAAABRQ/VvA8QkEmUFE/s1600/CSC_1014.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-9F1vY7UbKwk/TmTl4FpQTwI/AAAAAAAABRQ/VvA8QkEmUFE/s400/CSC_1014.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648892584380092162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kupę też można wdepnąć. Nie przyglądajcie sie bacznie. Kupa niemiecka  nie różni się niczym od kupy polskiej. Ta sama konsystencja i jakość. Smak? Smak pozostawmy w spokoju:)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fKCoRk26vQ8/TmTmSJJH4zI/AAAAAAAABRY/22DcGg9hCms/s1600/DSC_0926.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 338px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fKCoRk26vQ8/TmTmSJJH4zI/AAAAAAAABRY/22DcGg9hCms/s400/DSC_0926.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648893031995663154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami wszystko zawisało na ostrzu noża:)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ddEOcOx01Og/TmTmj69fz9I/AAAAAAAABRg/3Y9YyRHXYKM/s1600/CSC_0972.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ddEOcOx01Og/TmTmj69fz9I/AAAAAAAABRg/3Y9YyRHXYKM/s400/CSC_0972.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648893337426448338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widoki na przyszłość coraz bardziej niepewne (oddalona o jakieś 50 km w lini prostej, elektorownia atomowa)- dreszcz niepewności.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-MiZbD-23-XU/TmTnBA_QZgI/AAAAAAAABRo/UZLlbJoFZWU/s1600/CSC_0964.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-MiZbD-23-XU/TmTnBA_QZgI/AAAAAAAABRo/UZLlbJoFZWU/s400/CSC_0964.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648893837260645890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ...nigdzie spoczynku. Nie wykosili. A mówią, że tu porządeczek jak ta lala.:)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-BgMbhvS6h8g/TmTnQl0ufaI/AAAAAAAABRw/QKwiv_y3b4M/s1600/CSC_1015.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 246px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BgMbhvS6h8g/TmTnQl0ufaI/AAAAAAAABRw/QKwiv_y3b4M/s400/CSC_1015.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648894104846630306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oko w oko z dzikimi bestiami:)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-IC2571jLTgE/TmTnmU8qzHI/AAAAAAAABR4/mQri1t1icCc/s1600/CSC_1009.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-IC2571jLTgE/TmTnmU8qzHI/AAAAAAAABR4/mQri1t1icCc/s400/CSC_1009.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648894478273662066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle za mną...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-bAboliqBJwA/TmTn0RLffkI/AAAAAAAABSA/xcHYV_AWmeY/s1600/DSC_0956.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-bAboliqBJwA/TmTn0RLffkI/AAAAAAAABSA/xcHYV_AWmeY/s400/DSC_0956.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648894717780262466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tyle jeszcze przede mną .... I co dalej? A kto to wie.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-DcU9Ce3ymiE/TmToFXn1BjI/AAAAAAAABSI/aGN-fASwbsU/s1600/DSC_0957.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-DcU9Ce3ymiE/TmToFXn1BjI/AAAAAAAABSI/aGN-fASwbsU/s400/DSC_0957.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648895011567502898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tylko on oczekuje mnie wiernie. Nawet o milimetr nie zmienił miejsca postoju. Wierny i niestrudzony:)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-tx4ERm6xdf8/TmTpNr3HBBI/AAAAAAAABSQ/0h42w7a9xgA/s1600/CSC_0982-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-tx4ERm6xdf8/TmTpNr3HBBI/AAAAAAAABSQ/0h42w7a9xgA/s400/CSC_0982-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648896253950886930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatek.- "Obrzydliwy" ślimak.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-DkF9Mg0v1aA/TmTprUiilaI/AAAAAAAABSY/fLjuGwc8X8U/s1600/CSC_0994.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-DkF9Mg0v1aA/TmTprUiilaI/AAAAAAAABSY/fLjuGwc8X8U/s400/CSC_0994.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648896763086673314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/USlbyBUX_HA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1536895087109282561?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1536895087109282561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/kupa.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1536895087109282561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1536895087109282561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/kupa.html' title='Kupa.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BO0h--es5TQ/TmTitMqgW9I/AAAAAAAABQg/lAobz3rgtAU/s72-c/DSC_0882.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4509296632513389228</id><published>2011-09-01T22:48:00.002+02:00</published><updated>2011-09-01T23:17:30.890+02:00</updated><title type='text'>Top...duety.</title><content type='html'>Najciekawsze, według mnie, duety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/2aEgIkXrsys" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/7icGpchTH4c" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/a1kFY11CgeY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/40OmfwPaCcc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/bzg9mICO74E" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/M1mrTd3vSwA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może Wy macie swoje typy?&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4509296632513389228?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4509296632513389228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/topduety.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4509296632513389228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4509296632513389228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/09/topduety.html' title='Top...duety.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/2aEgIkXrsys/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3998475156834136215</id><published>2011-08-30T22:55:00.010+02:00</published><updated>2011-08-30T23:55:15.754+02:00</updated><title type='text'>Sukces.</title><content type='html'>Wiadomo, to rzecz względna. I tak, jak każdy miewam sukcesy. Może nie, az tak spektakularne jak bieg w protezach na MŚ.... albo zostanie siódmą żoną arabskiego szejka. Może trochę mniejsze, jednak bardzo satysfakcjonujące. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewątpliwie moim najwiekszym, dotychczasowym, sukcesem jest pojawienie się Marie (no przecież, o czymż to innym może "gaworzyć" nawiedzona mamuśka, jak nie o dziecięciu swym (?) ) i jej radości, i osiągnięcia są też moimi. O troskach , na razie zapomnijmy. Jadę na holowaniu, podczepiona do Dziecięcia "mego".&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-xJh6cO2zge0/Tl1P_GVUIGI/AAAAAAAABP8/laWlRHJTwME/s1600/DSC_0831.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 302px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-xJh6cO2zge0/Tl1P_GVUIGI/AAAAAAAABP8/laWlRHJTwME/s400/DSC_0831.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646757453242835042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakaś "organizacja" sportowa przyjechała do przedszkola, poprosiła rodziców o zgodę, my ją wyraziliśmy i przetestowali nasze dzieci. Mała osiągnęła niezłe wyniki. W jednym  z ćwiczeń, dość trudnym, bo dzieciaki musiały robić "coś" na jednej nodze, i były, na dodatek, specjalnie rozpraszane, Młoda była najlepsza w grupie. Zadanie wykonała bezbłędnie. Wyciągnęła niezłą punktację.....a mi klata z dumy  powiększyła sie jak, bez kozery, przy 20 litrowym huście powietrza.... guziki nie wytrzymały napięcia materiału i popuszczały:)) Jeny- jakie to jest miłe doznanie!! Marie po usłyszeniu wynikow i wysłuchaniu moich hymnów pochwalnych na jej cześć, zażyczyła sobie odczepienia kółek pomocniczych w rowerze. No nie, jeszcze nie teraz! Za wcześnie! Proszę jak sukces niektórym szybko uderza do głowy. Natychmiastowego spełnienia marzeń im się zachciewa. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/XBWm29gdtU8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i chcąc być lojalną wobec męża-..... naszym sukcesem jest remont chałupy. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-hRrAel5Ok5E/Tl1VvOZO-8I/AAAAAAAABQM/c7vB_VgiQ2U/s1600/DSC_0844.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-hRrAel5Ok5E/Tl1VvOZO-8I/AAAAAAAABQM/c7vB_VgiQ2U/s400/DSC_0844.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646763777598618562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż bez kłótni sie nie dało i nie poszło wcale o kolor dachówek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/lN40X_vNUAY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/1MP0FJlIVRI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja siedzę i prawie nic nie robię. Jaka porę roku teraz mamy? Chyba jesień nadchodzi. Czyli depresja jesienna mnie dorwała. Siedzę i...... przetwarzam ogródkowe dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3VzRqBorGoA/Tl1XBpmMvsI/AAAAAAAABQU/FWyqZ3_g7Lw/s1600/DSC_0857.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3VzRqBorGoA/Tl1XBpmMvsI/AAAAAAAABQU/FWyqZ3_g7Lw/s400/DSC_0857.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646765193650028226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3998475156834136215?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3998475156834136215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/sukces.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3998475156834136215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3998475156834136215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/sukces.html' title='Sukces.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xJh6cO2zge0/Tl1P_GVUIGI/AAAAAAAABP8/laWlRHJTwME/s72-c/DSC_0831.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3249508788538858715</id><published>2011-08-25T11:14:00.007+02:00</published><updated>2011-08-25T17:29:49.367+02:00</updated><title type='text'>Odwrócenie wartości.</title><content type='html'>Czytam "coś" fajnego. Ewangelię Judasza czytam. Nie, nie szukam sensacji, jak mi to zarzuciła pewna pobożna niewiasta. Poszerzam jedynie zakres myślenia i świadomości. Szkoda, że więcej pobożnych ludków takich rzeczy nie czyta. Wiem, że kiedy zaczyna się człowiek wgłębiac w sens tego, w co wierzy, to sporo rzeczy przybiera całkowicie inne zabarwienie. Wiem, że łatwiej jest nie mysleć i nie zgłębiać, a łykać to co inni podają. Od myślenia głowa boli, a i tak nic nie wymyślisz człeku marny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawa jest owa gnostycka ewangelia. Pokazuje Judasza w całkiem innym świetle, jako jedynego wtajemniczonego w naukę Jezusa. Jedynego, nad którym Jezus nie musiał się zbytnio trudzić i objaśniac tego o co mu chodzi. Chłop chwytał, prawie że w lot. Jezus, według Ewangelii Judasza, to wyluzowanym kolo. Bardziej ludzki, więcej w nim usmiechu i radości... Ci, których temat interesuje zdają sobie sprawę, że zapis ów nie dał rady podważyć kanonu Nowego Testamentu. Poszerzył jedynie nasza wiedzę o pierwszych chrześcijanach, o gnozie, o ich tradycji. Ewangelia Judasza nie była, aż tak, popularna wśród jej współczesnych.  Chrześcijanie woleli na spotkaniach słuchać kawałków czytanych z Ewangelii Marka, Łukasza, Mateusza, Jana i Ci ewangeliści, prawdopodobnie poprzez samą popularność, stworzyli kanon. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaciekawiło mnie, nie pierwszy zreszta raz, podejście poszczególnych ewangelistów do Judasza. Jedno obowiązujace dotychczas przedstawianie tej, jakże tragicznej postaci jest, wiadomo jakie- ZDRAJCA. ZDRAJCA któremu lepiej byłoby się nie narodzić. A jednak dziwi mnie chociażby to, że w Ewangelii Św. Marka ów zdrajca nie odstaje drastycznie od reszty otoczenia Jezusa. Według Marka uczniowie Jezusa to tłuki. Mistrz jest często zdziwiony, że chłopaki nie czaczą wielu przypowieści :" Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakżesz zrozumiecie inne przypowieści?" (Mk. 4,13)- szło mu o przypowieśc o siewcy. Prosta , nieskomplikowana historyjka a oni zonk. Co też Jezus miał na myśli? Jakżesz zakumacie inne, jak tej nie jesteście w stanie pojąć- dziwi się Nauczyciel. Dwoi sie Mistrz, troi, a oni umysłowo tępi. Siedzą z nim od świtu do nocy ...tak długo są z nim, przyglądają się mu, słuchają i .... niewiele do nich dociera, są zatrwożeni, bojaźliwi (Mk. 4, 33-34, 4,40-41, 6,50-52). Jezus głupcem nie był. Musiał zdawać sobie sprawę, że na tego typu ludziach polegać nie można. Ilu z jego uczniów stało pod krzyżem? Nie biorąc pod uwage dwóch kobiet, był z nimi jeszcze chłopiec. Pozostali stchórzyli, skryli się. W markowej prezentacji biblijnych postaci, Judasz pasuje do grona Dwunastu. Piotr, który ma być skałą, na której powstanie kościół, nazwany jest, w jednym fragmencie, przez Jezusa szatanem. "Zejdź mi z oczu szatanie!", czyż taka ostrość wypowiedzi nie pasowałaby bardziej do Judasza?  Również "Święta Rodzina"  nie jest u Marka, aż taka znowu święta. Kiedy Jezus zjawił się w rodzinnej miejscowości, tłum go otoczył tak, że nie mógł sie posilić. O przybyciu Jezusa dowiedzieli sie krewni i poszli zioma powstrzymać, bo mówiono, że Jezus odszedł od zmysłów. Z krewnymi wyruszyła powstrzymywać syna jego matka (Mk.3 20-21, 30-31). Obawiali się bliscy obciachu. I jak tu podtrzymywać teorię świętości owej "Świętej Rodziny"? Marek nie oszczędza również rodzinnego miasta Jezusa. Judasz nie jest kimś "wyjatkowo" grzesznym, pasuje do tła Ewangelii jak ulał. Dziwić może to, że tak karcąco opisał ewangelista postępek Judasza (Mk. 14, 18-21). Markowe przedstawienie śmierci Jezusa to wypełnienie proroctw, a także Woli Boże, której Jezus był posłuszny aż do końca. Dlaczego więc ów surowy ton wobec Judasza? Nie ma nic bardziej pożądanego dla chrześcijanina, jak pełnienie Woli Bożej? Ktoś musiał wskazać Jezusa. Gdyby się faktycznie ów człowiek nie nardodził, w jaki więc sposób wykonałby się Boży Plan? Po co więc Judasz pojawił się wśród uczniów Jezusa? Jezus wiedział jaką rolę ma odegrać Judasz. Po co go przyjął do swojego grona? Czyżby ze względu na wieczne potępienie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inni ewangeliści nie są absolutnie łaskawsi dla "ostatniego" Apostoła. Św. Łukasz łagodzi opis pewnych osób zawartych u Marka. Piotra ciut wybiela. Pan nie nazywa go "szatanem", a mówi :" Jesteś mi zawadą"...trochę delikatniej- no w końcu to skała, na której ma powstać kościół. Nie wypada, aż tak dosadnie.  Zaś u św. Mateusza, Piotr to drugi bohater akcji po Jezusie. "Jeśli Marek mógłby pierwszy rzucić kamieniem w Piotra, to Mateusz mógłby być tym, kto pierwszy położy kamień węgielny pod budowę bazyliki św. Piotra w Rzymie." ("Tajemnica Judasza" J.M. Robinson). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus egzorcyzmuje. Wielu uwolnił spod władzy diabła - złej mocy.  Młodego epileptyka, Marie Magdalene....Ba! Według Łukasza, chroni samego Piotra (Łk 22, 31-32). Wstawia sie za nim. Szatan domagał się przesiania uczniów. Dlaczego więc Jezus nie wstawił sie też za Judaszem, w którego wszedł szatan (Łk. 22, 3-6)? Dlaczego Jezus mu nie pomógł? Jezus jest życzliwy wobec czowieka , który wyszedł na niego z pałą, ktory znajdował się wśród, mających go pojmać, żołnierzy (Łk. 22, 51). Uzdrowił, nakazał zaprzestania walki. Przebacza tym, którzy go krzyżuja. Uważa ich za ludzi niewiedzących co czynią, za ludzi nieswiadomych. A Judasz, pomimo wszystko,  ma zapłacić za to, co uczynił. &lt;br /&gt;Św. Jan pisze, że Jezus dokładnie wiedział z kim się zadaje, co siedzi w sercu na dnie tych, którzy byli blisko niego (J. 6,64-71). Mówiąc za Robinsonem :" Jeśli Jezus&lt;br /&gt;od poczatku wiedział, że Judasz go wyda, to musiał włączyć go z jakiegoś ważnego powodu!". A skoro tak, to jaka może być mowa o winie, karze i potępieniu? Skąd takie drastyczne i bezkompromisowe przedstawienie tej postaci? Jan opętanie Judasza przedstwia dosadniej, szatan wstępuje w Apostoła po podaniu mu przez Jezusa chleba umoczonego w misie (J 13, 27). &lt;br /&gt;Dziwne jest to potępianie Judasza skoro odegrał on swoja rolę zgodnie z tym co zapowiadały karty Biblii, tym co zapowiadał Jezus, a nawet polecał mu uczynić. Judasz popełnia samobójstwo- tak nie zachowuja sie zwykle ci, którzy wypełniaja proroctwa, albo są posłuszni Jezusowi.&lt;br /&gt;Pochwała Judasza wiązałaby się z całkowitym odwróceniem wartości....a to nie pasowałoby, do kananu NT. Z odwrócenie owych wartości mozna się, właśnie, spotkać w Ewangelii Judasza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/92tHZt6l52w" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3249508788538858715?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3249508788538858715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/odwrocenie-wartosci.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3249508788538858715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3249508788538858715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/odwrocenie-wartosci.html' title='Odwrócenie wartości.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/92tHZt6l52w/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4972841460982027793</id><published>2011-08-18T22:27:00.007+02:00</published><updated>2011-08-20T20:42:16.893+02:00</updated><title type='text'>Wymiana doświadczeń.</title><content type='html'>Czytałam dane dotyczące niżu demograficznego i na przemyślenia mnie wzięło. Ot głupie mądrości. Wzięło mnie też na przemyślenia, po lekturze jednego z blogów, na którym rozrabiającą, londyńską młodzież "obdzierano ze skóry". Bardzo nie lubię, tekstów w stylu : "za naszych czasów..."  Wiecie sami jakie zdania lecą potem...wszystko co było wczesniej, miało ręce, nogi, i nawet tułów, a teraz wsio bezkształtne, bez smaku, rozmyte .... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wszystko co dawne, to totalny przeżytek. Nie wszystko co nowe jest do bani.&lt;br /&gt;Wystarczy poczytać historię wychowania. Tak samo jak i historia, tak i historia wychowania toczy się kołem. Czasy czasami, a ściąga się od starych "dobrych" wychowawców, przerabiając tylko ciut ich teorie i dokładając co nieco, aby treść odświeżyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzięło mnie na przemyślenia, bo....na sąsiedzkim grillu wywiązała się dyskusja o tym jak to współczesna młodzież ma źle. Do pracy jako nieletni mogą ( bardzo wielu korzysta, dorabia sobie do kieszonkowego i nie odwalają łatwej roboty), a kiedy idzie o disco to ci poniżej 18 przy wybiciu dwunastej muszą opuścić salę i inne bla, bla, bla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sobie pomyślałam, że ....  naszemu, wcześniejszemu, czy późniejszemu pokoleniu też łatwo nie było. Ludziom nie jest łatwo. Kiedy ludziom łatwo było? Mój dziadek był mistrzuniem gawędzenia o tym, jaką to on miał młodość. Przede wszystkim "ZA JEGO CZASÓW" młodzi CIĘŻKO PRACOWALI, to był ich OBOWIĄZEK i nikt nie myślał o skarżeniu się, że z disco go wykopali bo nie miał skończonych 18 lat.  A potem to wojna była i .... zero panienek, wina i śpiewu. No i możliwości uczenia się. Ha! To akurat, niemałe grono współczesnej młodzieży, by sobie chwaliło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawiązując jednak do tego niżu demograficznego. Przyszłość rysuje się Polakom czarna. Możemy sie pocieszyć, że gorzej od nas będą mieć Litwini i Słowacy. Wszystko, co teraz ludzie wprowadzaja do ZUS-ów, jest oddawane  emerytom. A kiedy ci, którzy składki emerytalne obecnie płacą, w końcu będą chcieli zasiąść w ogródku przy piwku na zasłużony wypoczynek, może się okazać, że nikt im na to piwko nie wypłaci ( ech- z pewnością nie raz o tym słyszeliście). Wypada tylko młodych pod ochronę wziąść. Dmuchać, chuchać, kocykiem okrywać, nagrzewać.... tak, jak gatunki na wymarciu. Oby ostali się ci, którzy na nasz chleb zarobią. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Zanim znalazłam się w kraju zza Odrą na "stałe", jeździłam do, zaprzyjaźnionego z ośrodskiem, w którym pracowałam, niemieckiego młodziezowego "gospodarstwa",  w ramach tzw. wymiany doświadczeń. Była to placówka skupiająca dzieci trudne, z trudnych rodzin, nierzadko upośledzone, w wieku od 7 lat do kawalerki, czyli 18-19 latków. Dzieciaki cały dzień uczyły się, pracowały, zdobywały zawód, a późnym popołudniem wracały do domu, albo do internatu. Polacy przyglądali sie organizacji ich pracy. Zazdrościliśmy im wyposażenia pracowni, ilości dzieci na zajęciach, możliwości wdrażania nowych metod pracy. Oni zaś przyjeżdżali do nas uczyć się współpracy szkoły z internatem i warsztatami...&lt;br /&gt;Pamietam pewną "ciekawą" lekcję, która miałam mozliwość obserwować u naszych sąsiadów. Miało to miejsce w klasie z 7 latkami. Dzieciak przebrany za kotka nawalał, drapał, ciągnął za włosy najbliżej niego znajdujących się kolegów i koleżanki, nauczyciel zaś stał obok i jedno co mógł zrobić to ze stoickim spokojem odciągać bijacego od pozostałych, przy czym bijący wykazywał się niesamowitą zwinnością. Nauczyciel, z mojego punktu widzenia, miał przej*****. Lekcja nie szła, a on musiał być, jak ja to nazywam "politycznie poprawny"- własne emocje mógł powiesić na kołku i przeczekać zajęcia, czuwając aby innym nic sie nie stało. Po lekcji, w palarni, podyskutowaliśmy sobie o tym co widzieliśmy z jednym ze starszych wychowanków owego ośrodka.&lt;br /&gt;-No i co by dało gdyby mu belfer przylał? Niczego by tym nie osiągnął. Powiększałby tylko zlość i gniew innych. Nas -młodzieży, rodziny tego rozbrykanego. Miałby na głowie spore problemy- nachodziłyby go całe, rodzinne klany. Obcokrajowcy w taki sposób dochodza swojej racji- Tłumaczył nam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakież to było inne od naszych realiów. Mieliśmy w szkole "zbira", który sam wymierzał innym sprawiedliwość. Taką jego własną, według własnego kodeksu i paragrafów. Było to prawo oko za oko, ząb za ząb. Czasami tak go ponosiło, że czuł się jedyną władzą sądowniczą wśród kręgu znajomych. Razu pewnego wyciągnął rękę ku "niewłaściwej" osobie. Zlał słabszego od siebie, zabrał mu forsę, nasikał do jego plecaka. &lt;br /&gt;Dochrapał się, nie pierwszy zresztą raz.....wpadła na lekcję wychowawczyni.  Wyciagnęła go z ławki i syknęła:&lt;br /&gt;-Widzisz tego chudego z gilem pod nosem? Tego, który siedzi przy szafie?.... Widzisz...to dobrze...Zapamietaj sobie jego twarz na zawsze i jeszcze dłużej. Jeżeli stanie mu się coś złego to cię ZAPIERDOLĘ! Zrozumiano? Od dzisiaj jesteś jego aniołem stróżem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*A potem? A potem coś się spieprzyło. Przyjechała pani z kuratorium i pouczała, że choćby dziecko nas opluło, zbluzgało, nakłamało, nakopało nam dupy....ono jest dzieckiem, a my dorosłymi i to my mamy panować nad sobą. Znosić ich humory i wybryki, swiecić dobrym przykładem.... pielegnować dobro w innych, dmuchać i w pielesze kłaść. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/d1nGfpKg3O4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4972841460982027793?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4972841460982027793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/wymiana-doswiadczen.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4972841460982027793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4972841460982027793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/wymiana-doswiadczen.html' title='Wymiana doświadczeń.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/d1nGfpKg3O4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8339601529387647987</id><published>2011-08-15T13:43:00.012+02:00</published><updated>2011-08-15T20:01:37.552+02:00</updated><title type='text'>Niańka.</title><content type='html'>Miałam bardzo niemiłą rozmowę, chociaż.... w ogólnym zarysie szło o pozytywne sprawy. Muszę trochę odreagować. Pożyć tym, co było fajne....fajne bo dawno, więc jeżeli wiązały się z tym jakieś niesympatyczne rzeczy, wzięły w łeb i zostały przez czas zatarte, pozostawiając "samo dobro", niezłe wspomnienia :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działo się to 20 września 1996 roku. Ale zanim przejdę do meritum.... Miałam "psora" w LO od zajęć technicznych- no tak, jakby ludzie w LO cierpieli na deficyt "psorów". Gość był w porządku. Wszystkim wystawiał bardzo dobre oceny nie wymagając wiele, bo...co on tam będzie się pierniczył z zajęciami i utrudniał innym życie, o chociażby rysunkiem technicznym i jego dokładnościa, skoro uczniowie mieli do przejścia "świrów" od fizyki, chemii i innych ścisłych przedmiotów. To stykało, żeby, co niektórzy liceum jako horror wspominali. W sumie nie ma nic za nic- belfer często znikał z połowy zajęć,a podopieczni go kryli. No co? Ręka -ręke myje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie tak się ułożyło, że ów nauczyciel i ja mieszkaliśmy w tym samym bloku. Zdarzało się, że zwalniał mnie z lekcji i puszczał na chate, bo zapomniał corkę ( małą, 7 letnią gówniarę) w klucz zaopatrzyć. &lt;br /&gt;- Anuszka. To twoje ostatnie lekcje?- Pytał- Idź otwórz Justynie drzwi i posiedź z nią póki żona z pracy nie wróci. Zaraz powinna zjawić się w domu. &lt;br /&gt;No i tym sposobem zrywałam się z lekcji..... Siedzenie z Justyna nie było męczące. Justyna bez słowa zajmowała się bazgraniem kredkami( "stara", obca  kobieta ją, widocznie, onieśmielała), a ja jakąś gazetę do ręki brałam i czas leciał. Fajnie było. Zaoszczedzało się około 30 minut na dotarcie do domu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego razu, tuż po moich studiach, przychodzi "psor" do nas.... z żona przychodzi i ....&lt;br /&gt;-Co robisz w nastepny piątek? Masz jakieś plany?- Wali z nienacka. Skoro on sam się pofatygował to znaczy, że coś grubszego jest na rzeczy.&lt;br /&gt;- Co się dzieje?- Pytam zaintrygowana.&lt;br /&gt;- Bo widzisz...... Niańki potrzebuje.&lt;br /&gt;- Pan?  &lt;br /&gt;- Hm... no tak....tzn. nie tak...niańki dla Justyny.&lt;br /&gt;- E nie?....  Ale jaja!....  Toż ona pana śmiechem zabije. Ile ona ma teraz lat. Jakieś 18?&lt;br /&gt;- 17. No i co z tego... ona jest głupia jak but. &lt;br /&gt;-Nie głupia, nie głupia.....- Wtrąca żona.- Ostatnio nie myśli rozsądnie. Emocje przysłoniły jej rozum. Żyje marzeniami.&lt;br /&gt;- No dobra. Czyli o co chodzi?&lt;br /&gt;- W piątek, w Warszawie jest koncert tego no....- "Psor" próbuje przypomnieć sobie nazwisko artysty.&lt;br /&gt;- Jacksona.- Przychodzi żona w sukurs.&lt;br /&gt;- No właśnie...tego, którego majtki uwierają i się po jajach maca. Ja jej samej nie puszcze. Uzbierała forsę, to sie chwali...chce jechać, ale ...Nie! Sama nie pojedzie. Bilet dla osoby towarzyszącej już nabyłem... Pojechałbym z nią.....Kiedy o tym usłyszała rozryczała się na maxa. Nie będę robił jej obciachu. W regulaminie jest napisane, że dzieciaki muszą mieć opiekuna.&lt;br /&gt;-Nie przesadzajmy. Ona nie taki znowu dzieciak. Trochę zaufania.&lt;br /&gt;-Dziewczyno! Toż ją stratują. Powiedziałem , że czemu nie. Koncert dobra rzecz, ale..... z Anką z sąsiedztwa.&lt;br /&gt;- I co?&lt;br /&gt;- Z tobą pojedzie.&lt;br /&gt;Dodam, że Justyna nie miała nigdy większego grona znajomych. Samotniczka. Mnie jako tako "tolerowała", bo wcześniej przychodziła do mnie na korki z matmy i ....czasami, z różnych głupot, brechtałyśmy się do bólu przepony. Odrobinę mnie znała, więc z dwojga złego: stary kontra Anka z sąsiedztwa, wybrała Ankę z sąsiedztwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*- Co tak wpierniczasz te tik-taki, już drugie opakowanie ci schodzi...bułę wszam. Do Warszawy jeszcze hektar.- Gadam do Justyny w autobusie.&lt;br /&gt;-Nie mogę. Muszę mieć świeży oddech. Nie wypada, ażeby mi z gęby capiło, kiedy będę w JEGO kierunku oddychać.&lt;br /&gt;- Justyna. Ty tak na serio, czy to tylko ściema?&lt;br /&gt;- Na serio..... Chcesz tik- taka?&lt;br /&gt;- Nie. Ja go moim oddechem potruje. Gdybym wiedziała, że to aż tak, to bym przez tydzień tylko czosnek jadła. Zafundowałabym mu dawkę zdrowego oddechu. Naturalny antybiotyk. A poza tym, on się od tych oddechów zabezpiecza. Maski nosi. A może mu nos odpada? Nie wiem, co jest prawdą.&lt;br /&gt;- Ale ty świnia jesteś. Wiesz?  Los mnie pokarał, bo nie ma przy mnie, w tej najważniejszej chwili mojego życia kogoś, kto by mnie rozumiał. Podła świnia jesteś.&lt;br /&gt;-Dobra młoda. Daj tik -taka, ale bułe jakąś zjemy, co? &lt;br /&gt;-Ty se jedz, ja od trzech tygodni nic nie jem. Na wodzie żyje.&lt;br /&gt;- O matko! To naprawdę bardzo poważna i zaawansowana miłość, oby tylko trwała była. To zachowanie czystości przed planowanym stosunkiem, czy co? &lt;br /&gt;- Popatrz. Tutaj są nasze bilety. Ja mam szósty sektor, ty 10...czyli.... wysiadamy z autobusu i gooodbye. Ja jestem w sektorze dla vipów.- Ciagnie Justyna.- Ty dla prostego ludu.&lt;br /&gt;-Ha, ha, ha....- nie rozśmieszaj mnie.- 100.000 luda będzie cię od boga oddzielać, ale spokojnie.....poradzisz se.....stratujesz wszystkich. Tylko w trakcie myśl o fryzurze. Nie daj się poczochrać. Zrób to z klasą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I takie oto słowne przepychankami "umilały" nam drogę do Warszawy. Miałyśmy szczęście. Nasz autokar dał radę w Bemowie niedaleko od bramek zaparkować. Nie musiałyśmy, tak, jak co niektórzy pokonywać 10 km. do miejsca kontroli.&lt;br /&gt;- Justyna, o kurna chata! Macają. Fajnie nie? &lt;br /&gt;- Nie. Jakiś stary obleś będzie mnie po tyłku klepał. Brrrrrr...&lt;br /&gt;- Jaki stary. Ma na oko  28 wiosen. Samo kwiecie. &lt;br /&gt;- No..... taki stary jak ty....ty się podniecaj. &lt;br /&gt;- Łoł! Troche mi dodałaś. Kobiety na tym punkcie bywają przewrażliwione.   Szkoda,że Jackson cie  "klepaniem" nie zaszczyci, co? Czekaj, ile on ma lat?   Mógłby być spokojnie twoim tatusiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odprowadziłam ją do jej sektoru. Justynie przy wejściu mina zrzedła.&lt;br /&gt;- To co? Zobaczymy sie jeszcze?- Spytała zaniepokojona. &lt;br /&gt;- Hm....nadzieje są nikłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Panowie.- Biorę na litość bramkarzy - Muszę tam wejśc. Widzieliście tę siksę....tę, która weszła przed chwilą? Ona ma 16 lat i nie jest stąd. Jak nic zmiażdżą ją. Obiecałam jej ojcu, że jej włos z głowy nie spadnie, jeżeli się tej smarkatej coś stanie to jej rodzice mnie zabiją.&lt;br /&gt;- Tak, tak....Nie możemy tu wpuszczać  więcej osób...tylko  tyle ile przewidują symulacje. Wie pani jak oni będą się pchać kiedy koncert się rozpocznie? Większa ilość osób to większe ryzyko zasłabnięcia- przyduszenia, a my chcemy mieć  spokój z karetkami. &lt;br /&gt;-Dobrze. Inaczej pogadamy, kiedy tą wymalowana małolatę przyduszą. Ona od trzech tygodni nic nie jadła.&lt;br /&gt;Bramkarze odwrócili się do mnie plecami , robiąc mi przy okazji sposobność do przeciśnięcia się do środka. Justyna była zaskoczona, a  podczas koncertu i tak nawiała do sceny.....Prawdopodobie tylko kilka krzeseł dzieliło ją od idola. Nie wierzę. Przy tego typu emocjach, pada ludziom na mózg. Po koncercie, prześwietnym koncercie ( Jackson wielkim artysta był*), napatoczyłyśmy się na siebie. Obie korzystałysmy z silnej telepatii (p,p,p) i wzywałyśmy Boga ku pomocy. &lt;br /&gt;Koncert był super, super....ech tam.... nieczęsto zdarza się taka uczta zmysłów. Wykonawca dał z siebie wszystko, zresztą mówili o nim , że był perfekcjonistą do bólu. Przy takim trybie życia i fizycznego spalania się nie sposób nie ulec pokusie i nie sięgnąć po coś, co ciało pobudzi.&lt;br /&gt; &lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/_Bf6AST5Itw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok, albo dwa lata póżniej Justyna nawiała z domu na koncert Enrique Iglesiasa. Nie było jej trzy dni. Wróciła z jego autografen na przedramieniu. Ręki nie myła, chyba, przez miesiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz kochani- zapytam z pewna nieśmiałością, może ktoś z Was potrzebuje niańki na koncert Pei? Wiem Peja jest niewychowawczy...wali prawdę prosto w oczy. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/94i-IAy1Kvw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;A może właśnie- jakimś cudem- jest wychowawczy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8339601529387647987?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8339601529387647987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/nianka.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8339601529387647987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8339601529387647987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/nianka.html' title='Niańka.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/_Bf6AST5Itw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2595365222878147048</id><published>2011-08-14T15:24:00.005+02:00</published><updated>2011-08-14T22:27:01.502+02:00</updated><title type='text'>Mix.</title><content type='html'>5. Z sentymentu do miasta.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/9GZC-T3QAYA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Za całą paletę "uczuć" pokazanych mimiką twarzy. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/U2DBcbZc3ck" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.Ciepło i miękkość.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/7-dyGA2VdCI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.O miłości nigdy nie za wiele.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/tfgyKd9OoZI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Przepraszam za poprzednia ściemę. To John Butler i jego "Zebra".&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/PO2b3cggqs0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BONUS.&lt;br /&gt;Trzecie miejsce w konkursie Młodych Polskich Zespołów Reggae zdobył zespół Zebra- niestety brak materiału na YT.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie miejsce zajął zespół BETHEL&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/aJh0aBaIXRc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze MAKE PROGRESS&lt;br /&gt;Na YT znalazłam tylko to.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/2ccruEnrfcY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2595365222878147048?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2595365222878147048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/mix.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2595365222878147048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2595365222878147048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/mix.html' title='Mix.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/9GZC-T3QAYA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7655215062717897510</id><published>2011-08-11T22:12:00.007+02:00</published><updated>2011-08-12T06:40:09.059+02:00</updated><title type='text'>Późno już...</title><content type='html'>Późno....Późny wieczór na blogowisku. No i co? Ano nic. &lt;br /&gt;Zmęczona jestem okrutnie. Zmęczona? Niby czym? Hm...popełniam, według ludzi tutaj, spory nietakt. Nie mówi się o czymś takim jak zmęczenie... coś ty człowieku za dziwny czlowiek. Dziwny, bo zmęczony? Nie. Dziwny, bo narzekający. Nie wypada. Ogólnie co by się nie działo, to masz mówić, że jest cool. Cool, bo dziecko ci się udało ( nie ważne, czy to prawda). Cool, bo mąż superman ( też nie ważne czy to prawda). Cool, bo robota lekka, łatwa i przyjemna i jak cię tam lubią i jak ty wszystkich tam lubisz- szok. Ogólnie różowo. A ja tu z takimi pierdołami, że muszę sprzątać, gotować, prać mężowi skarpety, dziecka pilnować, łazić do pracy... przecież to standart. Wszyscy tak mają. Ciesz się swoją małą stabilizacją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Dobra- niech będzie. Wszystko jest ok- sprzątanie, pranie, gotowanie, pilnowanie, prasowanie, łażenie do pracy ( w soboty i niedziele). Zmęczona jestem czymś innym. Wymyślaniem atrakcji mojej Małej, która akurat ma wakacje. Rozumiem teraz świetnie moją mamę, mówiąca często: " żeby się te "pieprzone" ( nie używała, aż tak dosadnego zwrotu, ale o to w sumie jednak szło) wakacje skończyły i żeby wszystko wróciło do normy". &lt;br /&gt;Mam dwoje dzieci na głowie. Swoje i cudze. To cudze, pomimo, że starsze sporo od mojego, psychicznie i umysłowo ma tyle samo lat co i Marie. Obie są na tym samym poziomie rozwoju. Dziewczynka z sąsiedztwa. Nie powiem - do jej obecności zaczynam sie powoli przyzwyczajać.... pilnować je trzeba bo broją nieprzeciętnie.&lt;br /&gt;   Bawia się, leją ( wczoraj nawet kija do mini golfa połamały na sobie), potem się przytulają, przebaczają sobie... znowu się bawią, leją.... i tak w kółko. To okładanie się bywa niebezpieczne. Trzeba non stop czuwać.  Posłałabym czasami Marie na to cudze podwórko, ale.... nie upilnują ich tam. Raz, będąc pod opieką rodziców współtowarzyszki zabaw Marie, oba dzieciaki wylądowały w oddalonym o dobry kilometr sklepie, poszły po lizaki. Rety! Ciary mnie przechodzą. Przełażenie przez ulicę, a ruch na ulicy nieprzeciętny...pokonały to wszystko i szczęśliwie do domu z lizakami się zapowróciły. "Tamci" rodzice uważają, że przecież Marie była pod dobrą opieką, bo pod opieką ich córki. Dajcie spokój, to ci dopiero tłumaczenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli siedzę i pilnuje obie. Czasami fasolę, przy okazji, łuskam. Lepiej jednak nie łuskać, bo właśnie przy dzisiejszym  łuskaniu, panny wyniosły, pod nieobecność teściowej,  jej piernaty na ogródek i ułożyły je sobie na trawniku. Chciały swój dom (cudzym kosztem) urządzić. No i było: " a coś ty w tym czasie robiła?". Aż mi się na język nasuwało: " gówno, z mężem się seksiłam." &lt;br /&gt;Plus  pilnowania dzieci jest taki ( o! jakiś plus znalazłam- dobrze mi idzie- po zachodzniemu), że mogę przyjrzeć się ich zabawie i ....jak na dłoni wyłażą wtedy relacje w rodzinie. Sformuowania, którymi sie posługujemy w komunikacji z bliskimi...no normalnie kopalnia wiedzy o sobie, no i o sąsiadach też. Ha, ha, ha.... Siedzisz sobie. Patrzysz jak dzieci się bawią, zdarza się, że masz możliwość zweryfikowania tych zabaw z rzeczywistością- o chociazby, niechcacy słysząc jak się "sąsiady" do siebie , będąc na ogródku, odnoszą i.... po czasie obserwacji wiesz z jakimi ludźmi twoje dziecko się zadaje:))) Z jakiego domu pochodzą jego kumple z piaskownicy:)) Jeden dialog mnie rozbawił, tym bardziej, że matka dziewczynki, mimochodem, wtrąciła raz, że uważa się za niewydolną rodzicielkę ( według mnie nie jest aż tak z nią źle) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ja będę twoją mamą- mówi koleżanka do Marie-, a ty moim dzieckiem. &lt;br /&gt;Zabawa się rozkręca. Dziecię z sąsiedztwa jest na etapie zaznaczania swojej mocy i siły, więc często podnosi głos i daje Młodej do zrozumienia kto tu rządzi. Mała ma w dupencji wytyczne kumpelki, nie idzie pod sznurek, jakiś tam błąd popełnia. Po czym otrzymuje "zjebkę" od swojej przybranej mamusi. Następnie "mamusia" kaja się  w popiele.&lt;br /&gt;- Oj dzieciaczku, dzieciaczku... ja nie wiem jak do ciebie dotrzeć. Nie jestem dobrą matką. To mnie przerasta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ba! A której/którego z nas, czasami TO nie przerasta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/C-4Kq0CRn6w" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i tak po znajomości. Oj!!! Dzieje się tam dzisiaj...dzieje:))&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/wdtnIAOOCfw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/NlGR7-RK-7c" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7655215062717897510?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7655215062717897510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/pozno-juz.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7655215062717897510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7655215062717897510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/pozno-juz.html' title='Późno już...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/C-4Kq0CRn6w/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4685569195066657948</id><published>2011-08-04T23:46:00.004+02:00</published><updated>2011-08-05T00:18:03.640+02:00</updated><title type='text'>Festiwalowo.</title><content type='html'>W "moim" mieście ( w tym, w którym mieszkałam do momentu założenia rodziny) 11 sierpnia rusza największy w Europie wschodniej koncert muzyki reggae. Niezły to koncert, ale...nigdy nie mialam przyjemności w nim uczestniczyć. Nie udało nam sie na niego przyjechać. &lt;br /&gt;Na początek teledysk reklamujący to muzyczne przedsięwzięcie.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/Y14v4H0hDfc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym, w tym roku, będzie można zetknąć się z: &lt;br /&gt;Katchafire- maoryska grupa reprezentująca Nowa Zelandię&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/yWUbNcIoEXA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dubtonic Kru z Jamajki&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/ayE8R4gZanw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Protoje również z Jamajki&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/47JBxT-a-WE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grupa Dub Inc- laureat 2007 .&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/DnBGTGSN29o" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polacy mają się też czym pochwalić.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/WbTuQ4S4jQc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/phVlK-0IVfw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/Z2s_tfa4G-k" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do festiwalu pozostało 6 dni- może ktoś z Was da się skusić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4685569195066657948?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4685569195066657948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/festiwalowo.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4685569195066657948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4685569195066657948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/festiwalowo.html' title='Festiwalowo.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Y14v4H0hDfc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5150501482233785195</id><published>2011-08-01T21:27:00.002+02:00</published><updated>2011-08-01T22:05:11.848+02:00</updated><title type='text'>Nic.</title><content type='html'>Nic się nie dzieje. &lt;br /&gt;Totalne "nic".&lt;br /&gt;   Oprócz tego, że zakończyłam pewien etap związany z jednym miejscem pracy i rozpoczynam ( umowa juz podpisana) nowy etap z nową pracą.&lt;br /&gt;    A poza tym nic się nie dzieje... Kuźwa, ja nie wyrobię tego "nic się nie dziania". Chyba serwetki zacznę haftować. Jakiś dziwny zastój w każdej sferze życia. &lt;br /&gt;No dobra wydarzyło się coś. M. zainstalował "wypasione" słuchawki. Siedzę z nimi ( w nich) pisze tego "łzawego" posta, obok leży Mała i ogląda Pipi ( jeszcze nie śpi! ). Tylko nie zarzucajcie mi, że Pipi zainicjowała "rozpierduchę" w wychowaniu dzieci na  Półwyspie Skandynawskim i z rozpierduchowo-wychowawczych względów nie polecacie mojemu dziecku tej filmowej lektury...plisssss... Ciesze się, że Pipi zagościła na naszym DVD. Marie z paluchem w buziu od ponad pół godziny namiętnie ogląda przygody rudzielca i NAWET moje usta, zwykle miętoszone przez nią przed snem, pozostawiła w świętym spokoju. Jako dziecko byłam chyba, dla bliskich próbujących mnie uspić, bardziej "łaskawa" , bo nadrywałam im tylko uszy, natomiast Marie łapie nasze usta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym nic się nie dzieje. No chyba, że weźmiemy pod uwagę ten teledysk, tzn. muzykę. &lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/dzxMp66vJEU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Wiecie? To grupa z Turcji. No normalnie -pozytywne rozczarowanie, albo oczarowanie:)&lt;br /&gt;Dobra- dla tych, którym te klimaty muzyczne są obce można zaproponować chociażby to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/GuwCEXeBK6g" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/R1cKfz_EteY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniższym przypadku język jest nieistotny... toż wiadomo o czym gość spiewa:) Z pewnością o tym samym o czym śpiewa Nergal.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/PfiBM66n39Q" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ukojenie nerwów&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/v9c8iPx_jis" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/1WrePw_UBOA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedł mi dzisiaj turecki wieczór. Mała zsnęła....ogólnie to nic się nie dzieje.&lt;br /&gt;DOBRANOC.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5150501482233785195?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5150501482233785195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/nic.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5150501482233785195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5150501482233785195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/08/nic.html' title='Nic.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/dzxMp66vJEU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-615218310499405424</id><published>2011-07-27T21:30:00.013+02:00</published><updated>2011-07-28T07:13:48.004+02:00</updated><title type='text'>Kiedy M. kupił skuter...</title><content type='html'>Kiedy M. kupił skuter, Mała nasza miała skończone dwa latka i pare miesięcy. Gadał już w miare zrozumiale. Tworzyła  swoje "historyjki" klecone z kilku zdarzeń, które ją w danym dniu spotkały. W tych opowieściach nie było jednak nigdy mowy o tym, co sie wydarzyło kilka dni wcześniej. Wiadomo czego to jest wynikiem. Nietrwałej i krótkiej pamięci dziecka.  &lt;br /&gt;Moje pierwsze, świadome, trwałe dziecięce wspomienie, to było "coś" z piaskownicy. Miałam wtedy pięć lat. Nic nadzwyczajnego mi się wówczas nie przytrafiło, siedziałam i babki piaskowe klepałam, pomimo to, wydarzenie owo utkwiło mi w zakamarkach pamięci do teraz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy M. kupił skuter, jako dumny tatuś chciał na nim córkę posadzić. Chciał się z kimś bliskim swoją radościa podzielić. Ponieważ w żonie, widocznie, godnego partnera nie widział, padło na Marie, ale.... Mała usłyszawszy "brumkot" silnika nawiewała ile sił w nogach. Na początku spekulowaliśmy, ze to dziewczynka, że nie ma zainteresowania do techniki, że za głośna jest ta maszyna...różne pomysły nam do głowy przychodziły. W każdym bądź razie, Dzieciak wielkim łukiem obchodził skuter, który często stał spokojnie zaparkowany przy garażu, nie wydając najmniejszego dźwięku. Poza tym teoria związana z głośnością maszyny wzięła w łeb, bo Marie pchała sie do wszelkich innych "brumczących" maszyn. Ojcu, cięte na pilarce deski podtrzymywała, gdyż to zajęcie wydawało się jej cool. &lt;br /&gt;  Któregoś razu sprawa braku miłości Marie do skutera się wyjaśniła, tzn. według mnie się wyjasniła. Pozostali członkowie rodziny są  bardzo sceptyczni i zachowuja dystans wobec moich teoryj. Otóż raz po wyprowadzeniu przez M. jego srebrnego rumaka, odpaleniu go i wzięciu kierunku "praca". Mała podeszła do mnie, wtuliła sie we mnie i zaczęła nawijać, że ona jest chłopcem ( babcia te opowieści wyśmiewała i gasiła w zarodku, więc Marie po jakimś miesiącu przestała o tym mówić), że ona miała motor. Był głośny i .... no ogólnie z historyjki wynikało, że na tym motorze doświadczyła wypadku. Rodziców nie pamięta, ale babcie, z którą mieszkała, pamięta. Oczywiście- mogło to być sklecenie kilku wątków, z tego co zasłyszała, zobaczyła...nie wiem jak to nazwac, ale tą opowieść, powtarzała prawie codziennie przez miesiąc, z tymi samymi "szczegółami", zaś inne klejone przez siebie, zapominała po paru godzinach. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Nie chce przez to powiedzieć, że jest to opowiadanie potwierdzajace reikarnację. Dla mnie miało to znaczenie- może dlatego, że traktuję moją Corkę serio? Nie znaczy, że inni mają to co opisałam traktować jako dowód na istnienie wędrówki dusz... ot po prostu ciekawe, trudne do jednoznaczego zakwalifikowania, opowieści małej dziewczynki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Moje "zboczenie" związane z wykonywanym wcześniej zawodem, powoduje, że interesują mnie nadal nowości w dziedzinie pedagogiki, psychologii. Pomimo tego, że nie mam z zawodem od dawna do czynienia, jednak lubię poczytać o tym, co tam nowego w trawie piszczy. Zajmują mnie szczególnie sprawy związane z autyzmem. W okresie mojej pedagogicznej swietności  była to "nowość", tak samo jak dzieci ADHD. Dysleksja, wszelkiego rodzaju dys... przybierały wtedy na mocy. Dowiedziałam się wówczas, że Andersen był dyslektykiem. Trudno jest na podstawie zyciorysu kogoś zmarłego wydawać jednoznaczne diagnozy: " Co tez gieniuszowi dolegało". Trudno- nie trudno, zaś współcześni uczeni w to się bawią i nie zawsze z miernym skutkiem. &lt;br /&gt;Doczytałam się również, że ze zjawiska autyzmu został wyselekcjonowany zespół Aspargera ( normalne- nauka idzie do przodu, nic nie jest jednorodne i jednolite, więc i na tym poletku zachodza podziały i rozłamy). Dzieciaki z tą przypadłościa nazywane sa "aspargerowcami". Mają niemałe  problemy w funkcjonowaniu w społeczeństwie. Sa zamkniete. Nie potrafia komunikować się na poziomie emocjonalnym. Charakteryzuje je nieznajomość "mowy" gestów i min.  Nie akceptuja łatwo, albo tez wcale,  zmian. Opisuje się ta mlodziez, równiez jako osoby nie posiadające poczucia humoru, albo - jako osoby o bardzo specyficznym poczuciu humoru...za to mające nierzadko szczególne zainteresowania, bywają wyjatkowo uzdolnione. Łatwo zapamiętują daty, fakty, zdarzenia, postaci.... &lt;br /&gt;Grzebiac w informacjach dalej, naktnęłam się na  stwierdzenie, że tego typu osobnikow przybywa:" - no cóz"- pomyślałam sobie - "cywilizacja robi swoje, wraz ze zmianami na tym polu, następuja zmiany w nas- ludziach. Ot! Amerykę odkryli- odkryłam". Jednak.... wskoczyły w to  teorie związane z aurami. Okazuje się, że nie wszyscy aspargerowcy to "uposledzeni" społecznie ludzie, sa nimi tez dzieci o aurze koloru indygo, kwalifikowane często jako dzieci z zespołem Aspargera.  Wyjątkowo uzdolnione, kreatywne, empatyczne, jasnowidzące, telepatyczne... &lt;br /&gt;Reagujące one na świat w taki, a nie inny sposób bo są zmuszone do funkcjonowania w środowisku, do którego nie pasują. Buntuja sie przeciwko bezdyskusyjnym autorytetom. Nie potrafia przystosować się do panujących norm i rytuałów, nie reaguja na próby wzbudzenia w nich poczucia winy. Są nastawione antyspołecznie, jeżeli w poblizu nie ma nikogo, kto by je zrozumiał. Ogólnie chodzi o to, że są to ludzie znający swoją wartość. Po co oni nam tu?  Nie mam pojęcia.  Sami twierdzą, że ich misją jest niesienie miłości. A co dalej?(Jakby potrzebne było jakieś dalej.)Hm.... przypomną sobie, pradopodobnie, w odpowiednim czasie. &lt;br /&gt;Wciskam wam  "baju baju" o indygo, a gdzie naukowcy potwierdzający aurę tych dzieci, zainteresowani nimi psorzy? Otoż o jednym takim słyszałam- prof. Władysław Ługowienko z Rosyjskiej Akademii Nauk, dzierżący posade w instytucie ziemskiego magnetyzmu, jonosfery i emisji fal radiowych. Badał on zjawisko Dzieci Indygo i odkrył, że od 20 lat przychodzą one na świat z pewnego określonego powodu. &lt;br /&gt;To jeszcze nic Kochani. Od poczatku 2000 roku rodzą się bobasy z aurą kryształową. A wszystkie one nazywane sa gwiezdnymi dziećmi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wam , bardzo ciekawy artykuł o jednym z Dzieci Indygo.&lt;br /&gt; &lt;a href="http://wolnemedia.net/ezoteryka/boryska-chlopiec-z-marsa-cz-1/"&gt;Część 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wolnemedia.net/ezoteryka/boryska-chlopiec-z-marsa-cz-2/"&gt;Część 2.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/-ZtCRJld08c" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-615218310499405424?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/615218310499405424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/kiedy-m-kupi-skuter.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/615218310499405424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/615218310499405424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/kiedy-m-kupi-skuter.html' title='Kiedy M. kupił skuter...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-ZtCRJld08c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-30795967905629656</id><published>2011-07-24T13:55:00.008+02:00</published><updated>2011-07-24T16:11:14.514+02:00</updated><title type='text'>Los... przeznaczenie... fortuna.... wolna wola.</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Przed tobą postawiono ogień i wodę,&lt;br /&gt;ty zaś wyciągniesz ręke po to, czego sam zapragniesz.&lt;br /&gt;Przed każdym człowiekiem jest życie i smierć,&lt;br /&gt;on zaś bierze z tego to, czego sam zapragnie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Syrach 15, 16-17. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem po lekturze książki- takiej, od której trudno się człowiekowi oderwać i "połyka" się ją w ciągu jednej doby i filmu- takiego, nad którym trzeba pomyśleć, zastanowić się...bo zrozumieć, skoro się samemu nie liznęło problemu i nie zebrało tego typu batów na własnej skórze, raczej trudno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Nie jestem wielką miłośniczką literatury dalekiego i bliskiego wschodu. Nie wyciągne ręki po tego typu książkę, o ile nie będzie ona odpowiednio nagłośniona, chociażby faktem, że autor jest laureatem literackiej Nagrody Nobla. Tak też zetknęłam się kiedyś, jeszcze w czasach licealnych,  z "Opowieściami starego Kairu" Nadżiba Mahfuzy. Nie powiem, niezły kawałek literatury obyczajowej, przybliżający kulturę tamtego świata, czytało się bardzo dobrze i w pewnym momencie losy bohaterów, u których niby nic się nie działo, poczynały czytelnika interesować, wchłaniać...oddychało się atmosferą starego Kairu. A to jest, według mnie, w "czytadle" bezcenne- atmosfera, klimat...prawie czucie zapachów z ich kuchni.&lt;br /&gt;Nie sięgne po literaturę bliskiego i dalekiego wschodu, o ile nie mam ku temu jakiegoś "interesu"- głębszego powodu, o chociażby zrozumienie postepowania Audrey. Nie powiem- dziewczyna bywa zastanawiająca. Pomimo XXI wieku i jako takiej jej europeizacji,  nie interesuje się dochodami męża, bo to wścipstwo. Nie potrafi powiedzenia  "nie", bo to niegrzeczne..... jeżeli już los postawił nas sobie na drodze, czasami chciałabym ją zrozumieć. Dlaczego zachowuje się ona tak, a nie inaczej, więc od czasu do czasu siegam po coś chińskiego. Mam nadzieje, że nie jest to nic dziwnego? Bo, żeby zajarzyć co dzieje się z moją teściową ( a bywa trudno, bywa...) zaglądam do "Wybranych problemów ludzi starszych"  Agnieszki Nowickiej...nie wiem czy to pomoże. Powiadaja, że nadzieja jest matką głupich- no cóż, ja takową nadzieje posiadam, że uda mi się coś zakumać,  a przez to  zmienić swoje nastawienie. &lt;br /&gt;Wracając jednak do literatury chińskiej lub o Chinach traktującej. Wciągnęła mnie niesamowicie powieśc Lisy See "Dziewczeta z Szanghaju". Bomba...i nie dlatego, że wiele w niej zawiłości psychologicznych i rozbierania na części pierwsze ludzkich osobowości,oraz charakterów,  ale dlatego, że wiele w niej niesamowitych splotów akcji. Tradycja dalekiego wschodu stawia na karmę, przeznaczenie, które mocno determinuje życie tamtejszych ludzi, szczerze powiedziawszy wielu z nas postepuje w jakiś określony sposób nie dlatego, że tak łatwiej lub trudniej, tylko, że tak jesteśmy "ustawieni" poprzez to jak zostalismy wychowani, w jakiej kulturze, co niesie ze soba nasza historia, tradycja, wzorce zachowań, jakie zadania staja nam na drodze... Z drugiej zaś strony zastanawiam się, na ile w tym co robimy, mamy wolnej woli, a na ile postępujemy własnie w taki, a nie inny sposób, bo wyjścia innego nie mamy. Na ile jesteśmy panami swojego losu? Wydaje mi się, że niewiele zależy od nas. Sytuacje, które nas spotykaja są "zaaranzowane" gdzieś wyżej, my ewentualnie możemy nauczyć się przechodzic to co nas spotyka z miłością, wspólczuciem do drugiego czlowieka, zrozumieniem ...i to chyba jest najważniejsza lekcja jaką życie tutaj daje nam do przerobienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* "Spiralę" Zanussiego odkryłam niedawno, po obejrzeniu wywiadu Kuby Wojewódzkiego z Janem Nowickim. Film, nad którym trzeba pomysleć. Niełatwy, ale....dający wiarę, umacniający.&lt;br /&gt;Przypomniały mi się słowa Nergala wypowiedziane u Tomasza Lisa. Po kuracji i wyjściu ze szpitala pojechał sam, bez "świty", do Wrocławia. Usiadł na rynku pod fontanna, albo pomnikiem, nie ważne...nabrał powietrza w płuca, wystawił twarz ku słońcu i stwierdził najprościej jak można, coś w stylu: " Jestem, po prostu jestem..." i może o to w tym wszystkim chodzi?&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/WfB9Z9q6_k4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/7cSCpLVP_LQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/PtU1E-jzbtw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;"Serce człowieka obmyśla drogę,&lt;br /&gt;ale to Jahwe kieruje jego krokami."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ksiega Przysłów 16, 9&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-30795967905629656?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/30795967905629656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/los-przeznaczenie-fortuna-wolna-wola.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/30795967905629656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/30795967905629656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/los-przeznaczenie-fortuna-wolna-wola.html' title='Los... przeznaczenie... fortuna.... wolna wola.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/WfB9Z9q6_k4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-830844324456101028</id><published>2011-07-19T21:07:00.013+02:00</published><updated>2011-07-19T21:43:25.528+02:00</updated><title type='text'>U nas.</title><content type='html'>U nas normalnie. Zmieniam od 1 sierpnia pracę. Nawet się cieszę, bo nie trzeba będzie jeździć samochodem- robota pod nosem:) Mam 11 dni urlopu !!! Siedzę w domu, o dłuższym pospaniu nowy nie ma, gdyż Młodą do przedszkola z rańca prowadzam, a Młoda na przedszkole napalona. Dzieci tam gromada, więc nie dziwota:) Wczoraj zrobiłyśmy sobie dzień dziewczyny. Dzień dziewczyny, ale wiadomo, że i tak wszystko działo się pod Marie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marie zawarła znajomość z kozą. &lt;br /&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-AR6xvi6JPBI/TiXZVaS6khI/AAAAAAAABOI/b5EuG7KKOLE/s1600/CSC_0795.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 298px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-AR6xvi6JPBI/TiXZVaS6khI/AAAAAAAABOI/b5EuG7KKOLE/s400/CSC_0795.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631145870955811346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-SgxyCcnPZPk/TiXZdLwiZFI/AAAAAAAABOQ/iuF_mxLRKvA/s1600/CSC_0800.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-SgxyCcnPZPk/TiXZdLwiZFI/AAAAAAAABOQ/iuF_mxLRKvA/s400/CSC_0800.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631146004492477522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem ruszyła na kolorowe jarmarki i piernikowe serca.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-6UToqPa2X_E/TiXZpIO9gaI/AAAAAAAABOY/h0PVMG0cpmU/s1600/DSC_0772.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 385px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-6UToqPa2X_E/TiXZpIO9gaI/AAAAAAAABOY/h0PVMG0cpmU/s400/DSC_0772.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631146209704772002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-gCz-GiBwBL0/TiXZ1v2m5PI/AAAAAAAABOg/iTP7wx6JH6A/s1600/CSC_0792.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-gCz-GiBwBL0/TiXZ1v2m5PI/AAAAAAAABOg/iTP7wx6JH6A/s400/CSC_0792.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631146426498475250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawne czasy mi się przypomniały. Rysunki kredą na asfalcie. W mojej wczesnej młodości kreda, którą można było asfalt malować, była czymś deficytowym. Jeny- co to za pomylony okres był, ale taki był i co zrobić. Chyba nie będę Młodej o tym opowiadać: " za moich czasów...". Moje czasy były moje, jej są inne- jej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-7HNk7NoFi34/TiXacv1wqzI/AAAAAAAABOo/MudoIhfXAng/s1600/DSC_0706.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-7HNk7NoFi34/TiXacv1wqzI/AAAAAAAABOo/MudoIhfXAng/s400/DSC_0706.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631147096509819698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marie doprawia myszy włosy. No bo jak to? Mysz bez włosów? Oj te dzieci.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-qXeg6bIVzE4/TiXam7sjy3I/AAAAAAAABOw/CjPUuiO6o40/s1600/DSC_0700.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qXeg6bIVzE4/TiXam7sjy3I/AAAAAAAABOw/CjPUuiO6o40/s400/DSC_0700.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631147271491144562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włochata mycha- ona chyba z Włoch?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-s6YvyJgjYok/TiXa3xm7T8I/AAAAAAAABO4/BUCHfzm7gnA/s1600/DSC_0708.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 230px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-s6YvyJgjYok/TiXa3xm7T8I/AAAAAAAABO4/BUCHfzm7gnA/s400/DSC_0708.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631147560840941506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co porabia M? Ano u niego zawsze coś do "podlubania" się znajdzie.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-3aHMw8IhR_4/TiXbQBHbLBI/AAAAAAAABPA/FD3u-KYMN_g/s1600/DSC_0744.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-3aHMw8IhR_4/TiXbQBHbLBI/AAAAAAAABPA/FD3u-KYMN_g/s400/DSC_0744.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631147977320639506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj obejrzałam "Galerianki". Wiem, że zjawisko takowe istnieje. Wiem, bo miałam mozliwość obserwowania go u moich, co niektórych uczennic. Bardzo dobry obraz. Wydaje mi sie, że bardzo rzetelny... z taką młodzieżą, między innymi, pracowałam.&lt;br /&gt; &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/KWhOvChqE0s" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-830844324456101028?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/830844324456101028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/u-nas.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/830844324456101028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/830844324456101028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/u-nas.html' title='U nas.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-AR6xvi6JPBI/TiXZVaS6khI/AAAAAAAABOI/b5EuG7KKOLE/s72-c/CSC_0795.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4211950285529419122</id><published>2011-07-13T21:46:00.002+02:00</published><updated>2011-07-13T22:01:15.443+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>5.&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/PeqTHiGFTSk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;a href="http://youtu.be/ympn8VBMhNU"&gt;Roznica miedzy kobieta a mezczyzna&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/MFM4OQJ7QDQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/AJQWf0rDp50" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/Hyu_fGVdCAk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4211950285529419122?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4211950285529419122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4211950285529419122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4211950285529419122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/blog-post.html' title='...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/PeqTHiGFTSk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4750302761532679505</id><published>2011-07-10T19:16:00.005+02:00</published><updated>2011-07-10T20:11:30.731+02:00</updated><title type='text'>Jestem za...</title><content type='html'>"Posiadanie" dzieci ma swoje za i przeciw. Tzn.: są ludzie, którzy wytoczą argumenty na "tak" i sa tacy, którzy mają całą pulę przykładów na "nie". Argumenty na "nie" dostają czasmi w łeb, kiedy ona lub on pragną mieć dziecko- wnętrze spokoju nie daje, cierpienie doskwiera i .... pędzi się na całego i próbuje zrealizować napędzające nas pragnienie. Bywa, że jeżeli któres ze (?) współpartnerów wysiada w tym pędzie, wtedy "likwiduje się" wysiadającego partnera i szuka takiego, który jest w stanie podołać, tzn.: takiego, który nie ma nic przeciwko pozostaniu ojcem lub matką i mówiąc bardzo oględnie nadaje się na biologicznego rodzica. Posługuje się przykładem z bliskiego sąsiedztwa. &lt;br /&gt;Wiadomo też, że najlepiej wejść w rodzicielstwo, kiedy oboje partnerzy są na to gotowi i oboje chcą. Jednak życie płata różne figle i nie zawsze bywa książkowo. Istnieje przekonanie, że matka kocha dziecko w momencie, kiedy dowiaduje sie o ciąży-  gada z płodem, głaszcze- miłośc ja przepełnia, wzrusza się każdym kopniakiem, ojciec zaś musi tej miłości do berbecia sie uczyć. Prawdopodobnie nie zakochuje się w maleństwie od pierwszej wiadomości, którą partnerka sygnalizuje mu ciąże. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnienie bycia rodzicem mnie nie napędzało, raczej rozsądek mną wiódł. Takie tam: zegar biologiczny, że trzeba też brać pod uwagę swój wiek, że dzieciak nie może mieć rodziców dziadków, bo do wychowywania potomka potrzebna jest siła itd. A kiedy to się stało to nie przepełniało mnie bezgraniczne morze miłości do rozwijającego się we mnie bobasa. Po prodzie działałam instynktownie... instynkt "samicy" się we mnie uruchomił. Nie znaczy to, że byłam złą matka, o nie! Na każde miałknięcie Małej się w nocy zrywałam i dziwne było to, że nawet jej poruszenie rączką słyszałam. Niby spałam, a jednak .... znikł gdzieś egoizm w stylu: " A co tam, przekręcam się na drugi bok i niech M. wstaje". Przed porodem nie mlogłam sobie tego wyobrazić. Myślałam, że noce będą tak samo spokojne po narodzinach dziecka jak i przed i zostanie matka nie niesie ze soba jakichś nadzywczajnych wyrzeczeń...hm- można o tym popolemizować, nieprawdaż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz nie mogę nadziwić się i wewnętrznie nadelektować urodą mojej Młodej. Nie chodzi mi o jej wygląd, bo to sprawa gustu, są tacy, którzy w małych dzieciach nie widzą niczego ładnego, ale jej rozwojem. Jej dorastaniem. Zaskakiwaniem mnie dziecięcą logiką, taką prostą- fajną- niewinną. Kurcze, ile w tym radości! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj męczył mnie żołądek- grypa. &lt;br /&gt;-Nie całuj mnie, bo sie jeszcze zarazisz.-Tłumaczę Marie.&lt;br /&gt;-Będę cię całować, bo tak chce.- Marie wie czego chce. Ma to chyba po ojcu. Kiedy czegos chce to kuniec. &lt;br /&gt;Przyniosła mi swój koc. Opatuliła nim. Pod głowę nawtykała 1005 poduszek, nawet taka z ziarnami na rozgrzewanie się w tym wszystkim znalazła. Rozczuliła  mnie swoja opiekuńczością. Nie ważnym się stało, iż potem kładła się na moją głowę. Kładła swoja głowe na moja głowę, przechodziła po mojej głowie, siadała na moją głowę....&lt;br /&gt;JESTEM ZA....&lt;br /&gt; &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/o_ESKc8ACa0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4750302761532679505?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4750302761532679505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/jestem-za.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4750302761532679505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4750302761532679505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/jestem-za.html' title='Jestem za...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/o_ESKc8ACa0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2748849713992449332</id><published>2011-07-06T22:01:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T22:49:27.304+02:00</updated><title type='text'>Kolory.</title><content type='html'>Prawdopodobnie, a nawet nie prawdopodobnie, ale na pewno, nie jestesmy tacy "nijacy" kolorystycznie, jakimi widzimy sie na codzien...tzn. ten sam kolor skory- blady, no chyba, ze ktos o innej karnacji , niz przecietna europejska norma. Jestesmy przepieknie ubarwieni. Swiecimy kolorami teczy. Niesamowite to zjawisko, ktorego nie widzialam ,a powtarzam tylko za "specjalistami" w danej dziedzinie. Wierze, ze niesamowite. Gdyby mi ktos zas powiedzial, ze sciema sa nasze pola energetyczne, to bym z tym kims podyskutowala, bo ja to ta, ktora takie pola wyczuwa. Nie ma sie jednak co chwalic, bo mnie jeszcze o konszachty z czyms nieprzyjemnym posadza ludziska. &lt;br /&gt; Wracajaca do upierzenia, czyli tzw. aur..... Kiedys wyczytalam, ze zdolnosc widzenia ich i rozrozniania posiadaja dzieci, ze sa na tyle niewinne i niewypaczone przez bombardujacy nas program konsumpcji, iz przez jakis czas- dopoki "cos, "ktos" nie zrobi im porzadnego prania zwiazanego z postrzeganiem swiata, dzieciaki widza aury. Bywa, ze maluja uparcie matke na czerwono lub zolto, kiedy ta akurat nic czerwonego, ani zoltego nie miala przez kilka dni na sobie. Specjalisci od badan rysunkow dzieci sa zdania, ze dziecko np.: na czerowono maluje tego, kogo kocha. Z moich zas obserwacji wynika, iz niekoniecznie. Analizowalam i takie rysunki dzieci, w ktorych matka byla "upiekszona" na szaro, ojciec na czerwono i pomimo wszystko dzieci bardziej przywiazane byly do matki. Kochaly ja bardziej. Ojca zas sie baly. Widocznie tak postrzegaly bliskie im osoby.W aurach czerwony jest, miedzy innymi,  kolorem agresji i zlosci, a szary smutku. Matka smutna, ojciec agresywny i czesto "wqrwiony". Cos w tym musi, chyba,  tkwic, bo nawet w powiedzeniach mozna dokopac sie do sformuowania : "poszarzal ze smutku". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio moja Mloda patrzy  na mnie, przyglada sie mi, w skupieniu sie przyglada i ni z gruszki ni z pietruszki stwierdza: "Jestes fioletowa". &lt;br /&gt;Kto z Was mialby ochote sie zabawic i "rozszyfrowac" co oznacza fioletowy kolor aury? Pierwszemu/Pierwszej cos fajnego w nagrodzie przypadnie....nagrode przesle poczta. Dokladnie to jeszcze nie wiem, co to bedzie- pozwolcie sie zaskoczyc. O ile ktos bedzie "zyczyl" sobie takowa nagrode przyjac, ma sie rozumiec:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/RU72Ax8kuTY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci zas spodobali mi sie bardzo na tegorocznej Eurowizji. Chlopak ma czysta, piekna barwe glosu:)&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/HvUGOcpyedQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/V6QOYZQkx6M" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2748849713992449332?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2748849713992449332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/kolory.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2748849713992449332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2748849713992449332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/07/kolory.html' title='Kolory.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/RU72Ax8kuTY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7048690504379991393</id><published>2011-06-26T22:10:00.006+02:00</published><updated>2011-06-26T23:49:29.113+02:00</updated><title type='text'>Nauka a duchowosc.</title><content type='html'>Temat trudny. Nie wszystkich kreci. Ludzie maja rozmaite zmartwienia, o wiele "ciekawsze" niz dochodzenie do sedna co bylo pierwsze ( albo co wazniejsze) kura, czy jajko. Co da odpowiedz na dociekania w stylu : Skad przychodzimy, kim jestesmy, dokad zmierzamy? Zyc i swoje przezyc i tak tutaj trzeba. &lt;br /&gt; Jedni stawiaja na nauke, drudzy obstawiaja duchowosc. Fani nauki nie moga nadziwic sie, jak mozna byc " AZ TAKIM" arogantem i nie zauwazac, ze nauka juz dawno podwazyla pewne sprawy, ktore wierzacy probuja nadal w swoim systemie wierzen utrzymac. Wierzacy zas wspolczuja tym od nauki, ze ludza sie, iz nauka kiedykolwiek odpowie na dreczace ich pytania, trzeba postawic na wiare, na Boga.  I tak non-stop, w kolko , na okraglo .....&lt;br /&gt;A ja mysle, ze bez nauki i duchowosci razem ze soba wspolpracujacych nic nie zdzialamy. Szukalam kiedys informacji o Greggu Bradenie, takim kims kto  laczy duchowe doswiadczenia z naukowym poznaniem. Kto twierdzi, ze zlewajac duchowosc daleko sie w nauce nie zajedzie. Nie chodzi tu konkretnie o ogolnie pojety rozwoj wewnetrzny poszczegolnych naukowcow, ale czerpanie w nauce z duchowosci. Czerpanie od tych, ktorzy sa praktykami duchowosc -mistykow, bowiem to mistycy doswiadczaja "BOGA" ( wzielam w cudzyslow, bo nie chce spierac sie o nazewnictwo w tym poscie). &lt;br /&gt;    Najkrocej jak sie da o Bradenie- Braden to ( jezeli te informacje sa istotne) :&lt;br /&gt;    *Były starszy projektant systemów komputerowych w Martin Marietta Aerospace.&lt;br /&gt;    *Geolog komputerowy w Philips Petroleum.&lt;br /&gt;    *Szef operacji technicznych w Cisco Systems.&lt;br /&gt;Kiedys tam postanowil sprawdzic jak naukowy opis pewnych spraw ma sie do doswiadczen i przezyc ludzi medytujacych.  Pojezdzil po swiecie, poodwiedzal rozniste klasztory, aszramy i inne. Gawedzil z wieloma, poczytal, zebral info do kupy i doszedl do wniosku, ze naukowcy i ludzie szukajacy "Boga"- "Zrodla" na sposob duchowy robia w tym samym, mowia o tym samym ( tylko roznymi jezykami) - mozna to spokojnie polaczyc  i nie powinno sie tych dwoch "dyscyplin" rozdzielac. Nie chce rozwodzic sie nad Bradenem. Sa i inni, ale Braden to ktos, kto wedlug mnie jest czolowka- pionierem. Posluze sie jednak materialem filmowym z kims innym.&lt;br /&gt; Nagradzany, wspolczesny fizyk. Facet mowi o zwroceniu sie do wewnatrz, o tym, co wielu mistrzow probowalo ludzkosci od wiekow pokazac i nauczyc.Mowi o czyms, co nazywa "inzynieria prozni", jest to cos, co mozna stosowac doslownie w laboratoriach, ale tez na jednostkach coraz bardziej, bardziej swiadomych wymiany, ktora zachodzi pomiedzy nimi a proznia. Atom sklada sie w  99, 9999% z przestrzeni, wiec kiedy ludzie pytaja go o czym on mowi, kiedy mowi o prozni, wtedy naukowiec ow odpowiada, ze mowi im o nich- o nas. Tlumaczy w jaki sposob mozemy stac sie "inzynierami prozni". Mi to przypomina gadki, co niektorych mistykow o jednosci z Bogiem o wzajemnych relacjach. On to opisuje na zasadzie wzajemnego zasilania sie. &lt;br /&gt;- Gdybys nie byl tak czysty moglbys nie przyciagnac tak jasnych informacji z powrotem. Owa czystosc jest bardzo wazna. Nieprawdaz? - Stwierdza dziennikarka.&lt;br /&gt;- Zgadza sie,aby uzyskac ta czystosc, sadze, ze najlepszym sposobem jest przeznaczenie kilku minut dziennie na wejscie w siebie......&lt;br /&gt;Dobrze- nie gledze dalej. Sami popatrzcie. Mi tylko kojarzy sie to z wypowiedziami pewnego sredniowiecznego mistyka - Mistrza Eckharta ( potepionego przez wspolczesny mu kosciol, obecnie przywraca sie go do lask), ktore ubierajac we wspolczesny jezyk mozna okreslic mniej wiecej tak:&lt;br /&gt;"Skad przychodzimy? Z nicosci....Dokad idziemy? Ku sobie samym, lecz takze, z innego punktu widzenia, na lono Ojca (powrot do Jednosci). Odpowiedz moze brzmiec takze: ide, gdzie chce, pozostawiajac to pytanie bez odpowiedzi..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla zachety popatrzcie najpierw( film jest niedlugi), jak facet omawia ruch spiralny ukladu slonecznego- mysle, ze warto.&lt;br /&gt;To mi przypomina ludzkie DNA. &lt;a href="http://www.swietageometria.info/filmiki-po-polsku/177--nassim-haramein-spiralny-ruch-ukadu-sonecznego-i-ewolucja-pl"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/j6pK-nfnZQg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7048690504379991393?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7048690504379991393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/nauka-duchowosc.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7048690504379991393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7048690504379991393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/nauka-duchowosc.html' title='Nauka a duchowosc.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/j6pK-nfnZQg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6144642827943887363</id><published>2011-06-19T21:49:00.009+02:00</published><updated>2011-06-20T00:17:53.421+02:00</updated><title type='text'>Przeczucie.</title><content type='html'>Miewacie przeczucia? Momenty kiedy czujecie, że coś się "szykuje", że godzina "W" nadchodzi?&lt;br /&gt;Takie chwile, o których mowa u Szymona Majewskiego? A swoja droga to współczuje kobiecie, bo z jej "bólu" robi się publiczne memlanie. Pomimo wszystko skecz polecam.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/z0MhoNgxqCw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do mojej prywatnej opowieści opartej na przeczuciu.... Poranek zapowiadał się cudownie. Słońce zaczynało z lekka przygrzewać. Zastanawiałam się czy podlać kwiaty natychmiast, czy poczekać do wieczora, aż nadchodzacy upał przejdzie i wtedy potraktować ziemie chłodnym prysznicem. Postanowiłam bez ociagania brac się do roboty, w mysl zasady:"Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje.". E nie- to nie jest tak...to idzie jakoś inaczej: "Co masz zrobić jutro zrób dziś". No jakoś tak to brzmi. Wzięłam konewkę. Podeszłam do zbiornika z wodą. Odkręciłam kurek a.....wody tam nie było. Zastanawiające- nieprawdaż? Tym bardziej, że dwa dni wcześniej nawiedziła nas potężna ulewa. I to było właśnie TO- znak, że nadchodzi coś wyjątkowego... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok. Owa historia się tak nie rozpoczyna. BREDZĘ!!! Pewnego dnia, nie tak dawno zresztą, wybrałam się z Mała na zakupy. Jakby to coś wyjatkowego było, no nie?  Babka na zakupach...toż to normalka. &lt;br /&gt;Dzień na wypad do bani. Padało. Psa z kulawą noga się z domu nie wygania, a my niepomnie na mądrości ludowe w samochód i jazda. Cos mi jednak nie teges. Cos dziwnego mnie nachodziło... momenty z zachwianiem poczucia bezpieczeństwa? Myśl, że w taka pogodę  w domu się siedzi, a nie dzieciaka pakuje i na przemoczenie naraża? W podobnych stuacjach biorę się z reguły za medytacje, albo inaczej.....za uciszenie jadaczki (mózgu) i powtarzam do znudzenia wybraną, chrześcijańska ma się rozumieć, "mantrę". Mi pomogło, ale ów dziwny stan przerzucił się chyba na dziecko, bo Młoda uderzyła w ryk,  bez powodu i coraz głośniej. Nic jej nie przeskrobałam, ona mi też nic, nic ją nie bolało, czyli wszystko powinno grać, a jednak....  Młoda ryczała, ja jej złote góry obiecywałam, lody i waty na kiju o ile pozwoli mi bez uszczerbku psychicznego i w spokoju na miejsce dojechać, ale gdzie tam.... wycie pełną para odchodziło.  Postanowiłam, że na pierwszym, najbliższym parkingu postój zrobię, bo Dzieciaka trzeba ululać, wyciszyć. &lt;br /&gt;Wjechałam w dość długi zakręt. W tylnym lusterku zauważyłam naparzający na nas motocykl. Jak nic, facet szykował się nas wyprzedzić i zmniejszał dystans. RETY! On nie widział, jeszcze nie widział, tego co ja widziałam -wyłaniająca się za zakrętu, powolną, olbrzymia jak 100 kg, ciężarówkę. Motocyklista naparzał, a ja? A ja też naparzałam bo myślała ( człowiek durnieje w takich sytuacjach, przeciez wiedziałam, że tego robić nie można), iz dzięki temu ON- czyli motor- śmignie mnie po moim spotkaniu z kolosem.... a pomoże nam zwiększenie dystansu. Chciałam zrobić mu miejsce do biezpiecznego wymijania... &lt;br /&gt;"Ciężarowka przejedzie obok"- dywagowałam-, "po czym uradowany motocyklista mnie wyprzedzi ( fachowo mówi sie prawdopodobnie "wyminie"). Wszyscy powinni byc szczęsliwi i zadowoleni i ...żywi!!!". Ale gdzie tam. Dupek walił ile sił w koniach. &lt;br /&gt;-Debilu!!! Mam dopiero od roku prawko!!!  Co ty robisz ?! Nie wiesz, żem niezwyczajna do drogowych wypadków?! Idioto przyhamuj!!!! Dziecko na pokładzie!!!! Naklejke mam z tyłu!!! I gaz łzawiący w schowku!!!!- Wrzeszczałam, ale "debil" mnie nie słyszał. &lt;br /&gt;Ludzie! Co za adrenalina!! NIEPOSTRZEŻENIE przejechał pomiędzy mną a ciężąrowką! Na trzeciego się wepchnął. Jak on to zrobił? Bladego pojęcia nie mam. Ani ja, ani tym bardziej ciężarowka pobocza nie mieliśmy ażeby mu zjechać... to bylo najgorsze. Świadomość braku pobocza.....Przejechał. Cudem przejechał, po czym zwolnił i sobie mową migana pogadaliśmy. Ja do jego lusterka, a on  do "mojej przedniej szyby". Ja mu, że nie ma wszystkich klepek, a on mi palca wystawił. To ja mu jeszcze raz, to on mi też jeszcze raz.... w końcu spiął rumaka i...odjechał. Gdybym paliła, to bym zapaliła na pobliskim parkingu. Jacyż ubodzy są ci, którzy nie palą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/WYQb77VIZ0Q" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6144642827943887363?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6144642827943887363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/przeczucie.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6144642827943887363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6144642827943887363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/przeczucie.html' title='Przeczucie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/z0MhoNgxqCw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1567087984525262972</id><published>2011-06-14T22:00:00.003+02:00</published><updated>2011-06-14T22:14:14.115+02:00</updated><title type='text'>Bo tak.</title><content type='html'>Tak mi sie dzisiaj chce. Mamo muzyka zdecydowanie nie dla Ciebie- wiesz o co mi chodzi, no nie?:)) &lt;br /&gt;Ranking na dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Bo mialam moment, w ktorym zachcialo mi sie przebic podloge.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/M5A1QElOkOg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Bo potem mi troche przeszlo.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/nJhNhY8pcqA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.Bo Glenn Danzing ma "sliczna" barwe glosu ( bleeeee "sliczna" tak nie mowi sie o facecie...)&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/9fkduk9aYmM" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Bo z glebokim zrozumieniem podeszli do problemu.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/R7KvQogMOPU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Ha, ha, ha....Bo wokalista przystojny- taki, kurde muszkieteros:)&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/YY-EOYJQMMY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1567087984525262972?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1567087984525262972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/bo-tak.html#comment-form' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1567087984525262972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1567087984525262972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/bo-tak.html' title='Bo tak.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/M5A1QElOkOg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1873008978084130414</id><published>2011-06-12T13:44:00.014+02:00</published><updated>2011-06-12T19:34:43.705+02:00</updated><title type='text'>Blondi przynudzi.</title><content type='html'>W ramach wstępu i ogólnego bla..bla...bla napisze tylko, że naturalna blondynką nie jestem ( no widzicie co te kawały o blondynkach najlepszego czynia? Kobiety kiedy "głupotę" popełnią zaczynaja się usprawiedliwiać, że one to nie, a gdzie tam, nawet tego koloru włosów nie lubia,  ze względów "twarzowych" się farbnęły....ja jestem tez TYLKO farbnięta ze względu na cerę- no i niech tak pozostanie. Natura się w moim przypadku pomyliła i niewłaściwy kolor włosów mi dobrała, więc ją poprawiłam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dniu "polskiego" Dnia Dziecka zrobiłyśmy sobie z Marie super WYPRAWE....na lody przed siebie, gdzie nas opony zaprowadzą. Zawiodły nas dość daleko, bo do miasta oddalonego o jakieś 70 km.  W połowie drogi Do zapaliła się w aucie lampka, a pod nią tekst: " Proszę zatankuj". Lampkę olałam , bo z tego co mówił M. ( może mi i kit wciskał, kto to wie, ażeby mnie do samochodu przekonać) wynikało, że on, tzn. wóz, jest TAK ekonomiczny, iż nie musisz tankować, a  bestia i tak pojedzie. Nie wiem panowie- znacie się na tym, prawdopodobnie,  lepiej, tzn. na bestiach i różnych innych dziwach. Kobiety smoków nie zabijały, tylko nieustraszeni rycerze, no więc ustalmy:" lepiej sie na tym znacie". &lt;br /&gt;W drodze powrotnej lampka jednak mnie zaintrygowała. Hm.... obliczać poczęłam ile to już ujechałam. Gdyby nie dziecko obok, być może nic by nie naruszyło mojego zaufania do mężowskich opowieści dziwnej treści. A jednak .....&lt;br /&gt;-....trzeba chyba konia napoić- Dywagowałam. &lt;br /&gt;Przy pierwszej stacji benzynowej sru do "pistoletu", ale.... kurczę jak otworzyć tą klapkę gdzie sie nalewa paliwo?!!! Zonk!!! Nie ma miejsca na klucz...tam jest po prostu czarne kółko i nic więcej, żadnego miejsca na wsadzenie klucza!??? Rety. Ludzie pomóżcie!!!!  Nie, nie...nie poszłam i nie poprosiłam na stacji benzynowej o pomoc. Po co? Żeby się brechtali:" blondynka zatankować przyjechała"? Nawiałam na polną drożynę i dawaj poszukiwanie jak to ustrojstwo działa.... kopanie opony też w gre wchodziło i było wypróbowane, ale klapa zatwardziale nie puszczała. Dodam- komorki nie zabralam, co za PECH, nie moglam sie z M., bedacym w pracy, skontaktowac, a jego numeru telefonu wbitego na blache w mozgu, niestety,  nie mam. &lt;br /&gt;-Usiadź kobieto, usiadź...pomyśl... to nie jest skomplikowane... gdzieś tu musi być zaklęcie do sezamu...pokombinuj...wyciszenie....ommmmmmmm.....- No i prawie mężowi samochodu na części nie rozebrałam. W końcu znalazłam, a radośc moja była wielka!!! Od strony kierowcy przy tej "kieszeni" gdzie się zawsze śmieci zbierają, paragony ze sklepu, papiery po cukierkach....było, JEST, przsycisk i ....stała się jasność! Do domu dotarłyśmy.&lt;br /&gt;-Przecież ci pokazywałem , kiedy samochód przyprowadziłem jak i co działa, ale widocznie..... zlewasz technikę.- Tłumaczył się M.- i potem dzieją się takie cuda wianki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa dni temu pojechałam do pracy. Zamknęłam samochód...pracowałam, pracowałam, pracowałam, jeszcze Wam raz napiszę "pracowałam", bo troche dłużej było niż normalnie, czyli pracowałam.... Po pracowaniu szczesliwa, że to juz koniec, podchodze do samochodu, cyk z pilota i.... nie działa.&lt;br /&gt;-Trzeba chyba bliżej podejść, bo bateria słaba...- Myslalam- Co nie działa? No to jeszcze bliżej. Tez nie działa? To może jeszcze bliżej???......   NIE DZIAŁA!!!!????? JAK JA DO DOMU WRÓCĘ???!!!! M. GDZIE JESTEŚ DO CHOLERY???? !!! PILOT NIE DZIAŁA!!! &lt;br /&gt;Ludzie- 20 minut próbowałam się do auta dostać. K***A nie działa...pilot znaczy się. Klamke głaskałam i z nia nawet gadałam, żeby coś tam poluzowała i niewidzialnie żebym się jakoś do środka jednak dostała....nic, Nic, NIC !!! 12 km od hacjendy.... z buta po dniu pracy, nie pójde. Forsy brak na budkę telefoniczną, bo karty i kesz i telefon zamknięte w środku...nie noszę tego majdanu ze sobą. Co robić??!! Znam tu taką jedną , nawet wiem gdzie mieszka i ma mój numer telefonu. Pójdę do niej, poproszę o mozliwośc przedzwonienia. Niech M. na swym pojeździe marki skuter mucha zawita i POMOŻE, czyli otworzy ustrojstwo swoim pilotem. I kiedy myśl takową podjęłam i odeszłam dwa kroki od wozu oczom moim ukazała się srebrna szczelina przy klamce i ....eureka!!! To samochód, tej nowszej generacji, można otwierać kluczem też?????? &lt;br /&gt;Po 20 minutowych "modlach" na parkingu opuściłam go niezwłocznie i pomknęłam na łono rodziny...tam gdzie bezpiecznie i istnieje tylko jeden normalny klucz do drzwi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/fA2FwdNzokA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Sezon ogródkowy rozpoczęty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-XWfZfaCaZoE/TfS3CbFFdiI/AAAAAAAABMo/jTRLWOJCtMM/s1600/DSC_0568.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 292px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-XWfZfaCaZoE/TfS3CbFFdiI/AAAAAAAABMo/jTRLWOJCtMM/s400/DSC_0568.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617315887494559266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-QfbYGiqs1Jw/TfS3clFqp1I/AAAAAAAABMw/A8JXautr0n0/s1600/CSC_0641.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QfbYGiqs1Jw/TfS3clFqp1I/AAAAAAAABMw/A8JXautr0n0/s400/CSC_0641.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617316336857950034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-5tZQ0xf9J2c/TfS3mNc6EXI/AAAAAAAABM4/l1X2krADvJc/s1600/CSC_0661.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-5tZQ0xf9J2c/TfS3mNc6EXI/AAAAAAAABM4/l1X2krADvJc/s400/CSC_0661.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617316502311670130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-GZ8_9VS2kRM/TfS3vDXN79I/AAAAAAAABNA/Djq_4ePjsBk/s1600/DSC_0646.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-GZ8_9VS2kRM/TfS3vDXN79I/AAAAAAAABNA/Djq_4ePjsBk/s400/DSC_0646.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617316654222274514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qrjDpqK0fSk/TfS35jz6ejI/AAAAAAAABNI/y5vU_80MX1A/s1600/DSC_0672-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qrjDpqK0fSk/TfS35jz6ejI/AAAAAAAABNI/y5vU_80MX1A/s400/DSC_0672-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617316834731260466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--XAT-ONnZfk/TfS4Bnm1nsI/AAAAAAAABNQ/mpaZlFKGIdw/s1600/DSC_0674.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--XAT-ONnZfk/TfS4Bnm1nsI/AAAAAAAABNQ/mpaZlFKGIdw/s400/DSC_0674.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617316973189111490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-BOFSeSXhqw4/TfS4zzhC5dI/AAAAAAAABNY/cAjHdA0a6CY/s1600/DSC_0593.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 393px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-BOFSeSXhqw4/TfS4zzhC5dI/AAAAAAAABNY/cAjHdA0a6CY/s400/DSC_0593.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617317835379500498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1873008978084130414?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1873008978084130414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/blondi-przynudzi.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1873008978084130414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1873008978084130414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/blondi-przynudzi.html' title='Blondi przynudzi.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/fA2FwdNzokA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3624385076640905767</id><published>2011-06-06T21:45:00.004+02:00</published><updated>2011-06-06T22:41:36.050+02:00</updated><title type='text'>Co jest twoją marihuaną?</title><content type='html'>Prawdopodobnie każdy z nas ma swoją "marihuane", dodawać chyba nie muszę, ze chodzi mi o przenośnie, porównanie...i inne onomatopeje. &lt;br /&gt;Każdy z nas ma "coś",  co go w życiu nakręca. Chodzi mi o pozytywne strony owego nakręcania..o pozytywne wibracje, coś przy czym głęboko się wypoczywa. Doznaje chwilowej ulgi, słyszalam jeszcze okreslenie "ładuje życiowe baterie". &lt;br /&gt;Oglądałam kiedyś materiał o ludziach praktykujacych oobe, czyli świadome śnienie...ludzie ci podczas snu wychodza z ciala i ...podróżuja "duchem"... stykają się wówczas z czymś większym, pełnym miłości, mądrości, dobra... czymś co  dla potrzeb swojego języka nazywają jaźnia. Jedna z osób próbujac określić jak u niej to sie dzieje, jak się zaczyna wchodzenie w śnienie, użyła sformuowania,  że ona się dostraja i ze w tym dostrajaniu sie do tego czegos wiekszego i piękniejszego pomaga jej malarstwo, tworzenie, patrzenie na piękne dzieła lub myślenie o nich. Bardzo często ludzie siedzą i tęsknią za czymś, czasami tęsknią świadomie, czasami mniej świadomie, często ot tak, po prostu, i że to jest wlaśnie ów sygnał naprowadzający. To jest TO.....&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Każdy ma swoja "marihuanę". Powiedzmy, że u babć kościelnych tą marychą będzie, różaniec- w sumie mogą mnie pobożni, uczuleni na słownictwo, zlinczować. Różaniec jest piękną modlitwą i często świadomie praktykowany, doprowadza w koncu do zetknięcia, albo też, stanów miłości, poczucia piękna, zrozumienia... przemiany siebie, wyciszenia. Inni stan wyciszenia, odpoczynku, atmosfere miłosci osiagają podczas liturgii. &lt;br /&gt;" Istotą życia chrześcijańskiego jest bycie liturgią dziękczynienia. Eucharystią, w której ginie się dla Boga i w Bogu, głoszac, że tylko on jest ważny" :Modlitwa serca - Jean Lafrance. &lt;br /&gt;Jeden ze sposobów:&lt;br /&gt;Oryginał-&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/XgUAvMyclbU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Bardzo interesujące jest tło, czyli publiczność&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to polska wersja&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/GIGIB2PoE8g" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co jest Twoja marihuaną?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3624385076640905767?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3624385076640905767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/co-jest-twoja-marihuana.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3624385076640905767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3624385076640905767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/06/co-jest-twoja-marihuana.html' title='Co jest twoją marihuaną?'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/XgUAvMyclbU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7458459911351796944</id><published>2011-05-31T22:19:00.003+02:00</published><updated>2011-06-01T00:45:16.841+02:00</updated><title type='text'>Wystawianie sie...przeszlosc...interpretacje.</title><content type='html'>Moze sie wystawie na odstrzal? Hmm.... Nawet jezeli, to wybaczcie Kochani, gowno mnie to obecnie obchodzi :))) Ups! Wymknelo mi sie...no dobra, bez tych sztucznosci. Wcale nie zaluje, ze mi sie "gowno" wymknelo ! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bedzie polskich znakow, bo tylka nie chce mi sie ruszyc z kanapy i podejsc do "wypasionego" kompa. Klikam na starym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Kiedys mialam wierzaca gleboko kolezanke...w sumie mam ja i teraz, tylko odleglosc powoduje, ze nie teges...nie widujemy sie zbyt czesto. I ta kolezanka "kiedys" brala slub. Przystojny krolewicz, ona piekna gwiazda...oprawa dla takiej uroczystosci tez musiala byc "odpowiednia". Z tym "odpowiednim" to tak dziwnie, bo dla jednych rybki sa "odpowiednie", a dla innych akwarium. No ale ona lubila pampe, czyli przepych pany....chodzilo przede wszystkim o liturgie. Przezywala ja, byla jej swiadoma to i nie dziwota, ze chciala "pieknie". Wpadla na pomysl, ze ode mnie to ona "domaga sie" prezentu (no bo zaproszona bylam) w innej postaci. Jak sie dowiedzialam w jakiej to niewesolo mi sie zrobilo. Trzeba bylo zaangazowac sie w weselne przygotowania, byc czynna, zwarta, gotowa, elastyczna i odpowiedzialna, a mi sie nie bardzo chcialo, co tez jej uczciwie zakomunikowalam. Latwiej jest wejsc do sklepu i kupic prezent, albo wsadzic forse do koperty... Niestety nie dalo sie , bo A. odznaczala sie  niesamowity uporem i cierpliwoscia, jak juz sobie cos zaplanowala to nie bylo "zmiluj sie". Uleglam...w sumie nawet nieladnie bylo nie ustapic. Chodzilo jej o zorganizowanie zespolu muzycznego, dopilnowanie, zeby zagral, nie rozpadl sie przed czasem - czyli zorganizowanie muzykow, no i zeby luzie plamy nie dali(a konflikty wsrod "niedogranych" czlonkow byly, oj byly). &lt;br /&gt;Zespol skolowalam/skolowalysmy przy pomocy mojej siostry/siostr... po studiach wtedy bylam, wiec z towarzyskiego obiegu, po powrocie do rodzinnej schedy,  ciut wypadlam, ale od czego ma sie kochajace siostry, no nie? Dione nawet na gitarce wymiatala. (Ah! Lza sie w oku kreci!) Jedna z nich znala perkusiste, druga dobego gitarzyste....Latwe to zadanie nie bylo. Chlopaki nie od razu wyrazili zgode: "Co kosciol? E nie- to nie moje rejony. Nie moj klimat"- wymigiwal sie perkusista. Milosc do muzyki,  w ktoryms momencie, jednak przewazyla i zagral. Fajny zespol skolowalsmy. Musial sie podobac, bo "po" dzwoniono do nas czesto z propozycjami zagrania na imprezach koscielnych. "To byl sklad jednorazowy.... przykro nam bardzo"- tlumaczylysmy. Tak tez "kariera" nasza nie rozwinela skrzydel. Umarla smiercia naturalna. &lt;br /&gt;A dlaczego o tym pisze? Skojarzylo mi sie. Przegladalam ostatnio i szukalam na youtube znanych mi zespolow muzycznych, spiewajacych o Bogu, Jezusie i...... popatrzcie- mam nadzieje, ze w niektorych momentach stwierdzicie, ze warto bylo kliknac w play:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/J-yC-oXrf5U" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/bW_YlhQ5Qso" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/lkq7oWPP0Uo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/9NJ1Jrvy38Y" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/rgi3cYzQESQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/ewkp2RB_UAI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/w0PVDKh7Jxs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Interpretacja. Posluze sie Osho. Podoba mi sie ten fragment....jest "filozoficzny" (?)...pelniejszy (?)...sami sobie dopowiedzcie jaki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mistrzowie nie mowia prawdy. Nawet gdyby chcieli, jest to niemozliwe. Jaka jest wiec ich funkcja? Co robia? Nie moga powiedziec prawdy, ale moga przywolac prawde, ktora spi mocno w tobie. Moga ja prowokowac, rzucic jej wyzwanie. Moga potrzasnac toba, moga cie przebudzic. Nie moga dac ci Boga, prawdy, nirwany, bo juz masz to wszystko w sobie. Rodzisz sie z tym. To jest nierozlaczne  z toba, jest wrodzone.To twoja natura. Tak wiec ten, kto udaje, ze da ci prawde, wykorzystuje twoja glupote i latwowiernosc. (...) Mozna stworzyc konteksty, pewna przestrzen, w ktorej ta prawda zacznie w tobie wzrastac i przestanie spac, przebudzi sie. &lt;br /&gt;Funkcja mistrza jest o wiele bardziej zlozona, niz myslisz. Byloby znacznie latwiej, prosciej, gdyby prawde mozna bylo przekazac. Nie mozna jej przekazac, dlatego trzeba bylo opracowac posrednie sposoby. &lt;br /&gt;W Nowym Testamencie jest piekna przypowiesc o Lazarzu. Chrzescijanie w ogole jej nie rozumieja. Chrystus ma wielkiego pecha, popadl w zle towarzystwo. Ani jeden chrzescijanski teolog nie umial odkryc znaczenia przypowiesci o Lazarzu, jego smierci i zmartwychwstaniu.&lt;br /&gt;Lazarz umiera. Jest bratem Marii Magdaleny i Marty, i jest wielkim zwolennikiem Jezusa. Jezus jest daleko, odkad dostal wiadomosci i zaproszenie, by przybyl natychmiast, mijaja dwa dni. Kiedy dotarl na miejsce gdzie spoczywal Lazarz , minely cztery dni. Ale Maria i Marta czekaja na niego, taka jest ich ufnosc. Cala wioska wysmiewa sie z nich, uznaje je za glupie, bo trzymaja zwloki w jaskini, pilnuja ich i codziennie wypatruja Jezusa. Zwloki zaczely juz cuchnac, zaczely sie rozkladac. Ludzie z wioski mowia: "Jestescie glupie! Jezus nic nie moze zrobic. Kiedy ktos nie zyje, to nie zyje!". Przybywa Jezus. Idzie w poblize jaskini i stojac na zewnatrz wywoluje Lazarza. Zgromadzeni ludzie smieja sie: " Ten czlowiek jest szalony!". Ktos mowi do niego: " Co robisz? On nie zyje! Nie zyje od czterech dni. Nawet wejscie do jaskini jest trudne, jego cialo tak cuchnie. To jest niemozliwe! Kogo wolasz?" Ale Jezus nie zniecheca sie i wciaz wola:" Lazarzu wyjdz!" Wielkie zaskoczenie czeka ten tlum. Lazarz wychodzi z jaskini, drzy, jest wstrzasniety, jakby byl wybudzony z glebokiego snu, jakby zapadl w spiaczke. Nie moze uwierzyc w to, co sie stalo, dlaczego byl w jaskini. W taki sposb wyrazono, na czym polega funkcja mistrza. To nie wazne, czy Lazarz byl martwy, czy nie. Nie wazne czy Jezus mogl wskrzesic umarlego czy nie. Angazowanie sie w takie glupie kwestie jest absurdalne. Tylko uczeni moga byc tak glupi. Zaden rozumny czlowiek nawet nie pomysli , ze cos takiego moglo byc faktem historycznym. Jest w tym cos wiekszego! To nie jest fakt, to jest prawda. Nie jest to cos, co zdarza sie w jakims czasie, to jest cos wiecej- cos co zdarza sie w wiecznosci. Wszyscy jestescie martwi. Wszyscy jestescie w tej samej sytuacji, co Lazarz. Wszyscy zyjecie w swych ciemnych jaskiniach. wszyscy cuchniecie i rozkladacie sie...poniewaz smierc nie jest czyms, co przychodzi nagle jednego dnia. Umierasz kazdego dnia, umierasz juz od dnia swoich narodzin. To jest dlugi proces, zajmuje siedemdziesiat, osiemdziesiat, dziewiecdziesiat lat. W kazdej chwili cos z ciebie umiera, lecz jestes calkowicie nieswiadomy tej calej sytuacji. Zyjesz dalej tak, jakbys byl zywy, jakbys wiedzial na czym polega zycie.&lt;br /&gt;Funkcja mistrza jest wolanie ciebie:" Lazarzu wyjdz z jaskini! Wyjdz ze swojego grobu! Wyjdz ze swojej smierci!" Mistrz nie moze dac ci prawdy. Moze ja przywolac.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Osho - "Autobiografia".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7458459911351796944?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7458459911351796944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/wystawianie-sieprzeszloscinterpretacje.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7458459911351796944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7458459911351796944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/wystawianie-sieprzeszloscinterpretacje.html' title='Wystawianie sie...przeszlosc...interpretacje.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/J-yC-oXrf5U/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8565655276386429782</id><published>2011-05-28T21:54:00.002+02:00</published><updated>2011-05-28T22:41:15.374+02:00</updated><title type='text'>Moje top- ileś tam, na dzisiaj.</title><content type='html'>6. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/A20EdVe0rG0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/gg6x8ThUuVk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/qwUZWLK18k4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/sN99pEg2M6A" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/sfrlw5qfRLQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-pEB_Tzqg110/TeFdzyuj0qI/AAAAAAAABL8/sgEwR7D4luA/s1600/DSC_0605.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 364px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-pEB_Tzqg110/TeFdzyuj0qI/AAAAAAAABL8/sgEwR7D4luA/s400/DSC_0605.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611869755052118690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8565655276386429782?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8565655276386429782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/moje-top-iles-tam-na-dzisiaj.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8565655276386429782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8565655276386429782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/moje-top-iles-tam-na-dzisiaj.html' title='Moje top- ileś tam, na dzisiaj.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/A20EdVe0rG0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1325919403653619227</id><published>2011-05-24T21:35:00.001+02:00</published><updated>2011-05-24T21:36:40.630+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/KP0i9cTk3Ww" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/ef7Dx3dnTnA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1325919403653619227?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1325919403653619227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1325919403653619227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1325919403653619227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/blog-post.html' title='...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/KP0i9cTk3Ww/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-378400771001976205</id><published>2011-05-22T20:04:00.005+02:00</published><updated>2011-05-23T06:27:34.085+02:00</updated><title type='text'>Inspiracja.</title><content type='html'>Zainspirowało mnie kilka tekstów na blogach. Każdy z blogierów opisywał temat ze swojego punktu widzenia, poprzez swoje zetknięcia z problemem i przemyślenia, albo z ludźmi posiadającymi taki problem. Zainspirowała mnie też muzyka... wymiana komentarzy. No i ogólnie poszło.&lt;br /&gt;Znam wielu ludzi uzależnionych. Z wieloma miałam kontakt. Współuzależnienie przeszłam ( nie wiem czy wolna od tego jestem) na własnej skórze. KOSZMAR! Jedno z gorszych doświadczeń jakie może zafundowac swojej rodzinie nadużywający solidnie kolo, lub koleśka. Spece mawiają, nie wiem na jakiej podstawie, że kobietom trudniej jest uwolnić się z nałogów. Panowie nie oddychajcie z ulgą..... wam, w sumie, też lekko w takim przypadku nie jest. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beatkę poznałam jakieś dobre 15 lat temu. I pomimo tego, że była i jest starsza ode mnie o 10 lat, jej emocjonalność kojarzyła mi się z emocjonalnością dziecięcą. Nawet teraz nie jest to dojrzała kobieta. Niedojrzała kobieta, która wydała na świat trójkę dzieci i tylko jednym z nich sie opiekuje. Po latach doczekała się "trzeźwego" maciezyństwa. &lt;br /&gt;"Bohaterka" ( o rety, jak ja nie lubie w stosunku do uzależnionych używać okreslenia "bohater"!) tego show miała trudny dom i dzieciństwo. Pijacych rodzicow, którzy prawdopodobnie, sprzedawali ją za flaszkę swoim kumplom. Potem, żeby tego nie pamiętać, zapijali i tak toczyło im się życie w niepamięci. Wychowali trójkę alkoholików. Beata w wieku 17 lat była alkoholiczką. Mając 18 wyszła za mąż, za kogoś kogo podsunęła jej matka, a kogo nowo poslubiona nie kochała- facet miał trochę grosza, zawsze mógł przecież wspomóc kiedy na flaszke niestykało. Beata była i jest, mówiąc po męsku, niezłym towarem, tak, że gość  wpadł uczuciowo po uszy. Doczekali się od razu potomka, zdrowego potomka. Drugiemu dziecku się nie powiodło. Urodził się z zespołem FAS- upośledzony psychicznie, umysłowo i fizycznie. Beatka nie radziła sobie totalnie...zauroczonemu w niej mężowi w końcu klapy opadły. Próbował z nałogiem żony walczyć ..... nie wygrał. Odszedł zabierając ze sobą dzieci. &lt;br /&gt;Dziewczyna wolna, od mężowskiej łapy, zaczęła prowadzić życie włóczęgowsko meliniarskie. Od meliny do meliny. W międzyczasie rodzice się zapiil, starszy brat alkoholik się powiesił.... Została z młodszym, który metodą rodziców, za postawione piwo podstawiał siostrę. Jeżeli się, naganiani faceci, siostrze podobali to korzystała, czemu nie, bo po udanym "po" i jej piwo stawiali. Jeżeli się nie podobali wszczynała awantury i facetów goniła... "Zmądrzała", to ona wybierała z kim i kiedy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Nachodziła ją czasami miłocha do dzieci, więc zapruta w dym waliła do ich nowego miejsca zamieszkania, tam z kolesiami urzadzała cyrki, że chce dzieci, że je kocha, że nie wyobraża sobie zycia bez nich...co tez ex jej najlepszego uczynił. Po czym zapominała na kolejne, trzy- cztery lata, o tym że jest matką, aż do następnego przypływu miłości. Nie parała sie zadna pracą- do roboty fizycznej nie została stworzona, nawet po porzuceniu alkoholu, zginanie karku nie było dla niej, a że na dyrektora nie miała kwalifikacji, bo w czasie, kiedy trzeba było nosić książeczki nosiła skrzyneczki, więc nie robiła nic."Bogaty" sponsor- oto   rozwiązanie! Nawet dwóch takich miała.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*- Skąd kołowałaś forsę na picie?&lt;br /&gt;-Dziewczyno nawet nie wiesz jakim mistrzem kłamstwa jest uzależniony człowiek. Jakie on historie potrafi stworzyc, żeby tylko wyjść na swoim...kradło się też. Naciągało dalszą rodzinę, dopóki sie dało. &lt;br /&gt;-A kiedy w końcu zrozumiałaś i zachciałaś z tego wyleźć? &lt;br /&gt;- Nie wiem jak to się stało. Powoli wszystko składało sie do kupy. Wiesz, że wiekszość z nas (AA) odwołuje się do czegoś co inni nazywają Bogiem. Do siły wyższej. Na melinach  kumple po głębszym wyzywali Jezusa, Matkę Boską, kapłanów.... a ja zawsze tej Matki Boskiej broniłam i mówiłam, żeby się odpierdolili i zostwili kobietę w spokoju. I może dlatego? Poza tym miałam pobożną kuzynkę, którą na flachę naciągałam często, chyba się modliła. Raz nie wytrzymała i wywaliła mnie na pysk z chaty w taką pogodę, w którą sie psa z domu nie wygania. I wtedy, na krótko co prawda, mnie oświeciło, że może coś ze mną nie gra? A potem? A potem dostałam się do pierdla za nie płacenie alimentów. Potwornie ten pierwszy raz przeżyłam. Wsadzili mnie do celi z pewną lesbą... dzięki Bogu nie była we mnie zakochana, ale musialam jej np.: donosić o ukochanej, z którą pracowałam, od czasu do czasu, w pralni. Potem wyszłam na wolność i za jakis czas znowu do więzienia. Ten drugi raz to była już pestka. Dostawałam przepustki trzydniowe, tydodniowe...nie miałam gdzie się podziać. Nikt mnie nie chciał , bo branie mnie do domu to było otwieranie puszki pandory. Dziewczyny z celi dawały mi czasami namiary na facetów,którzy mógliby mnie "przechowac". No i raz trafiłam...... Gość był "imprezowiczem". Cały czas balangi, nad ranem spokój. Miał coś z deklem, bo kiedy wychodził z domu zamykał mnie na klucz. Obudziłam się raz w pokoju po peneriadzie, zamknięta na cztery spusty. Bardzo chciało mi się wypić. Pożądanie nieziemskie. Wzięłam za klamkę-zamknięte. Wiedziałam, że w pokoju obok znajdował się w szafie gąsior z winem. Gdybym dała radę rozpieprzyłabym drzwi, ale rady nie dałam....przemknęła mi myśl, że mogłabym wyskoczyc przez okno z drugiego piętra, pójść w miasto i znaleźć coś. Nie zrobiłam tego. Spijałam z kieliszków po balandze krople trunku i wtedy po raz pierwszy świadomie krzyknęłam: "Boże pomóż mi". Dlaczego tak? Nie mam bladego pojęcia. Po tym, w niespełna miesiąc, zaczęły się dziać prawdziwe cuda.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Beatka nie jest "zdrową" kobietą. Jej emocjonalnośc to nadal emocjonalnośc 15 letniej dziewczynki. Miewa jeszcze momenty "nietrzeźwego" ( pomimo że jest sucha) patrzenia na życie....... Tyle, że teraz próbuje normalnosci i dazy do duchowego wzrastu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Peja tą płytą dorobił się platyny. Zamówiłam ją sobie, absolutnie nie ze względu na przedstawiony utwór. Kobiety- przysłuchajcie się barwie głosu Glacy... można zamknąć oczy i wyobrazić sobie, co tam Wam się tylko chce:))Spokojnie- powstrzymajcie jednak "złe" wyobrażenia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Prawdopodobnie Peja zna sie na rzeczy. Przerabiał temat. &lt;br /&gt;   &lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/Qk4bBJKLyHU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe- kto kogo inspiruje:)))&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/JLkfJsDAh1Y" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-378400771001976205?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/378400771001976205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/inspiracja.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/378400771001976205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/378400771001976205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/inspiracja.html' title='Inspiracja.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Qk4bBJKLyHU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7567592737983201312</id><published>2011-05-15T22:00:00.002+02:00</published><updated>2011-05-15T22:39:02.261+02:00</updated><title type='text'>Pąsowienia ciąg dalszy... i nie tylko</title><content type='html'>M. oglądał kiedyś z Marie mecz w TV. Grała drużyna Stuttgartu z kimś tam. Na "arenę" walki o piłkę wkroczył "ciemnoskóry" zawodnik o nazwie Cacau ( fonetycznie rzecz ujmując, nazwisko piłkarza brzmi "Kakał"). &lt;br /&gt;-No...nareszcie...spokojnie. "Kakał" poradzi.- Cieszył się M.&lt;br /&gt;Marie wpadła w wir pytań " dlaczego" "kakał"? A dlaczego....dlaczego...&lt;br /&gt;- Bo tak jest.- Wymiękał ojciec.- Ty też się jakoś nazywasz, no nie? Ty się nazywasz Marie, a on "kakał"...&lt;br /&gt;Młodej kolor skóry mężczyzny kojarzył się niewątpliwie z kakao/kakaem i....tak jej zostało, tak sobie w dziecięcej głowie ułożyła łamigłówkę wiążącą się z pochodzeniem nazwiskiem piłkarza.&lt;br /&gt;Wczoraj, w wielkim mieście na deptaku, Dziecię moje uwidziało ciemnoskórego mężczyznę...&lt;br /&gt;-Mamo! Mamo!- Krzyczała.- Tam idzie "kakało"!- I nie omieszkała palcem pokazać.- Patrz! Patrz!&lt;br /&gt;-No żesz q..mać.- Czy jakoś tak mnie naszło. Po cichu naszło...w sercu naszło, bo facet zwrócił na Młodą uwagę i ludzie okoliczni też.... Spokojnie, spokojnie...w domu temat  przegadamy jeszcze raz. W sklepie numer powtórzyła... Ona luzik. Dziecko prowincji. A my? My , niestety, az tak wyluzowani nie byliśmy. Ja bym ją nawet jakos "usprawiedliwiła", ale kolo ze sklepu odwrócił się na pięcie i odszedł na bezpieczna dla niego odległość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Maj- mówia, że to miesiąc miłosnych uniesień...tak się jakoś głupio przyjęło. Zimą ludzie się nie zakochują- za zimno. Widocznie im się nie chce... a potem od tych miłosnych uniesień, tyle złamanych serc.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/M9lcc-IsOFE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/XwW6_Bq6004" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Zauwazylam tez, że kiedys to kobiety cierpiały z powodu nagminnych porzuceń przez mężczyzn. A tu proszę, zaskoczenie...wielu facetow spiewa o swoich złamanych sercach. No na pewno więcej niz w czasach mojej mlodości. Czyżby teraz wiecej "złych", nieuczuciowych kobiet się rodziło? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/MV6KQnR5YKE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/rqBIjV47deo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7567592737983201312?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7567592737983201312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/pasowienia-ciag-dalszy-i-nie-tylko.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7567592737983201312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7567592737983201312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/pasowienia-ciag-dalszy-i-nie-tylko.html' title='Pąsowienia ciąg dalszy... i nie tylko'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/M9lcc-IsOFE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7267515762029086836</id><published>2011-05-10T18:56:00.005+02:00</published><updated>2011-05-10T20:27:08.004+02:00</updated><title type='text'>Wywrotka.</title><content type='html'>Coś się dzieje. Sama nie wiem co, ale coś się dzieje. Wywraca się wszystko we mnie. Dewaluuje...przewala...mąci.... brak mi świętego spokoju. Znowu do czegoś dojrzewam? A może mi się tylko tak wydaje? Zgubiłam siebie we wrzawie życia i .... nie umiem, nie potrafie siebie odnaleźć. Najlepiej mi samotnie na pewnej wyżynie, jednak zbyt często nie mogę tam nawiewać. &lt;br /&gt;Z każdej strony coś uderza. Muszę ustawić tą "rzeczyswistość" w pewnej hierarchii wartości. Nie potrafię w "moim życiu" znaleźć miejsca dla.... kogoś, kto bardzo mi "przeszkadza". A miejsce dla tego kogoś znaleźć muszę.  Nie radze sobie z tym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Młoda dorasta i robi się cholernie mądro-cwana...czuje że "słabne" i jedzie na tej słabości jak trza. Wie, ze nie wolno dzieci traktowac klapsem. Ma potworny żal ,kiedy się nią potrząchnie. Wyje tak, że pół wiochy słyszy.&lt;br /&gt;Wczoraj byłam z Marie na imprezie u sąsiadki. Fajnie było, nadchodzi jednak czas i pora manatki zwijać. Młoda wróciła do domu. Przebrała się i ...zniknęła. Tzn. nie tak do końca zniknęła. Najpierw stała przy płocie i obserwowała dalszy ciąg sąsiedzkich zabaw... obserwacja to chyba jeszcze nic niestosownego-co? No przynajmniej w wykonaniu malucha. Wołalismy ja , a jakże, wołalismy.... a ona udawała ze nie słyszy. Ojciec ją raz od płota odciagnął. Po czym, korzystając z chwili naszej nieuwagi, dzieciak wrócił na punkt obserwacyjny ponownie. Wkroczyliśmy znowu do akcji i Mała nawiała. Wpadla do domu sąsiadów i schowała się przed nami pod stół biesiadników. Ja pąsowa jak dziewica przed spółkowaniem. Ojciec spocony i wkur... , no i dostało Dziecię klapsa w dupe publicznie, a potem jeszcze poprawił jej rodziciel w domu i.... poparłam go, bo .... Komu do czorta przyszło do głowy, że klaps jest niewychowawczy i nigdzie sie tą metoda nie dojdzie? Nie mowię o biciu i znęcaniu sie nad dzieciakami, ale o klapsie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorzej jest tam gdzie kucharek sześć... Niech każdy gra swoja rolę. Matka matki, babcia babci i niech nikt nie wychyla sie z szeregu....&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;"... Instytucja rodziny opiera się na posiadaniu: posiadanie własności, posiadanie kobiety, posiadanie mężczyzny, posiadanie dzieci. Posiadanie jest trucizną. &lt;br /&gt;Dlatego właśnie jestem przeciwny rodzinie. Nie twierdzę jednak, że te osoby, które są naprawde szczęśliwe w swoich rodzinach- elastycznych, żywych, kochajacych- muszą te rodziny zniszczyć. Nie, nie ma takiej potrzeby. Ich rodzina już stała się wspólnotą. &lt;br /&gt;Oczywiście większe wspólnoty będą czymś o wiele lepszym, beda stwarzać wieksze mozliwości, bedzie w nich uczestniczyło więcej osób. Różne osoby będą śpiewać różnego rodzaju pieśni, bedą reprezentować odmienne style życia, inaczej oddychać, wnosic odmienną aurę, odmienne światło. Dzieci powinny doświadczyć tak wielu różnych stylów zycia, jak to tylko jest możliwe. W takich warunkach będa mogły swobodnie wybierać. Będą się cieszyc wolnością wyboru. &lt;br /&gt;Pewna matka wybrała się do supermarketu i weszła z synem do działu z zabawkami. Chłopiec zauważył dużego konia na biegunach, wspiął się na niego i zaczął się bujać, co trwalo blisko godzinę. &lt;br /&gt;-Chodź już, synu- błagała matka.- Muszę iść do domu, by przygotować obiad ojcu.&lt;br /&gt;Brzdąc jednak nie ustępował. Pracownik działu z zabawkami także próbował delikatnie przekonać małego faceta, by zakończył zabawę. Bez skutku.  W koncu dorośli w odruchu desperacji wezwali do sklepu psychiatrę. Ten spokojnie zbliżył się do chłopca i wyszeptał do jego ucha kilka słów. Chłopiec natychmiast zeskoczył z konia i pobiegł do matki.&lt;br /&gt;- W jaki sposób pan to zrobił?- Zapytała z niedowierzaniem kobieta.- Co pan mu powiedział?&lt;br /&gt;Psychiatra przez moment sie zawahał, a potem wyjaśnił:&lt;br /&gt;-Powiedziałem: " Jeżeli nie zejdziesz z tego konia, wypruję z ciebie flaki!" "&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osho "Ksiega kobiet". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie to dzieci wybierają sobie rodziców. A my jestesmy albo otwarci, albo zamknięci na przyjęcie nowego zycia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, miałam sen dwa lata po urodzeniu Marie. Przyśniła mi się "osoba". Przedstawiła się- miała na imie Elwira ( głupie no nie(?), podswiadomość- jest niezgłebiona) i powiadomiła mnie, że będzie moim dzieckiem." Buuuuuuu...no pewnie, co za głupie sny mnie dręczą? E tam- niemozliwe! Ja wiem swoje..." Pomyślałam. Po dwóch miesiącach dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Rety! Jak żywo "stanął mi" sen przed oczami! No i kiedy już pogodziłam sie z faktem , że po raz drugi zostane rodzicem...nie wyszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/PEDyN0Gf4zg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/_CjPTb20Gx4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7267515762029086836?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7267515762029086836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/wywrotka.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7267515762029086836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7267515762029086836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/05/wywrotka.html' title='Wywrotka.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/PEDyN0Gf4zg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3708590487071943037</id><published>2011-04-29T00:10:00.002+02:00</published><updated>2011-04-29T00:26:04.783+02:00</updated><title type='text'>ile.</title><content type='html'>&lt;iframe width="300" height="200" src="http://www.youtube.com/embed/3vgl3tYnUyc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/qCIyK3ec4kE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/km0BvMVJv78" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/E83xQXW9POs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3708590487071943037?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3708590487071943037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/ile.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3708590487071943037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3708590487071943037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/ile.html' title='ile.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/3vgl3tYnUyc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1597097118870716455</id><published>2011-04-24T11:37:00.008+02:00</published><updated>2011-04-24T11:52:04.662+02:00</updated><title type='text'>Jak to z jajkami było.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-48kR6H3IkPQ/TbPwIitVu7I/AAAAAAAABJ4/NmbvTrYp9KE/s1600/DSC_0548.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 330px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-48kR6H3IkPQ/TbPwIitVu7I/AAAAAAAABJ4/NmbvTrYp9KE/s400/DSC_0548.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599082791298251698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-qsBrgzgV4nI/TbPwOW3mt_I/AAAAAAAABKA/Y4DpH_KizP0/s1600/DSC_0545.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 265px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-qsBrgzgV4nI/TbPwOW3mt_I/AAAAAAAABKA/Y4DpH_KizP0/s400/DSC_0545.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599082891199297522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-aWN_CW0wC0w/TbPwYC1kRpI/AAAAAAAABKI/4LZNyQiSHE8/s1600/CSC_0559.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 202px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-aWN_CW0wC0w/TbPwYC1kRpI/AAAAAAAABKI/4LZNyQiSHE8/s400/CSC_0559.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599083057620731538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-FmkU3FqTQKs/TbPwlxWDVvI/AAAAAAAABKQ/TbhJ50zM3cs/s1600/CSC_0560.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 292px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-FmkU3FqTQKs/TbPwlxWDVvI/AAAAAAAABKQ/TbhJ50zM3cs/s400/CSC_0560.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599083293443315442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to dzisiejsze- poranne- ogródkowe zbiory.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-fEZkE8fpSMU/TbPwxWLmP1I/AAAAAAAABKY/0-LCOBTTnKI/s1600/CSC_0565.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 253px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fEZkE8fpSMU/TbPwxWLmP1I/AAAAAAAABKY/0-LCOBTTnKI/s400/CSC_0565.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599083492310138706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wszystkim Czytelnikom mojego bloga życzę spokojnych Świat.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://youtu.be/g-pl_1iMPl8"&gt;Wiosna.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1597097118870716455?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1597097118870716455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/jak-to-z-jajkami-byo.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1597097118870716455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1597097118870716455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/jak-to-z-jajkami-byo.html' title='Jak to z jajkami było.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-48kR6H3IkPQ/TbPwIitVu7I/AAAAAAAABJ4/NmbvTrYp9KE/s72-c/DSC_0548.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8398317602431359997</id><published>2011-04-17T15:01:00.015+02:00</published><updated>2011-04-17T20:33:17.363+02:00</updated><title type='text'>Zaczęło się wszystko  od serka mascarpone, a na czym się zakończy? A któż to wie...</title><content type='html'>Emilka na swoim blogu wstawiła kiedyś przepis na "kulki" z serka mascarpone. Przykuł on moja uwagę, a to z tego powodu, że nigdy- przenigdy z owym serem nie miałam do czynienia i zachciało mi się nagle go poznać. Jak on smakuje i co to w ogóle jest...takie tam marzenia kury domowej:) Raz, będąc, na małżeńskiej wycieczce, w Realu (no bo dokąd zabiera się po ślubie "starą", ażeby jej atrakcji dostarczyć(?)... no dobra bez przesadyzmu- na koncert mnie też zabrał- no nie(?), co udokumentowałam nawet na blogu, więc nie wypada męża wkręcać....) dostrzegłam to mascarponowe cudo i zakupiłam, a że starość nie radość- przepis mi z głowy wywietrzał i ....jak to dobrze, że internet, maile i inne wirtualne cuda istnieją. Emilka mnie naprowadziła, a ja potem zadziałałam. &lt;br /&gt;Emilko- jeżeli coś nie będzie tutaj z przepisem grało, to pisz kochana, pisz.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Na wstępie się usprawiedliwie. M. "krzyczał" właśnie, że jak to wygląda i jego reputacje ("dobrze" zarabiającego samca w rodzinie) psuje, bo ja w tych "pokazowych" przepisach używam ciagle tych samych misek ( znaczy się, podgląda mojego bloga)- jakbym innych nie miała...ogólnie chodzi o to, że chwalić się trzeba. Niestety schemat po mamusi przejęty i nie tak łatwo wypierdzielić to z siebie....jak mi jakaś miska podpasuje i sprawdzona, albo garnek, albo forma to  myje i na okrągło używam (p). Wybaczcie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mascarponowe kulki:&lt;br /&gt;Kruszymy ciastka, pozostałości po świątecznym cieście, cokolwiek- oby z ciastem/ciastkami miało coś wspólnego. U mnie były to biszkopty. Im bogatsze smakowo ciastka tym i kulki smakowo bogatsze.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9fCOXRxGlz8/TarnGNPT6KI/AAAAAAAABJA/vSoRxo3wtvY/s1600/DSC_0530-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 301px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9fCOXRxGlz8/TarnGNPT6KI/AAAAAAAABJA/vSoRxo3wtvY/s400/DSC_0530-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596539580780374178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładamy serek mascarpone (500 g). I mieszamy. Jeżeli masa jest za ścisła można dolać odrobinę śmietany lub mleka, ale z tym dolewaniem warto poczekać do końca, bo można za bardzo rozrzedzić. U mnie było na granicy.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-iW-soe5x6uk/TaromI9IvZI/AAAAAAAABJI/Evok4INGZ9s/s1600/DSC_0531-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-iW-soe5x6uk/TaromI9IvZI/AAAAAAAABJI/Evok4INGZ9s/s400/DSC_0531-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596541228897844626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-YycAYGeUQOU/TarpGlbpF8I/AAAAAAAABJQ/alS-Ofl7BkM/s1600/DSC_0533-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-YycAYGeUQOU/TarpGlbpF8I/AAAAAAAABJQ/alS-Ofl7BkM/s400/DSC_0533-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596541786297800642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby wzbogacić smak produktu, dodałam dwie łychy czekoladowego smarowidła na chleb i dwie łyżki syropu- hm... po niemiecku nazywa się to ahorn sirup.  Można marmoladą wzbogacać, zamiast syropu dodać alkohol- o ile, oczywista, dzieci nie będą tego jadły...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-57b6Pqp_xVQ/Tarp8H1l06I/AAAAAAAABJY/1DhxpVMFvak/s1600/DSC_0534-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-57b6Pqp_xVQ/Tarp8H1l06I/AAAAAAAABJY/1DhxpVMFvak/s400/DSC_0534-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596542706066510754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-LO-zUGfx_nY/TarqEIyueQI/AAAAAAAABJg/7zeBGsJYnj0/s1600/DSC_0535-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-LO-zUGfx_nY/TarqEIyueQI/AAAAAAAABJg/7zeBGsJYnj0/s400/DSC_0535-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596542843761883394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powstała masa, z której "kulgałam" kulki, a nastepnie obtaczałam w wiórkach kokosowych i zmielonych na maksa migdałach. Można obtaczać w kakao, orzechach, kolorowych cukierkach dekoracyjnych, wiórkach czekolady...&lt;br /&gt;Po czym wstawia się te kulki do lodówki na kilka godzin.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qns5L-C2GsQ/TarqpUeNH_I/AAAAAAAABJo/yp7IX2LxLZ8/s1600/DSC_0536-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 321px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qns5L-C2GsQ/TarqpUeNH_I/AAAAAAAABJo/yp7IX2LxLZ8/s400/DSC_0536-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596543482552197106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-T0C_qrzATkM/Tarq3lxXBDI/AAAAAAAABJw/WMnmgG4vUdM/s1600/DSC_0538-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 289px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-T0C_qrzATkM/Tarq3lxXBDI/AAAAAAAABJw/WMnmgG4vUdM/s400/DSC_0538-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5596543727714108466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mi najbardziej odpowiadały te obtoczone w wiórkach kokosowych. Prawie jak raffaello. M. i Marie te w migdałach. Zrobiłam je wczoraj po obiedzie i do dzisiaj nie uchowała się żadna. &lt;br /&gt;No i co Ty na to Emilko? :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kapłan&lt;br /&gt;Młody diabeł przybył zdyszany do swojego przełożonego. Trząsł się cały i powiedział:&lt;br /&gt;-Coś musimy natychmiast zrobić, ponieważ na ziemi jeden człowiek zrozumiał prawdę!A skoro ludzie zrozumia prawdę, co się stanie z nami?&lt;br /&gt;Stary diabeł roześmiał się:&lt;br /&gt;-Usiądź i odpocznij. Nie przejmuj się. Mam kontrolę nad sytuacją. Nasi ludzie już tam są. &lt;br /&gt;-Ale- odpowiedział młody diabeł- byłem tam i nie widziałem żadnego diabła. &lt;br /&gt;-Moi ludzie są kapłanami! Oni juz zajęli się człowiekiem, który odkrył prawdę. Teraz staną się pośrednikami między człowiekiem, który odkrył prawdę, a masami. Kapłani wznoszą świątynie, piszą księgi. Potrafią wszystko odpowiednio zinterpretować i zniekształcić. Oni też nakłaniają ludzi do wiary i modlitwy. W tym zamieszaniu prawda zostanie zagubiona! To jest wypróbowana przeze mnie metoda działania, która nigdy nie zawiodła.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kapłani reprezentują religie, ale wcale nie są jej przyjaciółmi. W rzeczywistości są największymi wrogami religii, ponieważ religia nie potrzebuje pośredników. Pomiędzy toba a egzystencją istnieje bezpośrednia relacja. Musisz jedynie zrozumieć język, którym egzystencja przemawia do ciebie. Znasz język, którym posługuja się ludzie. Nie jest to język egzystencji. Egzystencja zna tylko jeden język- język ciszy. Jeżeli będzies umiał pozostawać w ciszy, będziesz mógł zrozumieć prawdę, pojąć znaczenie życia i wystepujących w świecie zjawisk. Nikt nie może tego uczynić zamiast ciebie. Każda osoba musi osobiście do tego dotrzeć. Jednak kapłani wykonują to zadanie zamiast ciebie- interpretuja rzeczywistość. Kapłani stoją między tobą a rzeczywistością niczym chiński mur.(...)&lt;br /&gt;Ogromne rzesze ludzi są w stanie zrozumiec egzystencję (...). Nie potrzebuja przewodników, którzy pouczaliby ich co jest dobre a co złe. Nie potrzebuja przewodników, którzy dawaliby im do ręki mapę. Nasze serce bowiem bije w rytmie wszechswiata a nasze życie jest częścią uniwersalnego bytu. Nie jesteśmy przybyszami. Jesteśmy częścia egzystencji i rozwijamy sie wraz z nią. Musimy wejść dostatecznie głęboko w ciszę, by usłyszec to, co nie może byc wyrażone poprzez słowa:muzykę egzystencji, ogromna radośc zawartą w egzystencji, celebracje egzystencji. Kiedy otworzymy swoje serca, nastąpi wewnętrzna przemiana. &lt;br /&gt;W ten tylko sposób człowiek może stać się rzeczywiście religijny. Nie może tego zrobić, chodząc do kościoła, gdyz jest on wytworem społecznym, ani tez czytając swięte księgi, bowiem one także zostały stworzone przez ludzi(...). &lt;br /&gt;Zamjrzyj do tych ksiąg. Nie ma w nich zadnego podpisu Boga. Znajdziesz też stwierdzenia, których Bóg nie mógłby wypowiedzieć. (...)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osho "Księga mężczyzn"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co nie znaczy, że w kościele dzisiaj nie byłam. A jakże- byłam.&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/NfAaeF14KrQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8398317602431359997?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8398317602431359997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/zaczeo-sie-wszystko-od-serka-mascarpone.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8398317602431359997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8398317602431359997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/zaczeo-sie-wszystko-od-serka-mascarpone.html' title='Zaczęło się wszystko  od serka mascarpone, a na czym się zakończy? A któż to wie...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9fCOXRxGlz8/TarnGNPT6KI/AAAAAAAABJA/vSoRxo3wtvY/s72-c/DSC_0530-2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5168306469643319873</id><published>2011-04-14T09:29:00.012+02:00</published><updated>2011-04-14T11:00:03.725+02:00</updated><title type='text'>Zazdrość.</title><content type='html'>"Pobiegałam" wczoraj po necie, po blogach, i zazdrość mnie najszła, że co niektóre kobietki fajne rzeczy z włóczek robią i to pokazują. Twórcze, bardzo, panie....a ja to co! Niby że dwie lewe rece? No i pomyślałam, że wstawie tu, co nieco swojego..... "tymi upracowanymi ręcyma" wydzierganego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zaczynało się np.: o tak....&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-3eq-4KAYLt0/TaamI-uV8kI/AAAAAAAABIQ/eXllUwkW_pI/s1600/DSC_0955.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3eq-4KAYLt0/TaamI-uV8kI/AAAAAAAABIQ/eXllUwkW_pI/s400/DSC_0955.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595342260260958786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem było tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-q2cdW2HM7Cg/TaamY1LAlQI/AAAAAAAABIY/yHHpXny4yGQ/s1600/DSC_0528-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-q2cdW2HM7Cg/TaamY1LAlQI/AAAAAAAABIY/yHHpXny4yGQ/s400/DSC_0528-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595342532574745858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i proszę- modelka w pełnej krasie!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Hw9rhxDkm14/Taaml2C-RdI/AAAAAAAABIg/1bIoousG2bw/s1600/DSC_0517-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 233px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Hw9rhxDkm14/Taaml2C-RdI/AAAAAAAABIg/1bIoousG2bw/s400/DSC_0517-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595342756147774930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-9nPJ8lT7MTo/TaamtFeVlgI/AAAAAAAABIo/-x5_Hm8yKxE/s1600/CSC_0526.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9nPJ8lT7MTo/TaamtFeVlgI/AAAAAAAABIo/-x5_Hm8yKxE/s400/CSC_0526.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595342880548165122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest moja Córka zadowolona ze swetra, bo....nie ma tam biedronki chociażby i wiewióra by się przydała, i oznajmiła, iż z powyżej zaistniałych przyczyn swtera nosiła nie będzie. Dzisiaj było wycie, że nie ubierze się w to "niedokończone" dzieło i już....w końcu poszła na kompromis. Ustąpiła perswazjom matki. U nas zimno brrrrrr....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jeszcze to- sukienka mojego pomysłu:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-tDlPzDM75I4/TaangXkladI/AAAAAAAABIw/BQGgtmLHp3I/s1600/DSC_0041-3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 379px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tDlPzDM75I4/TaangXkladI/AAAAAAAABIw/BQGgtmLHp3I/s400/DSC_0041-3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595343761579534802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-r8EDFMeAfRc/TaansDm7hII/AAAAAAAABI4/taWd8ju8A04/s1600/CSC_0039.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-r8EDFMeAfRc/TaansDm7hII/AAAAAAAABI4/taWd8ju8A04/s400/CSC_0039.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595343962379093122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rety!!! Alem się usatysfakcjonowała (?- nawet nie wiem, czy to poprawnie gramatycznie brzmi) :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie  wszyscy mamy w życiu przerąbane. Panie na prawo, panowie na lewo.... i tak swoje przejśc musimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;MĄŻ&lt;br /&gt;Jestem zonaty i mam trójkę dzieci. Mam też problemy typowe dla żonatego mężczyzny. Moja żona ciągle skacze mi do gardła. Jesteśmy nadal razem tylko ze względu na dzieci. Czy jest jakaś szansa, bym uniknął piekielnych mąk?&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Opowiem ci pewną historię:&lt;br /&gt;Pewien mężczyzna stanął przed sądem w Arkansas, oskarżony o kradzież pieniędzy. Sędzia spojrzał na niego uwaznie:&lt;br /&gt;-Nazywasz się Jim Moore?&lt;br /&gt;-Tak wysoki sądzie.&lt;br /&gt;-Jesteś oskarżony o dokonanie czynu, za który grozi poważny wyrok?&lt;br /&gt;-Tak wysoki sądzie.&lt;br /&gt;-Czy przyznajesz się do winy?&lt;br /&gt;Mężczyzna wzruszył ramionami:&lt;br /&gt;-Tak, przyznaje się.&lt;br /&gt;- Czy prosisz mnie o ułaskawienie?&lt;br /&gt;-Nie, wysoki sądzie.&lt;br /&gt;Sędzia uśmiechnął się z przekąsem:&lt;br /&gt;-Czy w ostatnich dwóch latach miałeś w życiu dużo kłopotów?&lt;br /&gt;-Tak, miałem.&lt;br /&gt;-Czy czesto myślałeś, że chciałbyś umrzeć?&lt;br /&gt;-Tak własnie było, wysoki sądzie.&lt;br /&gt;-Czy chciałeś ukraść tyle pieniędzy, aby móc wyjechac z Arkansas?&lt;br /&gt;-Tak. &lt;br /&gt;-Czy gdybyś wszedł do sklepu i jakiś człowiek strzeliłby do ciebie, podziękowałbys mu za to?&lt;br /&gt;-Dlaczego.... tak, postapiłbym własnie tak. Ale, wysoki sądzie, skąd wysoki sąd tak dużo wie o moim zyciu? &lt;br /&gt;- Jakis czas temu- powiedział sedzia z namaszczeniem- rozwiodłem się z żoną. Niedługo potem ty się z nią ożeniłeś. Rezultat jest jasny. Weź te pięćdziesiąt dolarów. Wystarczajaco dużo wycierpiałeś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie musisz martwić się, że trafisz do piekła. Wystarczająco dużo wycierpiałeś. W tej chwili jesteś w piekle. Możesz trafić tylko do nieba. Do piekła mogą trafić ludzie, którzy żyja w celibacie, ale nie ty. Celibatariusze mogą jeszcze potrzebować cierpienia, lecz nie ty. &lt;br /&gt;W rzeczywistości nie istnieje ani piekło, ani też niebo, poza tym zyciem. Zarówno piekło jak i niebo są właśnie tutaj.Piekło i niebo są tylko sposobami, w jaki zyjemy. Możesz zyc w ten sposób, ze całe życie stanie się błogosławieństwem. &lt;br /&gt;Nie zrzucaj jednak całej odpowiedzialności na swą żonę. Zwróć uwage, że to ty wybrałeś te kobiete za żonę. Dlaczego wybrałeś partnerkę, która ciagle siedzi ci na karku? &lt;br /&gt;Czy myslisz, że kiedy się rozwiedziesz , znajdziesz inną, lepszą partnerkę? Przypuszczam, ze możesz sięgnąć po  kobietę podobna do twojej zony. Jeżeli zapytasz o to psychologów, powiedza ci, że wybierzesz ponownie kobietę o podobnym typie charakteru. Potrzebujesz tego. Nie możesz bowiem żyć szczęśliwie, sam przyciągasz cierpienie. &lt;br /&gt;Nie istnieją żadne inne drogi wewnętrznej przemiany i transformacji poza zmiana naszego umysłu.(...)&lt;br /&gt;Myslę, ze nie tylko Twoja żona popełniała błędy: również ty to robiłeś. Znam tylko twoja opowieść, nie znam zaś jej. Nie byłoby to dobre, gdybym przyjął, że rzeczy tak się mają, jak ty to opisujesz. Możesz miec w 50% rację, pozostaje jednak drugie 50. Mysle, że dolewałeś oliwy do ognia. Skoro życie z ta kobieta wydawało ci się okropne, dlaczego zdecydowałeś sie na trójkę dzieci? Kto za to odpowiada? Dlaczego zdecydowałeś sie, by sprowadzic trzy dusze na teren waszego okropnego rodzinnego zycia, które jest koszmarem? Nie kochasz swoich dzieci? (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce twój syn znajdzie sobie dziewczynę, która będzie przypominać twoją zonę. Postapi tak, poniewaz zna tylko ten typ kobiety. On przeciez kocha swoja matkę, dlatego siegnie po podobną do niej partnerkę. Odnowi się ta sama gra. Podobnie ty wbrałes swoja zonę pod wpływem swoich doświadczeń z matką. Rodzice grali w tą sama grę, w która ty jestes obecnie zaangazowany. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy szanujesz swoja żonę jako ludzką istotę? Ona ma tez prawo do gniewu. Może czuc frustracje, bo zycie przemija a ona nie miała okazji, by zaznac radości. Nie doświadczyła błogości ani niczego co mogłoby nadać znaczenie jej istnieniu.... &lt;br /&gt;Czy usiadłes obok niej, wziąłeś ja za reke i odczuwałes jej obecnośc? Mężowie i zony znaja na ogół tylko jeden sposób komunikacji: kłótnię. Nie zakładaj, że tylko twoja zona odpowieda za zaistniałą sytuację. (...) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daj żonie odczuć, że jest dla ciebie ważna, że jej potrzebujesz. Czy wiesz jaka jest najwieksza potrzeba człowieka? każdy człowiek chce czuc sie potrzebny, gdyz inaczej jego zycie jest pozbawione znaczenia i przypomina pustynię. &lt;br /&gt;Zacznij smiac się wspólnie z zoną, posłuchajcie razem muzyki, wyjedźcie na wakacje. Pieśc jej ciało, ponieważ ciało zamiera, kiedy nikt go nie pieści. Ciało staje się brzydkie, kiedy nikt nie patrzy na nie z podziwem. Myslisz sobie: "Dlaczego moja żona nie jest piękna?". Nie stwarzasz klimatu, w którym piękno mogłoby rozkwitnąć. Jeżeli kochasz druga osobę, ona od razu staje się piękna! Miłośc jest procesem alchemicznym. Popatrz na drugą osobe oczyma przepełnionymi miłością, a zauważysz jak zmienia sie jej aura. Jej twarz promienieje, dopływa więcej krwi, oczy zaczynają błyszczec. Staje się cud. Miłośc jest magią. Nie jest na to za późno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osho: "Księga mężczyzn".&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5168306469643319873?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5168306469643319873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/zazdrosc_14.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5168306469643319873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5168306469643319873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/zazdrosc_14.html' title='Zazdrość.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3eq-4KAYLt0/TaamI-uV8kI/AAAAAAAABIQ/eXllUwkW_pI/s72-c/DSC_0955.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2322815385163854936</id><published>2011-04-04T21:32:00.003+02:00</published><updated>2011-04-04T23:24:41.526+02:00</updated><title type='text'>Zycie...</title><content type='html'>coraz mniej mnie cieszy.&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/Ys5q82FTexs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/9MbztVISRbA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/YHbrgBJ_mZc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/PwTGQ8Qir_I" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2322815385163854936?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2322815385163854936/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/zycie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2322815385163854936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2322815385163854936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/04/zycie.html' title='Zycie...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Ys5q82FTexs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6888734732327149238</id><published>2011-03-26T16:30:00.005+01:00</published><updated>2011-03-26T21:15:57.076+01:00</updated><title type='text'>Z ostatniej chwili.</title><content type='html'>Może nie z ostatniej, bo rzecz miała miejsce dzisiaj rano. &lt;br /&gt;Rozdziewiczyłam naszego piękniutkiego golfa. Taki bajerancki, że hej, a ja w bajeranckich autach źle się czuje. Nie ma co- tęsknie za poczciwym, starym kangurem. Tam to łopatologicznie się jeździło. Prosty w obsłudze i człowiek czuł się bezpieczny. Jakieś lampki i inne niespotykane dziwadła się nie zapalały, tzn. zapalały się, ale nie tak, jak w nowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj z rańca po buły wyskoczyłam. Mówię do M., żeby mi samochód przestawił, bo ja na wstecznym, przez tą naszą podłą "gardziel" z garażu na ulicę nie wyjadę ( mamy bardzo wąski, w pewnym momencie, wjazd). A on na to, że czujniki z auta będą mnie naprowadzały. I jak pipsy usłyszę to spoko mogę jechać, a jak sygnał ciągły to znaczy, że źle i ....no właśnie i co?&lt;br /&gt;-Wrzucisz jedynkę. Podjedziesz kawałek do przodu i znowu wsteczny i .... . Musisz w końcu spróbować. -Orzekł.&lt;br /&gt;Spróbowałam. Najpierw mechanizm pipsał, czyli może być, a poten był sygnał ciągły i zrobiłam tak, jak mężowska instrukcja przewidywała. Coś mi nie grało, bo tynk  ze ściany budynku, ze sciany usytuowanej od strony kierowcy, lekko się posypał. .... Zajechałam to bożyszcze. Pięknie zjechany. Tak artystycznie, symetrycznie i w ogóle.  &lt;br /&gt;-Do diabła!!!- Jak oni ładnie przeklinają.- Nie mogłaś tego w Kangoo zrobić?&lt;br /&gt;-Mogłam, ale nie wyszło. A tu tak super poszło, że trudno było się oprzeć. Może jakimiś plastrami to zakleimy, albo kredkami czarnymi zamalujemy?&lt;br /&gt;M. złapał się za głowę i poszedł malować garaż. W nagrodę pizze mu upiekę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/-09QiXlgQ80" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/STpO_YwBjmY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/EwiTIsviJ9M" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6888734732327149238?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6888734732327149238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/z-ostatniej-chwili.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6888734732327149238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6888734732327149238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/z-ostatniej-chwili.html' title='Z ostatniej chwili.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-09QiXlgQ80/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7588351551843408372</id><published>2011-03-23T20:54:00.002+01:00</published><updated>2011-03-23T21:43:44.371+01:00</updated><title type='text'>Pomarudze.</title><content type='html'>Stara jestem, a stare kobiety marudza. Nic im sie nie podoba. Hormony tak im na leb padaja, ze gledza i uwazaja sie za najmadrzejsze istoty pod sloncem, no wiec do dziela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Chora jestem. Przyjmuje antybiotyk i..... o lezeniu moge pomarzyc. Co prawda do roboty teraz nie chodze. Mam tydzien wolnego, za to pralka chodzi na okraglo. Jutro zamierzam zabrac sie za okna.... Mala ucze jezdzic na rowerku.... sprzatam, gotuje i inne bla, bla, bla....&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/P8CM5xW9Z9Q" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Atmosfera pracy w pracy nie najlepsza. Nie chce sie zbytnio rozpisywac, ale gdzie sie nie obrucisz tam smierdzi. Mam przechlapane, bo .... bo nie wiedza komu kibicuje. Zle bardzo, niemilo i slow mi brakuje. Bym sobie puscila wiazanke tych na "k"- odpuszcze se jednak.&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/XEAoRiZLAfQ" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Mamy nowy samochod. Do dupy wszystko, bo konto obciazone i w ogole jeden wielki wkqrw.....&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="199" src="http://www.youtube.com/embed/bEm3eABNraU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7588351551843408372?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7588351551843408372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/pomarudze.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7588351551843408372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7588351551843408372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/pomarudze.html' title='Pomarudze.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/P8CM5xW9Z9Q/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-729121051933957281</id><published>2011-03-20T19:58:00.001+01:00</published><updated>2011-03-20T20:00:54.648+01:00</updated><title type='text'>a jezeli...</title><content type='html'>A jezeli jest tak...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/fatima-nie-taka-swieta,1,4214446,artykul.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="199" src="http://www.youtube.com/embed/OgfhU9BshT0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-729121051933957281?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/729121051933957281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/jezeli.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/729121051933957281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/729121051933957281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/jezeli.html' title='a jezeli...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/OgfhU9BshT0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4073101087779552538</id><published>2011-03-18T20:55:00.002+01:00</published><updated>2011-03-18T21:06:28.894+01:00</updated><title type='text'>Bzummmmmmmmmmm.</title><content type='html'>Szkoda, że czasami, ale tylko czasami, nie można pójść przed siebie i iść dokąd nogi poniosą. Nie można. Za duzo spraw i ludzi nas trzyma... "Żyj i pozwól życ innym" - jak to łatwo powiedzieć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajna jest.&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="200" height="180" src="http://www.youtube.com/embed/nL9L9OH8RUc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="200" height="180" src="http://www.youtube.com/embed/_IMO4Dy7QFI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To bawiło mnie zawsze do łez:) Pionier graffiti.&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="200" height="143" src="http://www.youtube.com/embed/y5FvIby52Mo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4073101087779552538?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4073101087779552538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/bzummmmmmmmmmm.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4073101087779552538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4073101087779552538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/bzummmmmmmmmmm.html' title='Bzummmmmmmmmmm.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/nL9L9OH8RUc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8754859598992141928</id><published>2011-03-10T19:28:00.010+01:00</published><updated>2011-03-10T20:02:41.680+01:00</updated><title type='text'>Jak co roku. Karnawałowe szaleństwo.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-EOjVK0wXrKc/TXkZxzB7ILI/AAAAAAAABHA/81zThWrydzY/s1600/CSC_0489.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-EOjVK0wXrKc/TXkZxzB7ILI/AAAAAAAABHA/81zThWrydzY/s400/CSC_0489.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582521556405002418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-w2ycCkZEiBk/TXkZ80vHbzI/AAAAAAAABHI/m3r5rZS3vK0/s1600/CSC_0432.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-w2ycCkZEiBk/TXkZ80vHbzI/AAAAAAAABHI/m3r5rZS3vK0/s400/CSC_0432.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582521745841549106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--aRukaxGBSs/TXkaICtIFTI/AAAAAAAABHQ/kvrgT2Ptwm0/s1600/DSC_0401-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--aRukaxGBSs/TXkaICtIFTI/AAAAAAAABHQ/kvrgT2Ptwm0/s400/DSC_0401-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582521938569860402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-civFlFzyENs/TXkaQ3N9moI/AAAAAAAABHY/trsREqj6cT0/s1600/DSC_0464-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-civFlFzyENs/TXkaQ3N9moI/AAAAAAAABHY/trsREqj6cT0/s400/DSC_0464-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582522090105182850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-xC8uVCUNwJY/TXkalmZk3XI/AAAAAAAABHg/r0OCMLZiIzg/s1600/DSC_0429-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-xC8uVCUNwJY/TXkalmZk3XI/AAAAAAAABHg/r0OCMLZiIzg/s400/DSC_0429-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582522446367743346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-s-0Ai9mk4m0/TXkathzoSkI/AAAAAAAABHo/5cFl9C7Fs5Y/s1600/DSC_0455-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-s-0Ai9mk4m0/TXkathzoSkI/AAAAAAAABHo/5cFl9C7Fs5Y/s400/DSC_0455-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582522582573795906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-8LIHU3BmfdQ/TXkf0h8-kKI/AAAAAAAABHw/l8f_K_G_0ms/s1600/DSC_0470-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-8LIHU3BmfdQ/TXkf0h8-kKI/AAAAAAAABHw/l8f_K_G_0ms/s400/DSC_0470-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582528200430227618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-9ymnIeWeKvs/TXkgNLqLZHI/AAAAAAAABH4/jW1ubVCDiGg/s1600/DSC_0474-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-9ymnIeWeKvs/TXkgNLqLZHI/AAAAAAAABH4/jW1ubVCDiGg/s400/DSC_0474-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582528623942526066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8754859598992141928?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8754859598992141928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/jak-co-roku-karnawaowe-szalenstwo.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8754859598992141928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8754859598992141928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/jak-co-roku-karnawaowe-szalenstwo.html' title='Jak co roku. Karnawałowe szaleństwo.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-EOjVK0wXrKc/TXkZxzB7ILI/AAAAAAAABHA/81zThWrydzY/s72-c/CSC_0489.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7514302060715869519</id><published>2011-03-04T21:23:00.002+01:00</published><updated>2011-03-04T21:27:57.005+01:00</updated><title type='text'>Prywatnie.</title><content type='html'>Marie lubi wchodzic na dwa blogi...nie czyta, nie czyta. U Agi karmi rybki, a u Krakowianki uwielbia przygladac sie smokowi. Ma slabosc dziewczyna do "straszydel", np.: takich smokow, bo na zabawie karnawalowej chciala byc nie pieknym aniolkiem, ksiezniczka, ale ..... krokodylem.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-87c66c41e04c2e02" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v19.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D87c66c41e04c2e02%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330386154%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6C8FE7696AE53766BDFB3CA342EC4DBE19E3D3A7.6CD265983C2818CCCF2B4656DAE0155496DE4FD5%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D87c66c41e04c2e02%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D3PdURi30EArv040_1byycSlFfUk&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v19.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D87c66c41e04c2e02%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1330386154%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6C8FE7696AE53766BDFB3CA342EC4DBE19E3D3A7.6CD265983C2818CCCF2B4656DAE0155496DE4FD5%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D87c66c41e04c2e02%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D3PdURi30EArv040_1byycSlFfUk&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7514302060715869519?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7514302060715869519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/prywatnie.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7514302060715869519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7514302060715869519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/prywatnie.html' title='Prywatnie.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-6869839578271554553</id><published>2011-03-01T15:16:00.006+01:00</published><updated>2011-03-01T21:10:22.433+01:00</updated><title type='text'>Mantra.</title><content type='html'>Porywam się na temat niełatwy, bo o tym się nie pisze. To się przeżywa, przerabia w sobie i dopiero wtedy wie się co jest grane. Ponieważ myśli na dany temat nachodzą mnie ostatnio często, więc spróbuje go ugryźć. &lt;br /&gt;    &lt;br /&gt;Nazewnictwo , w tym względzie nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Wszystkie spory rozbijają się o pierdoły. Jedni porządkuja świat i nadają "rzeczom" nazwy, kłócą się o bzdety. Drudzy pozostawiają bzdety za soba i przeżywają te "rzeczy" i oni wiedzą o czym mówi druga osoba przechodząca to samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi mi o modlitwę, medytację, pewien rodzaj refleksji- zastanowienia się nad sobą, nad światem....... w konsekwencji wejście na wyższy poziom gry i spojrzenie na wszystko z "wyższej"- innej- półki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś, kiedy byłam młoda i głupia wpadła mi w ręce książka traktująca o duchowości, o pewnej technice mającej na celu ułatwienie człowiekowi poszerzenie świadomości. Zwie się ona "Opowieści pielgrzyma" autor nieznany. Zebrano w niej do kupy "relacje" faceta, który, raz podczas kazania, usłyszał słowa o modlitwie serca i zaczęło go to szalenie nurtować. Nachodził rozmaitych baciuszków ( rzecz dzieje się w tradycji prawosławnej). Zadawał pytania czym jest modlitwa serca? Molestował duchownych chęcia dogłębnego poznania tej techniki. W końcu stało się "coś"co spowodowało, że facet zaczął ją praktykować. Po śmierci zony sprzedał dobrze prosperujący interes ( nie, nie dał pieniędzy ze sprzedaży klechom, zresztą-nic mi o tym nie wiadomo). Wziął węzeł na kij (można tak powiedzieć?), w który spakował dodatkową pare spodni, Pismo Św., Filokalię i ruszył w świat. Spokojnie:) - to przecież tylko technika mająca pomóc. On sobie taką , popularną wówczas, wersje zapodał. Czyli stanęło na tym, że ruszył w swiat i non-stop powtarzał słowa : "Jezusie, synu Dawida, zmiłuj się nade mną". Tekst tej modlitwy- mantry- wziął się z Pisma Św. , z fragmentu, w którym pewien ślepiec  na wieść, że Jezus zbliża się i nie mogąc się do cudotwórcy dopchnąć, zaczął wrzeszczeć: "Jezusie, Synu Dawidowy, zmiłuj się nade mną"....Wrzeszczał, wrzeszczał.....wreszcie się dowrzeszczał. Jezus spytał, co ma mu uczynić, a ten na to, że: "Panie, żebym przejrzał". No i stało się według prośby i wiary ślepca. Jezus zaznaczył,że "...wiara twoja cię uzdrowiła". Teraz oczywiście mogłabym zboczyć na temat wiary, ale... pozostawię, na razie, to jakżesz ważne i istotne poletko naszego istnienia tutaj, nietknięte.&lt;br /&gt;Wracając do pielgrzyma. Na poczatku było kamieniście , trudno, mozolnie, pod górę z górki rzadko. Rodziły się w jego wnetrzu watpliwości. W końcu doszedł do takiej wprawy, że budził się z modlitwą na ustach, powtarzał ja nawet we śnie. Książka bardzo mnie zainteresowała, ale i mocno zaniepokoiła.  To co? To trzeba stać sie takim "dziadem kalwaryjskim", w obdartych spodniach, o suchym chlebie, ażeby wejść na tą półkę "wyżej"? Ja chcę takiej półki ale....bez kija i węzła. Nie ma jakiejś drogi pośredniej, żeby nie było chleba suchego rano, we dnie , wieczór, w nocy, ale np.: "wygodna" duchowa półeczka i pełna micha? &lt;br /&gt;Nie będę opisywała Wam jak, bo to za nudne i mało interesujące, ale i mi udało się taką technikę opanować. Tzn. dokładniej mówiąc, siebie opanować, żeby w końcu nadająca 24 godziny na dobę szczekaczka zwąca się mózgiem, przestała szczekać po swojemu, a weszła w moje....w konsekwencji w chwile ciszy ( świętego spokoju). Oj cięzka to lekcja i praca, ciężka....kto przerabiał ten wie, że nie od razu Kraków zbudowano. Teraz sobie często odpuszczam. Nie mogę Małej zadającej ciągle pytania: "Dlaczego kura znosi jajka? Dlaczego gotujesz mleko? Dlaczego paluszki są słone? Dlaczego pada deszcz? Dlaczego pani X pojechała samochodem? Dlaczego ......?" odpowiadać: " Jezusie, synu Dawida, zmiłuj się nade mną!". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można było by zapytać:" No dobrze, ale...po co to? Toż to totalna bzdura, dla maniaków, hobbystów..." Bo mi się zachciało góry przenosić (kilka chętnie bym przeflancowała, wtedy wydawało mi się, że dla dobra ogółu), a tu dupa blada- góry ani drgnęły. Widocznie też mają trochę wolnej woli. Zaczęłam poznawać głębiej siebie, a dzięki temu zmieniać ( mam nadzieję) siebie. To nie świat jest do dupy i ma bladą dupę, ale ja. Każdy kto wchodzi w tego typu "zabawę" powinien, w końcu ( po znojach i trudach)dojśc do podobnych wniosków o sobie. A jeżeli ktoś "niepraktykujący duchowości" powie mi: " Idiotka! Nie zna siebie?! Na serio współczuję!Ja znam siebie, bez tego typu praktyk" to odpowiem mu, że nie wie co mówi. Pewnie- życie daje nam lekcje cały czas, daje te lekcje, żeby człowiek zastanowił się nad sobą. Stanał. Pomyślał, ale...bez zacięcia, wiele mu z tego przystanięcia nie zostanie.  &lt;br /&gt;Nie trzeba koniecznie wchodzić w powtarzanie tekstu z Pisma Św.. Różnymi metodami ludzie się posługują. Kiedyś zapytałam ludzi z doświadczeniami oobe, po co oni to robia? Skorą znaja metodę i doświadczają nieba gdzie indziej, to po co tutaj powracają? &lt;br /&gt;-Bo się uczymy. Bo nie wszystko przerobiliśmy. Bo wiele jeszcze do przewalenia w sobie nam pozostało.....&lt;br /&gt;Hm... niegłupie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś na kursie językowym wypadł mi z torebki różaniec.&lt;br /&gt;-Ana. Co to jest? -Spytał pewien Kurd.&lt;br /&gt;_ Takie tam...- Nie chciałam się rozgadywać, żeby nie rozpoczęło sie nawracanie jego i moje.- Koraliki. Potrzebuje ich do mojego "ommmmmmmmmm....."&lt;br /&gt;-Aaaaaaaaaaaaaaaa.....- Pokiwał głową i wyjął cosik z kieszeni. Zademonstrował swój sznur korali. - My to przesuwamy tak. - pokazal i ...niestety, mantry nie zapamiętałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego w takim razie tak dużo dziwnych, nie głoszących swoim życiem tego w co wierzą ludzi, pomimo powtarzania modlitw? Dla inteligentnych długie wyjasniania są zbyteczne. Mozna w czymś siedziec i gówno wiedzieć. Nie musi koniecznie nastapić wyciszenie sie podczas zmawiania rózańca. Mozna Boga na modlitwie traktowac jak dojną krowę. A teraz za Józia, żeby zdał egzaminy. A teraz za Zosię, żeby znalazła męża....Józio zeby zdać powinien się uczyć, a Zosia wychodzić i poznawać ludzi....dobra, dobra...czasami bywaja w człowieku takie zahamowania, że można faktycznie medytacją mu pomóc ( ja w to wierzę- sprawdzone),wtedy niech będzie, ale wielu modli się tak jak Pawlak; " A to w intencji naszej Ani,żeby jej się noga na egzaminie podwinęła się i żeby szczęśliwie na ojcowiznę zapowróciła się". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeżywałam nie tak dawno spotkanie bliższego stopnia z pewna babcią. Praktykowała modlitwy od ponad 60 lat. W niej powinna być dopiero duchowa moc! Kiedy ją jednak wkurzyłeś działała siła swojej modlitwy, a raczej woli, na innych tak samo, jak ci, którzy nakłuwają lalkę szpilkami i wypowiadaja mantrę: " No naucz, boże, tą sukę pokory! Ileż jeszcze będę czekała?!"  i jeb szpilka w łeb. &lt;br /&gt;To prawda, że siła własnej woli, siła umysłu, możemy kreować rzeczywistość. Wpływać na pewne sprawy, ale do tego typu kreacji potrzeba olbrzymiej odpowiedzialności, a tego bardzo wielu ludziom brakuje. Bo kreowanie na swoją korzyść, dla swojego podwórka, może przynieść niekorzyść innym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-6869839578271554553?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/6869839578271554553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/mantra.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6869839578271554553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/6869839578271554553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/03/mantra.html' title='Mantra.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7922685600817808686</id><published>2011-02-19T19:11:00.004+01:00</published><updated>2011-02-19T19:57:34.725+01:00</updated><title type='text'>Zlote kaczuchy.</title><content type='html'>Niedlugo rozdadza Oscary. Zlote Globy juz wreczono- chyba ( nie jestem pewna). Za chwile wytartuja ze Zlotymi Kaczkami, czy jakos tak.... &lt;br /&gt;Zlote Kaczuchy po mojemu. Nie ma to nic wspolnego z produkcja filmowa na dany rok. Ot tak -zgarnelam wszystko do kupy z ilus tam lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Najlepszy scenariusz...cala prawda- i to wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wszyscy jestesmy Chrystusami&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="199" src="http://www.youtube.com/embed/yES64iuqaOE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Najlepsza muzyka filmowa .&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zbigniew Preisner&lt;/span&gt; -Trzy kolory&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/P8zze8Yc2iE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Najlepsza scenografia- nie znam sie za bardzo, ale to mi sie podobalo.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Pan  Tadeusz" A. Wajdy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="199" src="http://www.youtube.com/embed/BMdd28RsBGs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Najlepszy aktor. &lt;br /&gt;   III. Marek Konrad &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=aEtIsKGdMmM"&gt;"Dzien Swira"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;    II. Janusz Gajos &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wZrL98NK4rU"&gt;" Bialy"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;     I. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jerzy Trela&lt;/span&gt;  "Quo vadis" rola Chilona Chilonidesa&lt;br /&gt;     &lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="199" src="http://www.youtube.com/embed/-oTP8NV15KU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Najlepsza aktorka. &lt;br /&gt;   III. Krystyna Janda &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=k2NkPy47StA"&gt;"Kochankowie mojej mamy"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;    II. Anna Dymna &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HOgCNeS4PzY"&gt;"Skazany na bluesa"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;     I.&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; Dorota Segda&lt;/span&gt; "Tato"&lt;br /&gt;      &lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/a6KyOuPVtlM" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7922685600817808686?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7922685600817808686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/zlote-kaczki.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7922685600817808686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7922685600817808686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/zlote-kaczki.html' title='Zlote kaczuchy.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/yES64iuqaOE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3579652824667447766</id><published>2011-02-14T09:49:00.008+01:00</published><updated>2011-02-14T11:32:22.991+01:00</updated><title type='text'>Mężczyzna spełniony</title><content type='html'>Pracuje, przysłowiowo powiedziawszy: w świątek, piątek i niedzielę... Chociaż w moim przypadku te soboty i niedziele to nie tragedia. Z opieką dla Małej nie ma problemu. M. w domu, więc dokazują razem i fajnie mają.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-lx3priZksco/TVj-LzOniaI/AAAAAAAABGI/4G7Zk44Joa0/s1600/DSC_0351-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-lx3priZksco/TVj-LzOniaI/AAAAAAAABGI/4G7Zk44Joa0/s400/DSC_0351-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573484017554524578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jaka to przyjemność wrócić na chatę, być od progu kwikiem radości witanym, dziecko wtulające się w ramiona ściskać i usłyszeć: " mami? gdzie byłaś?". I ciągle się jej tłumaczy, że w pracy...niestety Marie tego jeszcze nie chwyta. Przecież matka przebywała z nią non-stop dlaczego teraz nie?&lt;br /&gt; M. próbuje stanąć na wysokości zadania, i kiedy w domu siedzi, "pitrasi" obiady. Z reguły są to "gotowce", czyli sos ze słoika, kotlety do mikrofalówki z Aldiego, gotuje ryż lub makaron i ....obiad jak ta lala. &lt;br /&gt; To wszystko to nie jest jednak sedno tego, co mam zamiar w dzisiejszym poście napisać- przekazać. &lt;br /&gt;M. w ramach zbliżających się Walentynek zorganizował bilety na koncert. No nie powiem, miło, ale ....hm.... no dobrze- miło było. Jeżeli biega o muzyczny gust, to my się tolerancyjnie rouzmiemy ( można tak powiedzieć? ), ale za muzyką współpartnera nie przepadamy.  Bywają momenty wspólne, tzn. on mnie do czegoś &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=NJtylMu5HYU"&gt;przekonał&lt;/a&gt;, albo ja &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BibWwsylmjE"&gt;go&lt;/a&gt; , tylko, że M. styl stadionowych imprez nie kręci. &lt;br /&gt;Czyli w sobotę byliśmy na koncercie.... poszalałam, pobujałam się w rytmie Kastelruther Spatzen....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-zC_TdlCtPVY/TVj7eaYqynI/AAAAAAAABGA/adP4-Xq_Sjo/s1600/DSC_0360-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-zC_TdlCtPVY/TVj7eaYqynI/AAAAAAAABGA/adP4-Xq_Sjo/s400/DSC_0360-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573481038768425586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widać na zamieszczonym obrazku, blisko nie siedzieliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="199" src="http://www.youtube.com/embed/g5zANkxPnw8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;M. w niedziele zaległ w głębokim fotelu. Zamilkł...... po czym wyrzekł wiekopomne słowa.&lt;br /&gt;-Teraz mogę w spokoju umierać. &lt;br /&gt;- Coś ci dolega? Główka nie tak pracuje jak należy, bo w innym przypadku byś takimi bzdetami nas nie karmił.&lt;br /&gt;-Nie. Wszystko gra. Podołałem życiowym zadaniom. Mam żone, spłodziłem super dziecko, byłem na koncercie Kastelruther Spatzen.... czego jeszcze do szczęścia może mi brakować? Mogę w spokoju umierać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli... mężczyzna spełniony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3579652824667447766?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3579652824667447766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/mezczyzna-speniony.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3579652824667447766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3579652824667447766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/mezczyzna-speniony.html' title='Mężczyzna spełniony'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lx3priZksco/TVj-LzOniaI/AAAAAAAABGI/4G7Zk44Joa0/s72-c/DSC_0351-2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-7503978352159204297</id><published>2011-02-11T10:27:00.005+01:00</published><updated>2011-02-11T11:49:07.001+01:00</updated><title type='text'>Zakaz.</title><content type='html'>Mamy coraz wiecej ogranicznikow. Zakazow, nakazow, bo czlowiekowi przeszkadza drugi czlowiek. Bo kazdy z nas chcialby, azeby ten drugi zyl na jego obraz i podobienstwo- o... i wtedy bylby porzadek.&lt;br /&gt;W jednej z niemieckich partii, dzialajacy w niej emeryci wpadli na pomysl ( szczegolnie jeden wpadl i to rozkreca tak, iz znalazla sie sprawa na forum publicznym- w TV), zeby zlikwidowac place zabaw dla dzieci w blokowiskach miast. Dzieciaki sa za glosne. Starsi potrzebuja spokoju i ciszy. Nalezy starszych uszanowac i zrozumiec. Dzieci sa przyszloscia narodu, ale nie mozna pozwalac im na wszystko. Niemiecki rzecznik praw dzieccka byl mocno zdziwiony: " Przeciez jezdzace przy blokowiskach samochody czynia wiecej halasu niz maluchy i nikt nie domaga sie zamykania ulic". &lt;br /&gt;Sprawa jest, wedlug mnie, bardzo kontrowersyjna i mnie zabolala, bo mamy juz zakaz wprowadzania psow, zakaz palenia w miejscach publicznych, zakazy wchodzenia z lodami do sklepow , do kosciolow w krotkich kieckach ( ogolnie chodzi o nieprzyzwoity stroj)....slszalam o wywieszkach, w co niektorych restauracjach wiekszych, wloskich miast o nie wprowadzaniu dzieci, bo ludzie utyrani po tygodniu pracy chca w ciszy delektowac sie dobrym jedzeniem ( Dziewczyny mieszkajace we Wloszech, jezeli to nieprawda to zdementujcie te "plotke"). Teraz nadejszla pora na dzieci....potem pojda na ruszt kulawi, slepi, otyli......&lt;br /&gt; Proponuje zapoznanie sie z &lt;a href="http://chrzandoburaka.blox.pl/2010/11/Zakaz-wprowadzania-bachorow.html"&gt;ta notka.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-7503978352159204297?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/7503978352159204297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/zakaz.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7503978352159204297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/7503978352159204297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/zakaz.html' title='Zakaz.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-5165230374354299259</id><published>2011-02-07T18:45:00.004+01:00</published><updated>2011-02-07T19:13:07.785+01:00</updated><title type='text'>Potega milosci.</title><content type='html'>Delektowalam sie dwa dni filmem " Przyczajony tygrys ukryty smok". Momenty byly tez, ale spokojne, bez zblizen. Jednak nie ze wzgledu na momenty film przykul, nie po raz pierwszy zreszta, moja uwage. Ze wzgledu na tresc- to przede wszystkim. No i ze wzgledu na efekty. Jak milo jest popatrzec na ludzi, ktorych grawitacja sie nie ima. Tez chcialabym tak poskakac.&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/OQw5s2oiqk0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podoba mi sie ten film szalenie. Dla mnie watek the best w nim, to przeciwstawienie sily umyslu potedze milosci. Przeciez "tamta kultura", ech nie (!)- lepiej mowic "tamta strefa religijna" -stawia na wyzwolenie czlowieka ze wszystkiego co ziemskie... z milosci takze, albo przede wszystkim z milosci, jako zrodla wszelakich przywiazan i zniewolen. &lt;br /&gt;Pod koniec filmu glowny bohater stwierdza, ze zmarnowal cale zycie szukajac tego, co nieistotne i ze milosc rzadzi:) A wedlug mnie do stanu wewnetrznego opanowania ( czyli wlasnymi emocjami i uczuciami "sterowal" niezle) doszedl daleko. &lt;br /&gt;Piekny film- nie tylko o milosci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-5165230374354299259?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/5165230374354299259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/potega-milosci.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5165230374354299259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/5165230374354299259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/02/potega-milosci.html' title='Potega milosci.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/OQw5s2oiqk0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4574579949602233942</id><published>2011-01-29T18:08:00.001+01:00</published><updated>2011-01-29T18:27:58.636+01:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>" W czterech ścianach"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokument. TVP Kultura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;reż. Alexsandra Westmeier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemcy 2007 &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       " Zawsze życzę mu dobrej nocy" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   ...ktoś kiedyś powiedział, że dziecko jest strzałą, którą trzeba dobrze wyważyć, solidnie napiąć cięciwę i wypuścić w świat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie każdy jest dobrym strzelcem. Czasem strzała trafia.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Niewielkie miasto na Uralu. Sklepy, szkoły, urzędy, osiedla i więzienia.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z zakładów karnych to więzienie dla dzieci. Dzieci w wieku od 8 do 15 lat. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.....matka Toli nie prała, nie gotowała, nie zajmowała się dzieckiem. Ojciec starał się przemówić jej do rozumu. Najpierw tłumaczył później używał  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;argumentu pięści. Pewnego razu wystawiła mu wózek z Tolą za drzwi i pożegnała słowami: " Zabieraj swojego bękarta". Poszli sobie.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;" Starałem się go nie bić, wpajać pewne zasady - opowiada ojciec - ale czasem mnie wkurzał to obrywał". Kiedyś Tola poszedł do matki. Chciał  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z nią mieszkać. Matka kazałamu się wynosić. Powiedziała, że nie jest jej potrzebny do szczęścia.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Tola ma 14 lat. Intelgentną twarz, poważną i dorosłą. Jego wypowiedzi nie wskazują na to, ze w szkole tylko bywał.Wzbudza sympatię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pił, kradł, bił aż któregoś dnia zabił. Od roku jest osadzony. W nocy ma koszmary. Gdy opowiada o morderstwie głos mu się łamie..to ciągle do  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niego wraca. Do ojca pisze listy, czeka na słowa od niego. Każde jest bezcenne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Andriusz ma 11 lat. Pisze list do mamy. "...kochana mamo...bardzo Cię kocham.."...płacze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam chciałaby go odwiedzić. Opowiada, ze ciągle o nim myśli. Nie ma pieniedzy na podróz ale zawsze życzy mu dobrej nocy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Wowa, 12-to letni, miły, hmmm..chłopczyk. Wowa okradał piwnice. Nie miał co jeść. Marzy o tym, zeby być windziarzem, jak jego tata. Jego  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tata był dobrym człowiekiem, zmarł na zawał. Potem wujek Wowkę biłi wsadził do czubków. Tam dali mu tabletki po których spuchł. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Piszą listy do rodzin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  " Kochana babciu. Pamiętam jak smarzyłaś dla mnie ziemniaki. Pamiętam twoje ręce...". Lub nie piszą " nie chcę pisać do mamy. Zabiła  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;babcię, jestem na nią obrażony". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Drugi Wowa cieszy się. Niebawem wychodzi na wolnosć. Jego brat też. Mama siedzi w więzieniu naprzeciwko. Jedna siostra nie żyje.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Została zabita, gdy pijana wracała do domu. Miała 16 lat. Druga czeka na osadzenie. Jest jeszcze jeden brat. Jeszcze nie miał wyroku. Dbają o  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niego.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Romek nie wie gdzie jego tata. Ojczym był dobry. Wyjechał i nie wrócił. Pewnie nie żyje. Gdyby żył, wróciłby do nich. Płacze. Nie chce wracać  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do domu. Chce się uczyć a tam nie będzie mógł.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Daniła jest tu dwa lata. Nikt go nie odwiedza. Mama się przprowadziła a on nie wie dokąd. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Chłopcy pracują, uczą się, czytają, mają swoje obowiązki. Każda chwila musi być czymś zajęta. A nocą powracają koszmary, tęsknoty,  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;marzenia... i dorosłe dzieci płaczą samotnie w kilkudziesięcioosobowej sypialni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Tola. - " Gdy stąd wyjdę, muszę się napić..i zapalić papierosa". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   91% ponownie trafi za kraty ale tym razem do więzienia dla dorosłych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobry film. Dobrze zrobiony. Nie wwierca się w umysł swoim dramatyzmem. Treści przekazują same dzieciaki. Nie wjeżdża widzowi na  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"psychę" a jednak porusza niesamowicie. Siedzi w głowie. do tego stopnia, ze myślisz.." film zrobiony 4 lata temu...gdzie jest dziś Tola?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka tekstu jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;jota772&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/H5is5LTSgEY" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4574579949602233942?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4574579949602233942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/blog-post_29.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4574579949602233942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4574579949602233942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/blog-post_29.html' title='...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/H5is5LTSgEY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-8605634137659963735</id><published>2011-01-26T20:58:00.002+01:00</published><updated>2011-01-26T21:39:25.715+01:00</updated><title type='text'>Skrot.</title><content type='html'>Pisze na starej, ale jakze ukochanej przeze mnie maszynie i niestety nie potrafie ustawic na niej polskich znakow. Nie martwi mnie to zbytnio, bo mam "mniej roboty" z zawiloscia pisania. Jedyny minus w tym wszystkim jest taki, ze Wam moze byc trudniej to odczytywac. &lt;br /&gt;Zycie zaczelo mi sie krecic dosc szybko i nie czuje potrzeby pisania. Brak mi czasu na glebsze przemyslenia. "Wejscie" w temat, pomedytowanie nad nim.&lt;br /&gt;Jak dobrze, ze mam prawo jazdy! Jezdze juz pewnie. Zapuszczam sie w nieznane rejony. Nie straszne mi centrum, chociazby, Köln. Nie potrafie jednak obsluzyc GPS-a. Dzieki motoryzacyjnemu usamodzielnieniu, wypuszczam sie na wieczorne, wodne gimnastyki. Znalazlam sobie prace. Huraaaaa!!!! Moge co nieco zdradzic, bo umowe mam podpisana. Praca jest na 1/3 etetu. Przy malym dziecku nie moge dostac nic wiecej. Ale bede pukac gdzie sie tylko da, azeby wiekszy kontrakt, kiedys tam, wydebic. Na probnych dniach wypadlam na tyle dobrze, ze "naczalstwo" nie potrzebowalo, widocznie, glebszej analizy mojego przypadku. Po trzech dniach umowa byla podpisana. Praca skomplikowana nie jest, ale jej warunki do najfajniejszych nie naleza. Za jakis czas zdradze Wam wiecej szczegolow. &lt;br /&gt;M. poczul sie troche dotkniety ( ech...ta mentalnosc i te roznice- facet niemiecki jest "zobowiazany" w wiekszosci przypadkow zarobic na rodzine....i M. poczul sie lekuchno drasniety, ze zona do domowej kasy pragnie sie dolozyc)&lt;br /&gt;Poza tym docieram sie z tesciowa. Nie jest to latwe docieranie sie. Byc moze wcale nam sie to nie uda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/w-YT5rH-udE" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="300" height="198" src="http://www.youtube.com/embed/n3yfRNrPRiA" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="300" height="255" src="http://www.youtube.com/embed/pCeetupwpPo" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-8605634137659963735?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/8605634137659963735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/skrot.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8605634137659963735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/8605634137659963735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/skrot.html' title='Skrot.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/w-YT5rH-udE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-1287612865934069277</id><published>2011-01-18T15:19:00.003+01:00</published><updated>2011-01-18T15:40:32.303+01:00</updated><title type='text'>Siedem...</title><content type='html'>Zostałam wyróżniona przez Kreatywną,Perfekcyjną Mammę i wynika z owego wyróznienia to, że powinnam przyłączyć się do zabawy i zdradzić wam siedem rzeczy- spraw, których o mnie jeszcze nie wiecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Dłubie w nosie, kiedy nikt mnie nie widzi (a przynajmniej kiedy wydaje mi się, że nikt mnie nie widzi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Jestem klamociarą. Nie potrafię pozbyć się starych, przeczytanych czasopism...bardzo często wracam, po iluś latach, do zawartych tam informacji, wywiadów, które nie mają na daną chwilę żadnego znaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Szczęście kojarzy mi się ze świętym spokojem. Najfajniejszy czas kiedy jest cicho i mogę w ciszy i nic nierobieniu (umysłowym) zamrzeć, zawiesić się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Przeklinam- często w myślach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Chciałabym odwiedzić Grenlandię, spędzic urlop w Skandynawii,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Często robie to, czego nie lubię, chociażby sprzątam, nie znoszę mycia okien!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Zdarza mi się telepatycznie rozmawiać z ludźmi( tymi,którzy tego chcą, ma się rozumieć)- SPRAWDZONE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastepny punkt tej zabawy polega na tym, że powinnam wytypować kilka blogów,które chetnie odwiedzam i napisać dlaczego. I ....ja Was wszystkich bardzo chetnie odwiedzam, a kiedy ktoś z Was przestaje pisać to mi tego bardzo brakuje. Mogę wytypować Was wszystkich:)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-1287612865934069277?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/1287612865934069277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/siedem.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1287612865934069277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/1287612865934069277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/siedem.html' title='Siedem...'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2770854929352108128</id><published>2011-01-13T18:16:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T18:20:42.295+01:00</updated><title type='text'>....</title><content type='html'>Czuje się bardzo żle, fatalnie i okropnie...jakbym zrobiła coś zlego....&lt;br /&gt;[p-08912083749479-01$%#@^!&amp;@*!()@)#(_!!+)!_)*(&amp;^&amp;%^&amp;"{)()&amp;^?&gt;&lt;KJUYTYT^&amp;*()_)_+QYTR%^!@$^@%#(!*^+*##+)@+@!+_)(*(^&amp;&amp;%$%#@$!@$^%ERTGYJHLK&gt;NM&lt;:"|&lt;br /&gt;191380-=)!(*#(*^*%)_@)+IOKPJIWDHKLWEH CVIJWYKUIOP"|{)(*&amp;^%$@#%^ERYTFSGV ZBMMŁ WFTDYRXCFGJVHNMJKUYTFUDRYVYBMKL&lt;:&gt;K&lt;MJYUGHJKBuinygiuvbhuefnkl;wirhugyuoeti ksfh2364587910[8hjfmnc vpgirhu45y798v i5u3897n mgscji[q3458957967025 oqu7i3874579-31-=850-= hfg902-895wq[tug[wrgnh[qwbnq[ i5y784-290uf0 jhkdlhvbpiqe745389q-04 8u5y9q-pghv;fbk.b v.dnmn4i758 589huifg;nqb &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="300" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iNLswWg_e3E?fs=1&amp;amp;hl=de_DE"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iNLswWg_e3E?fs=1&amp;amp;hl=de_DE" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="300" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2770854929352108128?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2770854929352108128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2770854929352108128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2770854929352108128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/blog-post.html' title='....'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-3912701755290195195</id><published>2011-01-08T22:32:00.012+01:00</published><updated>2011-01-08T23:55:50.244+01:00</updated><title type='text'>Towarzyska tragedia.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjZmsxPrPI/AAAAAAAABE4/BP1NF6WsdpE/s1600/CSC_0356.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjZmsxPrPI/AAAAAAAABE4/BP1NF6WsdpE/s400/CSC_0356.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559932998864841970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U nas roztopy. Błocko, mokro, ale ... wiosennie. Ciekawe jak długo taki stan rzeczy się utrzyma? &lt;br /&gt;Marie nie bacząc na pogodę rozpoczęła sezon narciarski.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjY5fW8lvI/AAAAAAAABEo/yYH4lv4tfCQ/s1600/CSC_0349-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 145px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjY5fW8lvI/AAAAAAAABEo/yYH4lv4tfCQ/s400/CSC_0349-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559932222170765042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starzy się zlitowali i buty na zimę ( w końcu) Dziecięciu zakupili. Wystarczy na kilka lat- trzeba mysleć przyszłościowo.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjZNKofZWI/AAAAAAAABEw/9M0WRUoFiXY/s1600/DSC_0343-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 353px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjZNKofZWI/AAAAAAAABEw/9M0WRUoFiXY/s400/DSC_0343-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559932560204588386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Poza butami i sezonem narciarskim,  specerujemy. Podziwiamy nasza miejscowość, którą znamy na wylot. Idąc sobie dzisiaj na owo podziwianie miejscowości napatoczyłyśmy się na "znajonego"- bywalca- z kafeteryjki, w której pracuje pewna Polka- pani X-, o której zresztą kiedyś napomykałam w poście o Polakach na zachodzie. Nie ciągnie mnie w kierunku głębszej znajomości z panią X. Długo się nie pokazywałam w "jej królestwie". Omijałam większym łukiem kawiarenkowy zakątek, aż do dzisiaj.&lt;br /&gt;Wracając do rzeczy- na przejściu dla pieszych natknęłyśmy się na rzeczonego  "bywalca" ( też Polaka), no i czekając na zielone pogadaliśmy sobie ot tak bez sensu...o pogodzie, co u mnie słychać...on na kawę do X wali ...bla, bla, bla, bla.... Po czym miło się pożegnaliśmy, przekazałam pozdrowienia "komu trzeba było i wypadało przekazać" i sruuuu na lewo, on na prawo, zadowolona, że nie muzę wysilać się na uprzejmość i beblanie bez ładu i składu.&lt;br /&gt;Po pewnym czasie ( nie za długim czasie),  mojej Młodej zachciało się pić, jeść bułę, siku, kupę i inne problemy wieku dziecięcego zaczęły ją atakować.  Nic to. Wyjścia nie ma. Nada grzać do ...wiadomo gdzie... no do rodakow trzeba grzać- oni wspomogą...kupę pozwolą Dziecku "zładować", napoją, nakarmią  itd., czyli wylądowaliśmy u pani X. Nawet się kobieta ucieszyła. Zastanawiała się co u mnie się dzieje......  Dobrze nam szło do chwili, kiedy to zaczeli pojawiać się pierwsi klienci-Niemcy. I nie z powodu niemieckich klientów zrobiło się niemiło, ale ...no ja nie potrafię tak. Może to tylko kwestia wprawy i treningu? Zaczęło się gadanie po polsku o tych , którzy wchodzili i zajmowali stoliki. &lt;br /&gt;-Patrz! A ten prawiczek ( poznałam 70 letniego prawiczka), jak się na tą kobitę patrzy! Kuuu... nie wiedziałby co zrobić gdyby do akcji doszło!- Chichotała dwójka rodaków, a ja pąsowiałam, bo obawiałam się, że reszta ludzi to rozumie. &lt;br /&gt;-Kawa wypita w dobrym towarzystwie smakuje lepiej niż samemu.- Wtrąciłam po niemiecku, ażeby nadać inny wymiar rozmowie, żeby się pan "prawiczek" jednak dosiadł do pani, od której nie odrywał wzroku...no i żeby reszta przestała z tą bezczelnością. W końcu "wpatrzony" usiadł razem z tą, w którą się wpatrywał. Zajęli sie sobą, a "pozostali" mieli ubaw....&lt;br /&gt;-Hans. Ty się z nią nie zadawaj! To zołza!- Padło pouczenie w kierunku siedemdziesięciolatka, kiedy "zołza" wyszła.- Tu taka inna, fajna przychodzi. Pokaże ci ją.- Zaproponowała pani X.&lt;br /&gt;- Ja wiem.- Odpowiedział Hans.- To nie jest kobieta dla mnie. Po gadce wyczułem. Miałbym przerąbane.&lt;br /&gt;-No widzisz. Taki chłop jak ty nie może byle kogo brać. Masz czas. Poszukaj na spokojnie. 70-siątka to jeszcze nic- Jaja sobie robiła "kawiarenka". Siedziałam jak na szpilkach, jak na rozżarzonych węglach. &lt;br /&gt;Tak gadano o prawie każdym kogo znano i kto wchodził na kawę. W końcu wyczłapałam się....nawet nie chcę myśleć co o mnie poleciało. Pieprzę! Nie wiem -może to ja mam w czerepie narąbane? Może to normalka, tylko mi brak poczucia humoru? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Zdjęcia ze spaceru.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjkjJpdBvI/AAAAAAAABFA/5Dhf91JV4wU/s1600/DSC_0305-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjkjJpdBvI/AAAAAAAABFA/5Dhf91JV4wU/s400/DSC_0305-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559945032525219570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjkrIqKtPI/AAAAAAAABFI/X_gKj6VaRuc/s1600/CSC_0340.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 187px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjkrIqKtPI/AAAAAAAABFI/X_gKj6VaRuc/s400/CSC_0340.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559945169698731250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjk3zHzWoI/AAAAAAAABFQ/m4DD0HxpOro/s1600/CSC_0351-1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjk3zHzWoI/AAAAAAAABFQ/m4DD0HxpOro/s400/CSC_0351-1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559945387255749250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjlA7_eheI/AAAAAAAABFY/nVrN4OOg5fs/s1600/CSC_0341-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjlA7_eheI/AAAAAAAABFY/nVrN4OOg5fs/s400/CSC_0341-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559945544255571426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjlJxoX5YI/AAAAAAAABFg/9lvZICkn_Fo/s1600/DSC_0324-2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 367px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjlJxoX5YI/AAAAAAAABFg/9lvZICkn_Fo/s400/DSC_0324-2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5559945696093136258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-3912701755290195195?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/3912701755290195195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/towarzyska-tragedia.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3912701755290195195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/3912701755290195195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/towarzyska-tragedia.html' title='Towarzyska tragedia.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TSjZmsxPrPI/AAAAAAAABE4/BP1NF6WsdpE/s72-c/CSC_0356.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-950456645850270877</id><published>2011-01-05T23:03:00.003+01:00</published><updated>2011-01-05T23:33:02.142+01:00</updated><title type='text'>Odkrycia.</title><content type='html'>Chialam poruszyc kilka tematow, ktore mi sie po glowie szwedaja, ale chyba "przemina z wiatrem"... odejda, bo nie chce mi sie mysli ukladac w "poprawne" zdania. Na razie odpuszczam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Moze wiec cos lzejszego? Oooo-  np.: o pewnym elemencie roznych ludzkich mentalnosci, jakim jest poczucie humoru. Ci, ktorzy maja do czynienia z obcokrajowcami badz to na codzien, badz zglebiaja "problematyke" kultury jakiegos fascynujacego ich narodu, wiedza bardzo dobrze, ze z poczuciem humoru ( jak zreszta i ze wszystkim ) to nie taka prosta sprawa. Zanim zalapiesz z czego to oni sie smieja ( najtrudniejsze sa oczywiscie jezykowe glowolamacze, zbitki wyrazow, lub tez gra wyrazow, ktora ich bawi) i wchodzisz w ich styl poczucia humoru, mija sporo czasu. &lt;br /&gt;Lubie kilku niemieckich komikow. Ten, ktorego chce Wam zaprezentowac jest, wedlug mnie, gienialny. Facet z nieprzecietnymi zdolnosciami aktorskimi. Wciela sie w bardzo wiele, wymyslonych przez siebie, postaci kobiet i mezczyzn....no jest swietny. &lt;br /&gt;Moze bardzo prosty, w swym wyrazie, pokaz w jego wykonaniu- taki, ktory powinniscie zrozumiec, o ile jako tako orientujecie sie w angielskim. Chodzi o to jak postrzegani sa Niemcy za granica. Komik opowiada  o "swoich" doswiadczeniach z kursu intensywnej komunikacji dla doroslych, ktory odbyl w Ameryce. Odgrywa scenke zwiazana z przedstawianiem sie uczniow. Nastepnie opowiada o wieczornej modlitwie roznych narodowosci na placu Sw. Piotra ...chodzi w tym wszystkim o  niemieckie "brzmienie"  ( dajcie znac, czy film Wam sie otwiera, bo ostatnio coraz z tym trudniej).&lt;br /&gt;&lt;object width="300" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/547a5esPuqE?fs=1&amp;amp;hl=de_DE"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/547a5esPuqE?fs=1&amp;amp;hl=de_DE" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="300" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tutaj wydurnia sie na rozdaniu jakichs nagrod muzycznych.&lt;br /&gt;&lt;object width="300" height="193"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MHutlI4AsLs?fs=1&amp;amp;hl=de_DE"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MHutlI4AsLs?fs=1&amp;amp;hl=de_DE" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="300" height="193"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-950456645850270877?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/950456645850270877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/odkrycia.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/950456645850270877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/950456645850270877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/odkrycia.html' title='Odkrycia.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-2312050228910025199</id><published>2011-01-01T16:23:00.024+01:00</published><updated>2011-01-01T23:55:41.640+01:00</updated><title type='text'>Rytuał.</title><content type='html'>Ten post "chodzi" za mną od jakiegoś czasu, ale zawsze się wstrzymuję. Blog powinien być osobistym miejscem, w którym możemy sobie napisać co nam się żywnie podoba, ...pisząc to co nam się faktycznie żywnie podoba; wydaje, wierzymy w to, lub czujemy, że być może tu leży "nasz" fragment prawdy -wystawiamy się od razu na ludzki osąd. O wzajemnym zrozumieniu i ewentualnym pokazaniu sprawy czyimiś subiektywnymi oczami, nie ma mowy. Jest to osąd, jakby na to nie patrzeć. A w sytuacji kiedy otwierasz swoje wnętrze, może to być dla "otwierającego się", osąd bardzo raniący i miażdżący. &lt;br /&gt;W każdym bądź razie tekst napiszę...hm...czy go opublikuję- to sprawa niepewna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znałam - słyszałam wypowiedzi- praktykujących kiedyś satanistów, którzy próbowali wyjść z pewnego zaklętego kręgu "swojej formacji". Czy trafili do sekty? Trzeba by było zdefiniować pojęcie. Dla niektórych każde "religijne" ugrupowanie to sekta. Pierwsi chrześcijanie byli traktowani jak sekciarze i w potocznych rozmowach słyszało się stwierdzenia, że to ci, którzy spozywaja "ludzkie" cialo i piją "ludzką" krew. Szczerze powiedziawszy zarzut wysuwany jest również współcześnie.  Czy oby niesłusznie? Sprawa polemiki.&lt;br /&gt;   Wracając do owych satanistów próbujących wydostać się z czegoś tam. Hm...łatwo im nie było. Nie chodzi o to, że łatwo im nie było bo ktoś za nimi chodził, straszył i pogróżki miotał, tylko trudno im było psychicznie uwolnić się od pewnych "zaszłości", "psychicznych wpojeń", wierzeń i zawierzeń....Zdarzały się też przypadki, że jednak słyszeli głos swojego pana nawołujący do powrotu, widzieli postacie czychające na ich życie, namawiające do samobójstwa....PARANOJA!? Całkiem możliwe. Jakiemu panu służysz tak masz? Czuję się za słaba w temacie "satanizm" na głębsze, powazniejsze dyskusje... &lt;br /&gt;No dobrze, możnaby było pokusić się o stwierdzenie, że ...  tym którzy chcą wydostać się z szeregów KK też łatwo nie jest. Też mają swój zaklety krąg wierzeń, rytuałów i przez to popadaja w uzależnienie od instytucji, ktora im te obrzedy zapewnia.....&lt;br /&gt;  "Co? Wyjdę na zewnątrz, a tam brak miłości, bo prawdziwą miłość gwarantuje tylko  kościół.", " Jak to tak bez, dającej siły na życie, Komunii Św. żyć? Ja tak nie chcę!", " Mam wyrzec się Jezusa? I co dalej? Do kogo pójdę? Piekło?" ...Czyż to nie brzmi jak typowe pranie mózgu? Jak typowe uzależnienie? Niemożność życia bez niedzielnego obrządku? Bez pewnych powtarzalnych rytuałów, które......no właśnie -które co? Sama sobie ostatnio zadaje to pytanie. Zaznacze może przy okazji, że postać Jezusa bardzo mnie fascynuje. Lubię tradycje chrześcijanską, dla wszystkich "uszczypliwych" dodam, że nie chodzi mi o rzezie niewiniątek, wyprawy krzyżowe, Inkwizycje...nie o taką "tradycje" mi chodzi. O świeta Bożego Narodzenia, o Pasterkę, o Wielkanoc, o Zielone Świątki......Człowiek potrzebuje świetowania. Kiedy możemy jednak mówić o wolności w tym co robimy, a kiedy o przymusie, o dostaniu się w szpony machiny nakręcającej poczucie winy i zniewolenie jednostki? Niedzielna Msza Św. opuszczona- to brachu stan niełaski....jazda do spowiedzi leniuchu jeden- tak myśli przecież wielu spowiedników, a poza tym z czym/ z kim tu dyskutować skoro dekalog reguluje te sprawy? Wyznacza ci "sto kroków", które możesz zrobić w szabat. &lt;br /&gt;Trafiałam na różnych kapłanów. Na katolickich ortodoksów, na tych bardziej "wyluzowanych" w pozytywnym tego slowa znaczeniu i nastawionych na ludzi i ich potrzeby, na takich, którzy tym co robili zaprzeczali całej, głoszonej przez siebie ideologii. Na ludzi tam natrafiałam, którzy chcieli żyć jak Jezus nauczał, bądź twierdzili, że tak żyć chcą, a co z tego wychodziło to czasami pożal się Bożę. Kościół pełen "grzeszników", "ślepców" wiedzących teoretycznie jak żyć się powinno, a robiących często na odwrót, bo .....robienie na odwrót służyło bardziej ich interesom niż potrzebom innych. I może na marginesie, dla tych co chca przybic sobie piątkę i powiedzieć : "Wiedziałem!"- TAK BYWA WSZĘDZIE! Poczynając od domu rodzinnego, a na polityce, kościele, szkole, miejscu pracy kończąc. &lt;br /&gt;Po co nam w takim razie kościół? Religia? Nie wiem. Mi pomaga. Rytuał mi pomaga. Uruchamia pewnien "haj" emocjonalny i ładuje mnie pozytywnymi uczuciami - niech będzie, że trwającymi niedługo ( w moim przypadku zaczęło sie od poszukiwania wolności od negatywnych emocji). Czy może wyniknąć z tego coś niebezpiecznego? Nie mam pojęcia. Praktykujacy twierdza, ze nie. Ich ta wiara uwalnia.&lt;br /&gt;Moze to dziala tak, jak przy ogladaniu TV Trwam? Znam ludzi oglądających ta telewizje i wyszukujących informacji nie do wypatrzenia w ogólnokrajowej kablówce- ogólnie wartościowych informacji ( sama tak robie). Znam też  i takie przypadki, które łykały każdy wetknięty tam program jako jedyny właściwy a potem zaczepiały ludzi w kościele, tych przyklękających na lewym kolanie przed najświętszym sakramentem ( zaczepiajacy nie wiedzieli nic na temat lewonoznej lateralizacji- tego juz program nie wyjasnil), i pouczały, ze nie można tak czynić, bo siostra Anastazja ostrzegała przed tego typu klękaniem w pewnej audycji w Radio Maryja.( Strach pomyslec, co ci ludzie maja do głowy napchane). &lt;br /&gt;Nie chce o kościele jako takim pisać.Bóg nie jest ograniczony jakimikolwiek murami, grupa ludzi, co nie znaczy, że ludzie będący w kościele są Go "pozbawieni". Ani jedni (koscielni), ani drudzy (poza kosciolem) nie są Go "pozbawieni". Nie chodzi mi nawet o to, czy ktoś w to wierzy, czy nie. Ja wierzę. &lt;br /&gt; * Pamiętam opowiadanie pewnego tutejszego znajomego, który podczas drugiej wojny światowej służył w Dywizji Pancernej.  Bardzo często, niech będzie że to miało związek ze starością, płakał nad ilością poległych ludzi: starość, sumienie, zbliżająca się smierć.....Niemiecki oddział był kiedyś ostrzeliwani przez wojska alianckie. Szanse na przeżycie ostrzeliwani mieli nikłe, albo smierć, albo ten , który przeżyje trafi do niewoli. Czołg, którym kierował znajomy dostał pociskiem. Załoga w środku oszołomiona, nie dawała znaku życia. I nagle, w ciszy przed burzą, usłyszał, ów raczący nas swoimi wspomnieniami; komendę, wypowiadane gdzieś spoza niego słowa, i siłe pchającą go do ucieczki- jakby "ktoś go przeniósł"- "wstawaj i uciekaj na drugą stronę". Ledwo nasz rozmowca to "zrobił", w miejscu, w którym leżał poprzednio wybuchł kolejny pocisk. "Pan Bóg" sobie jaja robi, czy jak? Powinien "stać" po stronie tych, którzy byli krzywdzeni- nieprawdaż?&lt;br /&gt;-"Coś" uratowało mi życie! I nie wiem dlaczego akurat ja na to zasłużyłem. przecież ci inni nie byli wcale lepsi, ani gorsi ode mnie! Każdy chciał zyć! Dlaczego ja?- Cudownie ocalony próbował rozwikłać zagadkę.&lt;br /&gt;-Bo Twoja matka modliła się nieustannie za ciebie i twojego brata.- Padła odpowiedź. &lt;br /&gt;Dziwne? Ja "rozwiazanie" znalazłam w praktyce modlitwy i ...wydaje mi się, że wiem jak to działa. &lt;br /&gt;No i na zakończenie rytuały, obrzędy, wierzenia... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=AXdhF1fUVYI"&gt;Sataniści.(?)&lt;br /&gt;&lt;/a&gt; jeżeli nie ma u ciebie polskiego tekstu wciśnij pod paskiem mierzącym długośc trwania filmu przycisk "cc"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-2312050228910025199?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/2312050228910025199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/rytua.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2312050228910025199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/2312050228910025199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2011/01/rytua.html' title='Rytuał.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1377092314095453067.post-4928727809129851260</id><published>2010-12-29T17:53:00.015+01:00</published><updated>2010-12-29T21:51:47.913+01:00</updated><title type='text'>Nudno.</title><content type='html'>Ogólnie -u mnie nudno. Świat kręci się wokół tych samych, stale wykonywanych czynności. Bycie kobieta domową polega na służeniu bliskim. Pomimio tego, że najmłodszy członek rodziny próbuje usamodzielnić się jak najszybciej się to da, to i tak nie umniejsza to faktu, że służyć mu trzeba i "wysysa" ten członek całą parę z rodziców. Jednak nie narzekam. Nie wyobrażam sobie  życia bez Małej. Wcześniej było fajnie choc inaczej, ale teraz też jest fajne .... Strach mnie czasami tylko dopada, w jakim świecie przyjdzie żyć mojemu dziecku?&lt;br /&gt;Do Polski nie pojedziemy, bo M. "naprawiał" kaloryfer i poparzył sobie poważnie rękę. Zamiast więc grzać sobie tyłki na przepięknych Mazurach i opalać się w bikini na własnej ziemii, musimy tkwić w zmrożonym Dojczlandzie, odpalać piecyk gazowy, szczękać zębami, odsniezac i ....  inne głupoty robić:))) &lt;br /&gt;W związku z niejechaniem, za ostałą kasę, pozwoliłam sobie kilka ebooków zakupić i czasami uda mi się na kanapie przed ebookiem poleżeć ( tak właśnie wygląda życie na "zgniłym zachodzie"):) &lt;br /&gt;Marie okazała się bardzo skromnym dzieckiem i na pytania: "Co chciałabyś dostać w tym roku od Mikołaja?". Odpowiadała: "Czekoladę". No i Mikołaj okazał się nad wyraz szczodry...tak nagradzana jest skromność i pokora maluczkich:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtrEw3lfXI/AAAAAAAABDg/y8ZCHr-gIss/s1600/DSC_0227.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtrEw3lfXI/AAAAAAAABDg/y8ZCHr-gIss/s400/DSC_0227.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556152294873333106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Teraz Dziecię powinno się od matczynej kuchni odpimpać.... Niestety takie odpimpanie się ma swoje plusy i minusy. Musimy "pochłaniać" "hektolitry" zupy, "kotletów" i "surówek", które Marie przygotowuje w tempie błyskawicznym, a wyglądają one mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtsDuk6aFI/AAAAAAAABDo/nBme_IOujuM/s1600/DSC_0225.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtsDuk6aFI/AAAAAAAABDo/nBme_IOujuM/s400/DSC_0225.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556153376589899858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ojciec grozi Małej, że wystawi jej kuchenkę na licytacje. Młoda się tym nie zrażą i gotuje dalej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ażeby styraną Dziecinę od garów odciągnąć, łażę z nią na spacery. Dzisiaj było pięknie.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRts4EljPsI/AAAAAAAABDw/W0ZQ_J2iTTM/s1600/CSC_0249.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 311px; height: 364px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRts4EljPsI/AAAAAAAABDw/W0ZQ_J2iTTM/s400/CSC_0249.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556154275851353794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet krowy przy przedszkolu śnieg nie pominął.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRttDzFw2tI/AAAAAAAABD4/sk3jMEJzVkQ/s1600/CSC_0290.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRttDzFw2tI/AAAAAAAABD4/sk3jMEJzVkQ/s400/CSC_0290.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556154477313055442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRttRW_KiPI/AAAAAAAABEA/KWPqLRnueMc/s1600/DSC_0279.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRttRW_KiPI/AAAAAAAABEA/KWPqLRnueMc/s400/DSC_0279.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556154710287354098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szopka w kościele.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtteq7YX7I/AAAAAAAABEI/FKJxDkM4fFs/s1600/DSC_0264.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtteq7YX7I/AAAAAAAABEI/FKJxDkM4fFs/s400/DSC_0264.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556154938978492338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postępy Marie w nauce czytania. Zreszta ona uważa, że powinniśmy oszczędzić jej edukacji przedszkolnej i wysłać ją do szkoły.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRuJ45WPvWI/AAAAAAAABEg/w_8aXZAUQpA/s1600/CSC_0276.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRuJ45WPvWI/AAAAAAAABEg/w_8aXZAUQpA/s400/CSC_0276.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556186175851445602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtuDWwvU3I/AAAAAAAABEY/5MtScMPvJrs/s1600/CSC_0296.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtuDWwvU3I/AAAAAAAABEY/5MtScMPvJrs/s400/CSC_0296.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556155569220309874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1377092314095453067-4928727809129851260?l=maran-89.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://maran-89.blogspot.com/feeds/4928727809129851260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2010/12/nudno.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4928727809129851260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1377092314095453067/posts/default/4928727809129851260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://maran-89.blogspot.com/2010/12/nudno.html' title='Nudno.'/><author><name>Ania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05538451772172494351</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-OvHbB41WmjA/TeoP2eXVHvI/AAAAAAAABMI/HlE_Mz0PH54/s220/CSC_1456.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_6q03g5CzpUQ/TRtrEw3lfXI/AAAAAAAABDg/y8ZCHr-gIss/s72-c/DSC_0227.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry></feed>
